Wiadomości

Cytowanie Biblii nową „zbrodnią” Kaczyńskiego

Profesor Stanisław Obirek (dawniej jezuita) oznajmił, że odwołanie się w przemówieniu do biblijnego rozumienia słowa ramię (czyli siła) „budzi zdziwienie, a nawet niesmak”. - Tekst dotyczący siły ramienia wskazuje na przeświadczenie ludu izraelskiego, że Bóg jest po ich stronie i że Bóg zwycięży - stosowanie tego do własnego projektu politycznego jest więc nadużyciem semantycznym, to upolitycznianie religii. To jest naganne, szkodliwe i niebezpieczne – oceniał w radiu Tok FM Obirek.

2 min czytania
Cytowanie Biblii nową „zbrodnią” Kaczyńskiego
Cytowanie Biblii nową „zbrodnią” Kaczyńskiego

To już nawet przestaje być śmieszne. Niezależnie od tego, co powie lub nie powie Jarosław Kaczyński zawsze znajdzie się jakiś ekspert, który oznajmi, że jego słowa (albo milczenie) to wezwanie do nienawiści, dzielenie Polaków czy demagogia. Teraz takie opinie wywołało zacytowanie przez Jarosława Kaczyńskiego Biblii.

/

Profesor Stanisław Obirek (dawniej jezuita) oznajmił, że odwołanie się w przemówieniu do biblijnego rozumienia słowa ramię (czyli siła) „budzi zdziwienie, a nawet niesmak”. - Tekst dotyczący siły ramienia wskazuje na przeświadczenie ludu izraelskiego, że Bóg jest po ich stronie i że Bóg zwycięży - stosowanie tego do własnego projektu politycznego jest więc nadużyciem semantycznym, to upolitycznianie religii. To jest naganne, szkodliwe i niebezpieczne – oceniał w radiu Tok FM Obirek.

 

Niedopuszczalne jest także, zdaniem prof. Obirka odwołanie się do Pawłowych słów, tak często cytowanych przez błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę („zło dobrem zwyciężaj”). - Odwoływanie się do słów Jerzego Popiełuszki też jest czymś wysoce niestosownym, ponieważ jest to przykład skrajnego przekłamywania tekstu. "Zło dobrem zwyciężaj" dotyczyło zupełnie innych, wyrazistych kontekstów - sytuacji prześladowania Kościoła, w państwie programowo ateistycznym. Natomiast w wypadku Jarosława Kaczyńskiego jako prezesa partii opozycyjnej jest to sytuacja walki o władzę – przekonuje Obirek i dodaje, że wykorzystywanie religii jest nowym elementem w retoryce prezesa Prawa i Sprawieliwości. - Ten nowy element powinien jego zwolennikom i komentatorom zapalić czerwone światło, że granica przyzwoitości została przekroczona - podkreśla antropolog kultury.

 

A dalej jest tylko weselej. Możemy dowiedzieć się, że cytowanie Biblii to język nienawiści. - Prezes Kaczyński nie pozostawia marginesu do dyskusji - mamy do czynienia ze skrajną demagogią, nadużyciem języka religijnego do bezpośrednich celów politycznych i jest to niezgodne z obowiązującymi standardami przyzwoitości w debacie publicznej - kontynuuje profesor Obirek. - Mówiąc wprost - jest to język nienawiści, który nie tylko prowadzi do polaryzacji, ale do wykluczania, do dzielenia na lepszych i gorszych, na swoich i obcych. Historia dostarczyła wystarczających dowodów, że tego rodzaju retoryka łatwo przeradza się w akty przemocy i nienawiści. Słowa bywają groźne, zwłaszcza jeśli odwołują się do przekonań religijnych, z trudnością poddających się racjonalizacji – przestrzega.


TPT/Tokfm.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej