Polska

Czarzasty wściekły. Płacze, że Schetyna ,,wszystko psuje''

Włodzimierz Czarzasty nie kryje swojej wściekłości na Grzegorza Schetynę. Lider SLD nie może wybaczyć szefowi Platformy, że odebrał mu część znanych polityków.

2 min czytania
Czarzasty wściekły. Płacze, że Schetyna ,,wszystko psuje''
Czarzasty wściekły. Płacze, że Schetyna ,,wszystko psuje''

Włodzimierz Czarzasty nie kryje swojej wściekłości na Grzegorza Schetynę. Lider SLD nie może wybaczyć szefowi Platformy, że odebrał mu część znanych polityków.

"Platforma zdecydowała się oddać władzę PiS-owi, nie chce walczyć z PiS-em o władzę. Walczy o lidera na opozycji. Grzegorz Schetyna liderem na opozycji już nie będzie, bo abdykował w momencie, kiedy nie utrzymał Koalicji Europejskiej, która była dobrym projektem. W tej chwili rozwala Senat" - mówił dziś Czarzasty na antenie telewizji "Wirtualnej Polski".

"Oni mają taki plan, że za dwa lata pójdą podwyżki i budżecie nie będzie środków na wszystkie zobowiązania socjalne obywateli i wtedy naród da Grzegorzowi Schetynie władzę" - powiedział dalej.

Następnie ubolewał nad tym, że do Schetyny chce dołączyć Jerzy Wenderlich.

"Pan Wenderlich musi się zdecydować, jak będzie startować. Jeżeli dojdzie w ogóle do koalicji w Senacie, a myślę, że nie dojdzie, dlatego, że mistrz destrukcji pan Grzegorz Schetyna myślę, że zdecydował o tym, że chce również przegrać w Senacie, bo to, że chce przegrać w Sejmie, wszyscy już wiemy" - wskazał Czarzasty.

Szef SLD może zaklinać rzeczywistość, ale fakty są nagie: okazał się za słaby na Schetynę. Szef PO nie jest w ciemię bity. Wie, że w roku 2019 tylko cud mógłby sprawić, że PiS przegrwa wybory. Postanowił więc przygotować się na wybory w roku 2023 - i zdławić wszelką opozycję oprócz własnej partii, propagandowo rozszerzanej o kolejne pochłaniane twory. 

Zwycięstwa Platformie nigdy nie życzymy, ale, co by nie mówić, plan nie jest pozbawiony sensu.

bsw

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej