Wiadomości

Czekoladowy „patriotyzm” Maziarskiego

Maziarski od jakiegoś czasu jest głównym fachowcem od ataków na prawicę. Nie mogło więc zabraknąć jego głosu, gdy paskudni, bogoojczyźniani prawicowcy skrytykowali akcję ze zjadaniem orła. W tekście „Czekolada szkodzi prawicy” rozprawia się więc z paskudnikami, którzy uznają, że mają monopol na patriotyzm i prezentuje nową jego wizję, która z patriotyzmem ma mniej więcej tyle wspólnego, ile mleko z dobrym winem.

2 min czytania
Fot. Wikipedia
Fot. Wikipedia

Maziarski od jakiegoś czasu jest głównym fachowcem od ataków na prawicę. Nie mogło więc zabraknąć jego głosu, gdy paskudni, bogoojczyźniani prawicowcy skrytykowali akcję ze zjadaniem orła. W tekście „Czekolada szkodzi prawicy” rozprawia się więc z paskudnikami, którzy uznają, że mają monopol na patriotyzm i prezentuje nową jego wizję, która z patriotyzmem ma mniej więcej tyle wspólnego, ile mleko z dobrym winem.

„Wrzawa sygnalizuje, że organizatorzy akcji "Orzeł może" uderzyli w czuły punkt w obolałych duszach i zmęczonych umysłach prawicy. Ośmielili się naruszyć monopol na patriotyzm, który prawem kaduka przyznali sobie liderzy PiS” - oznajmia Maziartski. „A skoro prawica ma monopol na patriotyzm, to tylko ona może decydować, jaki ma być wzorzec tego patriotyzmu i jak go należy przeżywać. Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz i nie będzie leming obnosił się z czekoladą. Nie damy, jak to celnie ujął portal wPolityce.pl, "wyrugować tradycyjnego patriotyzmu Polaków" i zastąpić go inną formą przeżywania obywatelskiej wspólnoty. Kanonicznym wzorcem ma pozostać Jacek Karnowski: postawa na baczność, kręgosłup wyprostowany, dłonie, szczęka i pośladki mocno zaciśnięte, wzrok uniesiony ku niebu, pod powieką łza, a w tle kurhany przodków i łopot sztandarów” - przekonuje. I wreszcie podsumowuje: „Lecz choćby przyszło tysiąc atletów i każdy by włożył tysiąc beretów i każdy nie wiem jak się wytężał, to i tak nie wmówią mi, że ten anachroniczny patos i kicz narodowych wzruszeń jest wzorcem patriotyzmu, do którego lgną Polacy na początku XXI wieku”.

A ja odpowiem w duchu Maziarskiego, że choćby napisał on jeszcze tysiąc felietonów, to i tak nie sprawi, że patriotyzm będzie oznaczał zjadanie czekolady czy paradowanie z różowymi balonikami. Termin patriotyzm ma pewne znaczenie, i choćby nie wiem, co wyprawiał Maziarski, to tego nie zmieni...

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej