- Rozgrzewanie silnika przed jazdą to jeden z najpowszechniejszych mitów wśród kierowców. Taka praktyka jest bezzasadna. Tego się po prostu nie robi, nawet w starszych samochodach. Niektórzy tłumaczą rozgrzewanie koniecznością uzyskania optymalnej temperatury oleju, aby silnik lepiej pracował. Nie tędy droga - powiedział Adam Lehnort, ekspert ProfiAuto.
Jak dalej wyjaśnia ekspert optymalną „temperaturę uzyskamy szybciej w trakcie jazdy niż podczas postoju i pracy silnika na niskich obrotach, choć przy siarczystym mrozie warto odczekać te kilkanaście sekund przed ruszeniem zanim olej rozprowadzi się po magistrali olejowej”.
Co więcej – jak podaje portal dziennik.pl – za zbyt długie grzanie silnika można otrzymać nawet 300 zł kary za „uciążliwość związaną z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem”.
Kolejne mity, które obalają mechanicy to:
- używanie klimatyzacji tylko latem – okazuje się, że także zimą należy jej używać, aby cały układ funkcjonował prawidłowo,
- lepsze opony tylko na przednie koła – wszystkie opony powinny być w dobrym stanie technicznym,
- odrobina benzyny w baku diesla – było to przydatne w starszych samochodach, w nowych nie należy tego stosować,
- spirytus zamiast płynu do spryskiwaczy.
mp/dziennik.pl
Komentarze
15 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
"Minuta czy dwie pracy silnika podczas odśnieżania i skrobania szyb jest jak ochlapanie się wodą przed skokiem do niej " - o tak, silnik będzie zachwycony pracą na szybko znikającym filmie olejowym będącym pozostałością po poprzednim cyklu pracy.
Słuchaj mądrzejszych od siebie baranie i się ucz. No chyba, że jesteś z PIS-u. To wiadomo, że nie masz tego w zwyczaju.
Zapomnij. Te łamagi nie potrafią ogarnąć forum tak żeby po przesłaniu posta odświeżało się w miejscu gdzie tego posta umieściłeś :-) Musisz szuflować zależnie od tego gdzie byłeś na forum :-)
Minuta czy dwie pracy silnika podczas odśnieżania i skrobania szyb jest jak ochlapanie się wodą przed skokiem do niej - może nawet uchronić przed zawałem czy szokiem termicznym. Zdecydowanie tak - lepsze opony na przód, co nie znaczy, że tylne mogą nie trzymać minimalnych parametrów. Klima? Nie używam prawie nigdy Benzyna w baku diesla? Raczej spiryt żeby absorbował wykraplającą się wodę i bez sensu przy dobrym paliwie. Płyn do spryskiwaczy? To też spirytus tylko najczęściej propylenowy (nie do spożycia) :-) A zakaz grzania silnika to sprawka ekodebili.
Można zrobić gorszą - pleść takie bzdury jak ty :-)
Zawsze określam mianem durnia kogoś, kto w dwóch zdaniach udowadnia niezbicie, że kompletnie nie wie, o czym mówi.
Od durni mozesz wyzywac swojego ojca i z nim sobie tak mozesz dyskutowac,albo ze swoim pryszczatym synem.
kiedy użytkownicy iPadów bedą mogli czytać teksty na fronda.pl? obcinamy jest lewy skraj tekstu, co kompletnie uniemożliwia korzystanie ze strony
Bo do startu wykorzystuje się prawie pełną moc silników. O tym nie pomyślałeś durniu, prawda?
Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o tym, jak działają silniki oraz o parametrach środków smarnych, tobyś nie pisał takich bredni. Ale że jesteś tylko zwykłym niewykształćonym ciemnogrodem, to pleciesz, co ci się tylko wydaje.
Taaaak,to jest wedlug ciebie sensowne. Zostawiecie na mrozie w slipkach przez cala noc,a nad ranem dostanisz kopa w plery i haslo ,,rusz sie chamie,ciagnij sanie,, Zobaczylbys co to jest spalanie energi poprzez zimna muskulature.
Kazdy samolot,smiglowiec startuje dopiero wtedy kiedy silniki osiagna temperature. Silnik dluzej wytrzymuje jsk nue jest obijany na zimno.
W większości stanów w USA jest to zabronione. https://www.epa.gov/sites/production/files/documents/CompilationofStateIdlingRegulations.pdf
Ciekawe ze w Polnocnej Ameryce rozgrzewaja samochody w zime, bez dodatkowej kary 300 zl.
Sensowny artykuł na Frondzie. Normalnie piekło zamarzło. Tak - to prawda. Rozgrzewanie zimnego silnika na mrozie to najgorsza rzecz, jaką można zrobić.