Wiadomości

Czy Kamil Durczok boi się bomby "Wprost"? "Nikogo nie molestowałem"!

Szef tvnowskich "Faktów" Kamil Durczok szybko reaguje na tekt tygodnika "Wprost" pt. Ciemna strona Kamila Durczoka. W rozmowie z radiem TOK Fm, choć w artykule "Wprost" nie ma nic o przypadku molestowania seksualnego w jednej ze stacji telewizjnych, mówił: "Z całą stanowczością, jasno i wyraźnie chcę powiedzieć: nigdy nie molestowałem żadnej z podległych mi pracownic. Nigdy nie molestowałem żadnej kobiety. Czym innym jest styl zarządzania. Ja jestem cholerykiem, czasem wybuchałem w pracy...Redakcja telewizyjna to miejsce, gdzie ludzie spędzają kilkanaście godzin na dobę. Albo tworzą zgrany zespół i wtedy można sobie pozwolić na znacznie więcej, także na podniesienie głosu, albo pracuje się według przepisów od jednego miejsca do drugiego i takich bardziej bezpośrednich relacji się nie nawiązuje. Ale między tym, co mówię, relacjami z podwładnymi i reporterami, reporterkami, a zarzutem molestowania, jest jakiś kanion Kolorado! Czym innym jest wymagający szef, czym innym szef molestujący.

3 min czytania
Czy Kamil Durczok boi się bomby "Wprost"? "Nikogo nie molestowałem"!
Czy Kamil Durczok boi się bomby "Wprost"? "Nikogo nie molestowałem"!

Szef tvnowskich "Faktów" Kamil Durczok szybko reaguje na tekt tygodnika "Wprost" pt. Ciemna strona Kamila Durczoka. W rozmowie z radiem TOK Fm, choć w artykule "Wprost" nie ma nic o przypadku molestowania seksualnego w jednej ze stacji telewizjnych, mówił: "Z całą stanowczością, jasno i wyraźnie chcę powiedzieć: nigdy nie molestowałem żadnej z podległych mi pracownic. Nigdy nie molestowałem żadnej kobiety. Czym innym jest styl zarządzania. Ja jestem cholerykiem, czasem wybuchałem w pracy...Redakcja telewizyjna to miejsce, gdzie ludzie spędzają kilkanaście godzin na dobę. Albo tworzą zgrany zespół i wtedy można sobie pozwolić na znacznie więcej, także na podniesienie głosu, albo pracuje się według przepisów od jednego miejsca do drugiego i takich bardziej bezpośrednich relacji się nie nawiązuje. Ale między tym, co mówię, relacjami z podwładnymi i reporterami, reporterkami, a zarzutem molestowania, jest jakiś kanion Kolorado! Czym innym jest wymagający szef, czym innym szef molestujący. Nigdy nie byłem molestującym szefem" .

Na temat pojawiających się w internecie zarzutów, Durczok odpowiada: "Czy można mi postawić jakikolwiek zarzut, okaże się za dwa tygodnie. Dzisiaj w mojej firmie zaczęła prace komisja. Żeby była jasność: byłoby czymś kompletnie nienormalnym, żebym przez ten czas pracował, mijał ludzi, którzy być może będą z tą komisją rozmawiali. W związku z tym, oczywiście, poszedłem na dwutygodniowy urlop. Właściwie go tylko przyśpieszyłem, bo był planowany. W tej sytuacji było jasne, że nie powinienem utrudniać pracy tym, którzy chcą to wyjaśnić. Ze spokojem czekam na te wyjaśnienia. Z absolutnym spokojem. Gdyby komisja miała potwierdzić moją winę albo znaleźć w moim postępowaniu w tym zespole, bardzo dobrym, doskonałym zespole, jakiekolwiek niewłaściwe zachowania, sam będę wiedział, co mam zrobić. Natychmiast złożę odpowiedni wniosek do mojego szefa".

A o samej publikacji tygodnika "WProst" Durczok mówi: "Tam nie padło moje nazwisko. Ja nie sądziłem, że to może być fragment o mnie. To jest dziennikarstwo hybrydowe. Putin wysyła żołnierzy na Krym, ale oficjalnie ich tam nie ma. „Wprost” pisze tekst o reżyserze, ale nie podaje nazwiska. Teraz robi tekst o znanym dziennikarzu, który miał molestować, ale nie podaje nazwiska". Durczok dodał również: "Żeby była jasność - powiem to, choć to moja absolutnie prywatna sprawa. Odwiedziłem mieszkanie, w którym przebywała jedna z moich znajomych z środowiska medialnego. To, co tam robiłem to moja prywatna sprawa. To nie było żadne złamanie prawa. (…) Narkotyki? Skąd mam wiedzieć, co tam było? Tam była awantura między tą osobą a właścicielami mieszkania, która dotyczyła zaległości czynszowych".

Durczok złoży również pozew przeciwko blogerowi MatkaKurka i redakcji "Wprost" :" Piszemy pismo procesowe ws. blogera, który wprost napisał, że to ja molestowałem. Ws. tygodnika... Mój prawnik, obudzony bladym świtem, zaczął nad tym pracować. To są za poważne sprawy, walczę teraz o swoją twarz. Muszę to skierować na drogę prawną".

mm/Tok FM

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej