Wiadomości

Czy mama Madzi kłamie? „Upadek z jednego metra nie zabija dziecka”

- Uraz Madzi, który został podany, jako potencjalna przyczyna śmierci, jest dla mnie mało prawdopodobny. Spontaniczny upadek dziecka z wysokości metra kończy się co najwyżej siniakiem - powiedział w TVP Info pediatra dr Paweł Grzesiowski. - Małe dziecko nie ma świadomości zagrożenia, ma zrelaksowane mięśnie, nie napręża swojego ciała, w związku z tym nie broni się przed grawitacją, jest całkowicie bezradne - tłumaczył pediatra.

1 min czytania
Czy mama Madzi kłamie? „Upadek z jednego metra nie zabija dziecka”
Czy mama Madzi kłamie? „Upadek z jednego metra nie zabija dziecka”

Lekarze nie pozostawiają wątpliwości, a wiedzą o tym także doświadczeni rodzice. Upadek z wysokości jednego metra, niemal na pewno nie może być przyczyną śmierci. Może on w najgorszym wypadku wywołać siniaka, a nie zgon.

/

- Uraz Madzi, który został podany, jako potencjalna przyczyna śmierci, jest dla mnie mało prawdopodobny. Spontaniczny upadek dziecka z wysokości metra kończy się co najwyżej siniakiem - powiedział w TVP Info pediatra dr Paweł Grzesiowski. - Małe dziecko nie ma świadomości zagrożenia, ma zrelaksowane mięśnie, nie napręża swojego ciała, w związku z tym nie broni się przed grawitacją, jest całkowicie bezradne - tłumaczył pediatra.

 

Możliwy jest – zdaniem lekarza – jednak inny scenariusz. Dziecko przez to, że było wcześniakiem z pewnymi zaburzeniami funkcji krążenia, mogło stracić przytomność i wyglądało jak martwe.

 

TPT/TVP Info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej