Wiadomości

Czy Mariusza L. do mordu na córce zmusił diabeł?

Mariusz L., który przyznał, że zabił własną córkę, został umieszczony na trzy miesiące w areszcie na mocy decyzji gdańskiego sądu. Mężczyzna twierdzi, że nie planował zbrodni, ale „coś go do niej zmusiło”. Był narkomanem.

1 min czytania
Czy Mariusza L. do mordu na córce zmusił diabeł?
Czy Mariusza L. do mordu na córce zmusił diabeł?

Mariusz L., który przyznał, że zabił własną córkę, został umieszczony na trzy miesiące w areszcie na mocy decyzji gdańskiego sądu. Mężczyzna twierdzi, że nie planował zbrodni, ale „coś go do niej zmusiło”. Był narkomanem.

Prokuratura twierdzi, że Mariusz L. wyraził bardzo dużą skruchę z powodu zamordowania własnej 5-letniej córki. Miał mówić, że to przez narkotyki – nie planował bowiem zbrodni, ale „coś go do niej zmusiło”.

Prokuratura nie jest pewna, czy morderca jest poczytalny. Najprawdopodobniej zostanie zbadany przez biegłych psychiatrów. Słowa Mariusza L. o tym, że „coś zmusiło go do zbrodni” mogą też wskazywać na działania diabła. Wiadomo, że szatan wykorzystuje uzależnienia i o wiele łatwiej działać mu właśnie wobec ludzi, którzy są na przykład narkomanami.

Warto przy tym zwrócić uwagę na tych polityków czy aktywistów, którzy wzywają w Polsce do legalizacji narkotyków. A to przecież tylko oczywiste zachęcanie diabła, ułatwianie mu działań. I może to doprowadzić do wielu podobnych, straszliwych tragedii.

Jednak dla tak zwanych „liberałów”, czy to konserwatywnych czy postępowych, nie ma to znaczenia: dla nich najważniejsze jest, by każdy człowiek miał „prawo” do odurzania się i wprowadzania w stan, w którym może wyrządzić innym tak straszliwe krzywdy. 

bjad

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej