Wiadomości

Czy Mel Gibson buduje sektę?

Aktor i reżyser utrzymuje ze swoich pieniędzy "świątynię" należącą do tzw. kościoła katolickiego świętej rodziny, który nie jest uznawany przez Stolicę Apostolską. Teraz zapowiada, że będzie można z niej korzystać tylko wtedy, gdy posiada się specjalne zaproszenie.

1 min czytania
Czy Mel Gibson buduje sektę?
Czy Mel Gibson buduje sektę?

Aktor i reżyser utrzymuje ze swoich pieniędzy "świątynię" należącą do tzw. kościoła katolickiego świętej rodziny, który nie jest uznawany przez Stolicę Apostolską. Teraz zapowiada, że będzie można z niej korzystać tylko wtedy, gdy posiada się specjalne zaproszenie.

Wspólnotę, którą utrzymuje aktor założył jego ojciec.

 

Reżyser "Pasji" tłumaczy, że mieszczącą się w Agoura Hills w stanie Kalifornia "świątynię" odwiedzali ciekawscy fani, którzy pozbawiali go prywatności.

Magazyn "Houston Chronicle" informuje, że Gibson nie tylko utrzymuje świątynię, ale też całą, liczącą 100 osób wspólnotę, której założycielem był jego ojciec Hutton Gibson. Kościół Katolicki Świętej Rodziny skupia katolików odrzucających nauczanie Soboru Watykańskiego II.

Hollywoodzki aktor nie tylko utrzymuje wspólnotę, ale jest jej bardzo aktywnym członkiem. To właśnie w "świątyni" w Agoura Hills ma się odbyć chrzest urodzonej w ubiegłym miesiącu córki Gibsona i jego nowej towarzyszki życia, 39-letniej Rosjanki, Oksany Grigoriewej.

Wcześniej Kościół katolicki nie stwierdził nieważności małżeństwa aktora i Robyn Gibson, o co reżyser "Pasji" aktywnie zabiegał. Jednak według magazynu "Women's Day" ojciec Mela Gibsona nie miał wątpliwości, że małżeństwo było zawarte pod przymusem, więc jest nieważne. Gibsonowie przeżyli ze sobą 27 lat i mają razem siedmioro o dzieci

mm/Chron.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej