Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Polak
25.06.2021, 12:35
Powtarzasz sekciarskie brednie zapominając że badania dowiodły że ten falsyfikat jest starszy o raptem ok. 50 lat od tych późniejszych łat.
Anonim
25.06.2021, 11:29
a skąd akładasz ,że Twój KK nie ma cech sekty papieskiej? skoro miał czelność wypie...ć jedno przykazanie samego szefa niebieskiego>? to chyba o czymś swiadczy? co mądralo z seminariuma pomaturalnego?
Po śmierci przekonasz się
25.06.2021, 09:48
że prawdziwą drogą do Boga był sunnicki Islam. Wtedy będzie już za późno.
bogdanus
25.06.2021, 09:38
Znający Jezusa a nie wierzący, sami wybierają życie bez Jezusa, także po śmierci.
nikt
25.06.2021, 09:32
Ks. Pawlukiewicz potraktował problem powierzchownie. Szerzej i głębiej mówił o tym ks. Blachnicki.
https://www.fronda.pl/a/dobrzy-ludzie-nie-beda-zbawieni-zbawienie-nie-zalezy-od-dobroci,153368.html
Alo Alo
25.06.2021, 09:26
Religijność jest immanentną cecha człowieka, każdy z nas jest religijny (jedni mało drudzy bardzo dużo, jak to ludzie), zaś wiara jest darem. Sprawa zero-jedynkowa albo ktoś posiada ten dar albo nie, wiary nieda się stopniować. Zazwyczaj ludzie którzy stracili wiarę uwierzą we wszystko, każdą bzdurę. Myślę, że skoro Ty ją straciłeś to następną koleją jest wiara w bzdury (najlepiej lewackie ale może jakaś sekta czy inna joga)
MAC
25.06.2021, 09:07
Zakładanie a'priori, że Bóg na pewno istnieje i jest to fakt niezaprzeczalny jest dużym nadużyciem. To jest tylko wiara i aż wiara. Ona wystarczy na poziomie filozoficznym. Przy braku jakichkolwiek dowodów naukowych na Zmartwychwstanie wystarczy, że wierni ograniczą się do pracy nad sobą i pozytywnym oddziaływaniem na otoczenie. Idea słuszna i pożyteczna. Jeśli jednak dywagacje idą w kierunku troski o tych, którzy nie wierzą, to zaczyna być to elementem stygmatyzowania i kolejnych podziałów. To co ma powiedzieć żyd, muzułmanin, ateista, buddysta. Oferta jest bardzo szeroka na rynku i zapewne ktoś się myli, a tu podejście jakby była jedna prawda. Totalny brak pokory. Nierozgarnięty katolik odbierze to jednoznacznie. Jestem lepszy, a reszta to zbłąkane owce, a nawet chorzy ekstremiści. Nie zwykłem używać ripost, ale jedna w takiej sytuacji ciśnie mi się na usta. Tracicie czas na modlitwe i praktykowanie. Lepiej spożytkujcie ją na budowanie i umacnianie relacji rodzinnych. Dla mnie jedyną wspólnotą jest rodzina a Bogiem żona. Czy tak mamy rozmawiać ? Toż to zero dialogu, tylko wychodzenie z założenia, że moja prawda jest mojsza Jeśli nawet okaże się, że jakiś tam Bóg istnieje, to mnie zrozumie. Jestem szczęśliwy żyjąc poza wspólnotą, ba, rozstając się z kościołe poczułem wenę i moje życie zmieniło się na lepsze, a szczęście to rzecz subiektywna. Nikt nie powinien mi tłumaczyć jaka jest jego definicja. Być może dlatego jestem tolerancyjny, nie mam wrogów i nie potrzebna mi dyskusja o zbawieniu. Swoją postawą na ziemi staram się udowodnić, że jesteś coś wart, a reszta sama przyjdzie.
Anonim
25.06.2021, 08:39
»Vos estis lux sralitatismundi«
Anonim
25.06.2021, 08:23
Jak to dobrze, że ci ziejący "miłością" katolicy będą w innym niebie niż ja...
Anonim
25.06.2021, 08:22
byś?
Zenon
25.06.2021, 08:14
fajna ta siostra :D
"Badanie węglem"
25.06.2021, 07:49
Waszym polskim, ekologicznym!
Jest Fronda? Jest piąteczek? Jest LOLcontent!
25.06.2021, 07:48
A jak ktoś nie chce być zbawiony, albo chce być zbawiony ale wg zasad innej religii niż wasza?
@AvA
25.06.2021, 07:35
Wskaż mi w Biblii informację, że jest czyściec. "Istnienie" czyśćca zostało wprowadzone w KK dogmatem! Po co? Aby kościół mógł zarabiać na odpustach.
I znów
25.06.2021, 07:33
Klecha wyręczający samego Boga.
To Bóg zdecyduje kogo zbawi, anie żaden ksiądz, czy nawet papież. Ale maluczkim można napędzić strachu.
Klechom tylko chodzi o to, aby ludzie żyli w ciągłym strachu.
AvA
25.06.2021, 07:29
A ty, hejterze, bez żadnych wątpliwości nie masz szansy nawet na czyściec, bo twoje szydercze wpisy to czyste zło.
Kaczka basta!
25.06.2021, 07:27
Po co wywody? Niewierzący będą zbawieni, jeśli rzucą odpowiednio wysoki datek na tacę. W przeciwnym wypadku, potępieni zostaną nawet wierzący.
B.
25.06.2021, 07:26
Bzdury! Udowodniono akurat coś odwrotnego, Badanie węglem okazało się nic nie warte, bo fragment całunu, który wzięto do badania, to była właśnie średniowieczna naprawa płótna. Ale nikt nie każe ci wierzyć, polaczku, TWOJA STRATA!
Po 11 ...
25.06.2021, 07:09
Ja się pytam czy tzw wierzący będą zbawieni? To jest istotne pytanie, bo jak na was patrzę, na katolików, to mam bardzo, bardzo dużo wątpliwości, czy macie szansę choćby na czyścieć.
Polak
25.06.2021, 06:49
Jest realnie istniejącym średniowiecznym falsyfikatem nie mającym nic wspólnego z fanfikami biblijnymi, co już wielokrotnie udowodniono.
Anonim
25.06.2021, 06:39
Zważywszy, że powstał 1000 lat po śmierci Chrystka, to raczej na pewno tak.
zkr
25.06.2021, 06:22
Całun Turyński jest też pewnie zmyślony...
Anonim
25.06.2021, 05:52
Czy niewierzącym krasnoludki szczą do mleka?
robaczezk
25.06.2021, 05:46
JA DZIEKUJE ;] postoje obok ............... wy sie tam sami zapinajcie z proboszczem ;] .............. jak lubicie ;] ............. NA KOLANACH PRZED PLEBANEM OWIECZKI!! ;]
Polak
25.06.2021, 05:43
Nie przejmuj się Piotrek, wierzący też nie będą zbawieni. Zmyślone bajeczki nie mają żadnej realnej mocy.
Komentarze
25 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Powtarzasz sekciarskie brednie zapominając że badania dowiodły że ten falsyfikat jest starszy o raptem ok. 50 lat od tych późniejszych łat.
a skąd akładasz ,że Twój KK nie ma cech sekty papieskiej? skoro miał czelność wypie...ć jedno przykazanie samego szefa niebieskiego>? to chyba o czymś swiadczy? co mądralo z seminariuma pomaturalnego?
że prawdziwą drogą do Boga był sunnicki Islam. Wtedy będzie już za późno.
Znający Jezusa a nie wierzący, sami wybierają życie bez Jezusa, także po śmierci.
Ks. Pawlukiewicz potraktował problem powierzchownie. Szerzej i głębiej mówił o tym ks. Blachnicki. https://www.fronda.pl/a/dobrzy-ludzie-nie-beda-zbawieni-zbawienie-nie-zalezy-od-dobroci,153368.html
Religijność jest immanentną cecha człowieka, każdy z nas jest religijny (jedni mało drudzy bardzo dużo, jak to ludzie), zaś wiara jest darem. Sprawa zero-jedynkowa albo ktoś posiada ten dar albo nie, wiary nieda się stopniować. Zazwyczaj ludzie którzy stracili wiarę uwierzą we wszystko, każdą bzdurę. Myślę, że skoro Ty ją straciłeś to następną koleją jest wiara w bzdury (najlepiej lewackie ale może jakaś sekta czy inna joga)
Zakładanie a'priori, że Bóg na pewno istnieje i jest to fakt niezaprzeczalny jest dużym nadużyciem. To jest tylko wiara i aż wiara. Ona wystarczy na poziomie filozoficznym. Przy braku jakichkolwiek dowodów naukowych na Zmartwychwstanie wystarczy, że wierni ograniczą się do pracy nad sobą i pozytywnym oddziaływaniem na otoczenie. Idea słuszna i pożyteczna. Jeśli jednak dywagacje idą w kierunku troski o tych, którzy nie wierzą, to zaczyna być to elementem stygmatyzowania i kolejnych podziałów. To co ma powiedzieć żyd, muzułmanin, ateista, buddysta. Oferta jest bardzo szeroka na rynku i zapewne ktoś się myli, a tu podejście jakby była jedna prawda. Totalny brak pokory. Nierozgarnięty katolik odbierze to jednoznacznie. Jestem lepszy, a reszta to zbłąkane owce, a nawet chorzy ekstremiści. Nie zwykłem używać ripost, ale jedna w takiej sytuacji ciśnie mi się na usta. Tracicie czas na modlitwe i praktykowanie. Lepiej spożytkujcie ją na budowanie i umacnianie relacji rodzinnych. Dla mnie jedyną wspólnotą jest rodzina a Bogiem żona. Czy tak mamy rozmawiać ? Toż to zero dialogu, tylko wychodzenie z założenia, że moja prawda jest mojsza Jeśli nawet okaże się, że jakiś tam Bóg istnieje, to mnie zrozumie. Jestem szczęśliwy żyjąc poza wspólnotą, ba, rozstając się z kościołe poczułem wenę i moje życie zmieniło się na lepsze, a szczęście to rzecz subiektywna. Nikt nie powinien mi tłumaczyć jaka jest jego definicja. Być może dlatego jestem tolerancyjny, nie mam wrogów i nie potrzebna mi dyskusja o zbawieniu. Swoją postawą na ziemi staram się udowodnić, że jesteś coś wart, a reszta sama przyjdzie.
»Vos estis lux sralitatismundi«
Jak to dobrze, że ci ziejący "miłością" katolicy będą w innym niebie niż ja...
byś?
fajna ta siostra :D
Waszym polskim, ekologicznym!
A jak ktoś nie chce być zbawiony, albo chce być zbawiony ale wg zasad innej religii niż wasza?
Wskaż mi w Biblii informację, że jest czyściec. "Istnienie" czyśćca zostało wprowadzone w KK dogmatem! Po co? Aby kościół mógł zarabiać na odpustach.
Klecha wyręczający samego Boga. To Bóg zdecyduje kogo zbawi, anie żaden ksiądz, czy nawet papież. Ale maluczkim można napędzić strachu. Klechom tylko chodzi o to, aby ludzie żyli w ciągłym strachu.
A ty, hejterze, bez żadnych wątpliwości nie masz szansy nawet na czyściec, bo twoje szydercze wpisy to czyste zło.
Po co wywody? Niewierzący będą zbawieni, jeśli rzucą odpowiednio wysoki datek na tacę. W przeciwnym wypadku, potępieni zostaną nawet wierzący.
Bzdury! Udowodniono akurat coś odwrotnego, Badanie węglem okazało się nic nie warte, bo fragment całunu, który wzięto do badania, to była właśnie średniowieczna naprawa płótna. Ale nikt nie każe ci wierzyć, polaczku, TWOJA STRATA!
Ja się pytam czy tzw wierzący będą zbawieni? To jest istotne pytanie, bo jak na was patrzę, na katolików, to mam bardzo, bardzo dużo wątpliwości, czy macie szansę choćby na czyścieć.
Jest realnie istniejącym średniowiecznym falsyfikatem nie mającym nic wspólnego z fanfikami biblijnymi, co już wielokrotnie udowodniono.
Zważywszy, że powstał 1000 lat po śmierci Chrystka, to raczej na pewno tak.
Całun Turyński jest też pewnie zmyślony...
Czy niewierzącym krasnoludki szczą do mleka?
JA DZIEKUJE ;] postoje obok ............... wy sie tam sami zapinajcie z proboszczem ;] .............. jak lubicie ;] ............. NA KOLANACH PRZED PLEBANEM OWIECZKI!! ;]
Nie przejmuj się Piotrek, wierzący też nie będą zbawieni. Zmyślone bajeczki nie mają żadnej realnej mocy.