Latam po Internecie jak „jakiś desperado” z piosenki K44 by poinformować Was przed końcem roku o tym co się dzieje na froncie walki z cywilizacją śmierci. Surfując po sieci natknąłem się na stare filmiki z moim ukochanym prezydentem USA, który mimo tego, że był prawicowym oszołomem, to potrafił kupić sobie w pijarowski sposób wyborców. Jak on to robił? Przekonajcie się sami.

Ronald Reagan ku rozpaczy medialnych gwiazd i lewicowych polityków, rozbijał w pył swoich oponentów telewizyjnych. I nie robił tego tylko dzięki merytorycznym argumentom, ale również humorem i totalnym luzem, który przyciągał do niego młodzież.
Nie jestem chyba osamotniony w marzeniach o polskim prawicowym przywódcy, który z dystansem do siebie i swoich idei potrafiłby zaczarować wychowanych na telewizji wyborców, sprzedając w odpowiednim opakowaniu konserwatywne poglądy. To się naprawdę da zrobić. Media na ogół są lewicowe i walą jak w bęben w prawicę. Facet na filmach potrafił je jednak wykiwać obracając niechęć do swojej osoby przeciw lewicowym żurnalistom. W mijającym roku, który przyniósł nam nokaut prawicy przez nieudolną ekipę Tuska i kolejny podział PiS-u, życzmy sobie jakiegoś polskiego Ronniego w przyszłości.
Łukasz Adamski
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.