Z takimi „przyjaciółmi” czas się zabić. Tylko taki komentarz ciśnie się na usta, gdy zobaczyłem, że Gazeta Wyborcza z troską pochyliła się nad moim „listem” do Rafała Ziemkiewicza. Mógłbym piętnować manipulacje GW. Wyrywanie zdań z kontekstu, niedokładne przytaczanie itp. Ale jaka jest GW każdy widzi. Co tu komentować...
Środowisko prawicowe tym się różni od Was, że jest w nim możliwa debata. Napisałem ten tekst, bo wiem, że na prawicy możliwa jest dyskusja, różne zdania, spór. Co też dla mnie oczywiste – ta debata jest konieczna. Z Rafałem mogę rozmawiać. Z wami nie. U was jest tylko zgodny, nudny chór towarzystwa gotowego oddać się w całości najbardziej nawet parszywej władzy, jeśli ta będzie reprezentować Wasze interesiki.
Nie wplątujcie mnie więc w Wasze gierki. A jak chcecie walczyć z nienawiścią, zacznijcie od siebie. Potrzebna jest Wam poważna, szokowa terapia - zacznijcie od zwolnienia redaktora naczelnego, wszystkich członków redakcji i rozwiązania tytułu - pisze Wildstein.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.