Wiadomości

Degrejt: Kościół naciska, lewactwo wyraża poglądy

Dziwnym trafem szef Ruchu Poparcia samego siebie nie zauważył, że tuż po słynnym głosowaniu wszystkie niemalże media niczym harpie rzuciły się na tych przerażonych posłów wyzywając od talibów, ciemnogrodu i nieczułych na los kobiet religijnych oszołomów. Kubły pomyj nie zostawiające na nich suchej nitki (to chyba dla kontrastu z tym stosem) biłgorajskiemu gorzelnikowi jednakowoż absolutnie nie przeszkadzały, mainstreamowi redaktorzy wyrażali wszak tylko własne poglądy do czego mają konstytucyjnie zagwarantowane prawo. Podobnie nie przeszkadzały mu pioruny rzucane z jasnego, sejmowego nieboskłonu przez pana premiera, który przedzierzgnął się na krótką chwilę w gromowładnego Zeusa. To było w porządku, chodziło wszak tylko i wyłącznie o uświadomienie błędów i wypaczeń oraz reakcyjnego skrzywienia niepokornym przedstawicielom narodu.

1 min czytania
Degrejt: Kościół naciska, lewactwo wyraża poglądy
Degrejt: Kościół naciska, lewactwo wyraża poglądy

Dziwnym trafem szef Ruchu Poparcia samego siebie nie zauważył, że tuż po słynnym głosowaniu wszystkie niemalże media niczym harpie rzuciły się na tych przerażonych posłów wyzywając od talibów, ciemnogrodu i nieczułych na los kobiet religijnych oszołomów. Kubły pomyj nie zostawiające na nich suchej nitki (to chyba dla kontrastu z tym stosem) biłgorajskiemu gorzelnikowi jednakowoż absolutnie nie przeszkadzały, mainstreamowi redaktorzy wyrażali wszak tylko własne poglądy do czego mają konstytucyjnie zagwarantowane prawo. Podobnie nie przeszkadzały mu pioruny rzucane z jasnego, sejmowego nieboskłonu przez pana premiera, który przedzierzgnął się na krótką chwilę w gromowładnego Zeusa. To było w porządku, chodziło wszak tylko i wyłącznie o uświadomienie błędów i wypaczeń oraz reakcyjnego skrzywienia niepokornym przedstawicielom narodu.

 

Co innego biskupi, oni mają siedzieć cicho a każde wygłoszone przez nich słowo to próba nacisku na polityków, próba stanowienia prawa niedopuszczalna w świeckim i neutralnym światopoglądowo państwie. „Kościół nie stanowi prawa w Polsce, ale domaga się pełnego poszanowania wolności sumienia parlamentarzystów w głosowaniach” napisali w swoim oświadczeniu członkowie Konferencji Episkopatu Polski rozwijając czerwoną płachtę przed byczymi oczami Palikota. Wszak wolność sumienia polega na braku sumienia a każdy przejaw jego obecności to watykańskie kajdany, w które zakute są umysły chrześcijańskich posłów, którzy naukę Chrystusa traktują z pełną powagą a nie tylko jako element PiaRu pozwalający zdobyć głosy moherowych babć.

 

Alexander Degrejt

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej