USA

Dennis Prager walczy z Google o wolność słowa

Firma "Google" chce cenzurować konserwatywnego żydowskiego publicystę Dennisa Pragera tak, jak cenzuruje pornografię. Jak donosi portal "LifeSiteNews", przed amerykańskim sądem toczy się ostry spór między firmą PragerU a firmą Google o udostępnianie treści w serwisie YouTube.

2 min czytania
Dennis Prager, fot. Gage Skidmore, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia, zdj. edyt.
Dennis Prager, fot. Gage Skidmore, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia, zdj. edyt.

Firma "Google" chce cenzurować konserwatywnego żydowskiego publicystę Dennisa Pragera tak, jak cenzuruje pornografię. Jak donosi portal "LifeSiteNews", przed amerykańskim sądem toczy się ostry spór między firmą PragerU a firmą Google o udostępnianie treści w serwisie YouTube.

"Sugerować, że treści PragerU są obsceniczne, brutalne czy nienawistne, to całkowita zniewaga dla inteligencji amerykańskich odbiorców i ludzi takich jak wy, którzy chcecie uczestniczyć w istotnym dialogu politycznym" - powiedział dziennikarzom Peter Obstler, adwokat firmy PragerU.

W marcu sędzia Lucy Koh mianowana przez prezydenta Baraka Obamę uznała, że Google nie ma obowiązku traktować użytkowników w sposób równy. Walka PragerU o swobodę publikacji na YouTube rozpoczęła się w roku 2017. Wówczas firma Google aż 100 materiałów firmy uznała za "niebezpieczne" i ograniczyła do nich dostęp.

Nie można było ich oglądać na tych komputerach, które mają zainstalowane filtry pornografii i przemocy - choć firmy PragerU, prowadzonej przez żydowskiego konserwatystę, nie miały z tym nic wspólnego. Chodziło w nich o... Dziesięć Przykazań, tolerancję, zmianę klimatu, wolność słowa, fake newsy i tym podobne tematy dotyczące polityki i kultury. PragerU miało aż 2 mln subskrybentów i jest ważnym amerykańskim podmiotem debaty publicznej.

Google tłumaczy, że filmy firmy PragerU są dostępne dla 98 proc. użytkowników sieci, którzy nie mają zainstalowanych specjalnych filtrów. PragerU wskazuje jednak, że 2 proc. użytkowników sieci to miliony ludzi, a zrównywanie ich materiałów z pornografią i przemocą to czysty absurd.

bsw/LifeSiteNews

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej