W odpowiedzi na doniesienia dot. przestępstwa pedofilii popełnionego przez ks. Jana W. diecezja bielsko-żywiecko wydała komunikat, w którym podkreśla, że kuria wypełnia obowiązek ujawniania pedofilii popełnianej przez osoby duchowne. Kanclerz zapewnia, że wszystkie zgłaszane do kurii przypadki są wyjaśniane i procedowane.
- „Jako wspólnota Kościoła mierzymy się z trudnymi sprawami, w tym z krzywdami wyrządzonymi osobom małoletnim przez duchownych. Trudno znaleźć słowa, które mogłyby oddać ogrom cierpienia Pokrzywdzonych i ich najbliższych. Zaświadczyć o tym mogą wszyscy bezpośrednio zaangażowani w towarzyszenie i pomoc Pokrzywdzonym i ich rodzinom, a którzy angażują się w przyjmowanie zgłoszeń, prowadzenie dochodzenia wstępnego oraz procesu karnego. Poszukiwanie sprawiedliwości nie jest nigdy tylko sprawą Pokrzywdzonego, to również obowiązek nas wszystkich, szczególnie odpowiedzialnych za funkcjonowanie naszej diecezji”
- czytamy w komunikacie.
Kanclerz kurii ks. Adam Bieniek podkreśla, że wszystkie zgłoszone do kurii przypadki nadużyć wobec osób niepełnoletnich są wyjaśniane oraz procedowanie zgodnie z wytycznymi Stolicy Apostolskiej. Dodaje, że wszystkie przypadki są zgłaszane do prokuratury.
- „Pragniemy wszystkich zapewnić, że w naszej diecezji nie ma i nie będzie jakiegokolwiek przyzwolenia na tuszowanie przypadków wykorzystania seksualnego osób małoletnich”
- pisze kanclerz.
Odnosząc się do sprawy ks. Jana W. kanclerz wyjaśnia, że sprawa została zbadana w 2014 roku, kiedy diecezję objął bp Roman Pindel. Proces kościelny zakończył się zatwierdzonym przez Kongregację Nauki Wiary wyrokiem skazującym, a sprawa została przedstawiona prokuraturze.
Komunikat ten ma zostać dziś odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach diecezji oraz zamieszczony na stronach parafialnych i w mediach społecznościowych parafii. Do komunikatu dołączono kalendarium postępowania kościelnego przeciwko ks. Janowi W.
kak/ekai.pl
Komentarze
19 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Won złodziejska mendo bolszewicka od mojego nicka! Won parchu!
Działania pozorowane. Cały Kościół Katolicki to zespół działań pozorowanych.
No to teraz czas zabrać się za czyszczenie ultra zagnojonego środowiska tak zwanych "artystów". Tam to dopiero się jazdy odbywały i nadal trwają.
Genialne
Niech tuszują to się obudzą z ręką w nocniku.
Lubieżni bezecnicy..., tfuu!.
Oby tak było faktycznie. A może to tylko kolejne ukrywanie ...
Powiedz to arcybiskupom.
cyk... i nie ma
Przyzwolenia co prawda nie ma, ale tuszować będziemy dalej.
Asekuracja przed nową aferą.
Pindel badał pedofilię? No tak, jak nie on to kto?
Kościół katolicki się skończy tak jak covid. Jeszcze troszkę pocierpimy . Ale możliwy koniec jest tylko jeden .
Jak długo jeszcze? Kościół nas zniewolił i oszukał. Wszystkich. Okradł a niektórych wy... lił. Dalej zatem całujmy pierścień. Amen!
trzeba pamiętać o słynnych polskich zbokach: wesołowski, petz, gulbinowicz, jankowski , eugeniusz makulski (Licheń), franciszek cybula (kapelan Prezydenta ), andrzej dymer ze Szczecina, kolega zdziwionego wielebnego z Krakowa - wcielenie zła absolutnego ksiądz marcial maciel degollado, jesteśmy to winni ofiarom tych zwyrodnialców.
Kościół katolicki to najbardziej zbrodnicza organizacja w historii ludzkości. Przez 2 tyś. lat w imię bzdur o bozi, stajence i osiołku jest odpowiedzialny za śmierć kilkudziesięciu milionów ludzi którzy w te bzdury nie chcieli wierzyć. Dlaczego propagowanie religii katolickiej nie jest zabronione tak samo jak propagowanie faszyzmu czy komunizmu?
Ojcem chrzestnym i absolutnym guru w dziedzinie tuszowania pedofilii w kościele był sam Jan Paweł 2. Przez 27 lat jego zbrodniczego pontyfikatu księża katoliccy mogli bezkarnie gwałcić dzieci. Ile dzieci zostało skrzywdzonych w tym okresie to nawet nikt nie wie. Dobrze, ze kult Jana Pawła 2 skończył się w Polsce i okres ochronny księży-pedofili dobiega końca. Jak zmieni się władza, to ludzie bedą otwarcie domagać się sprawiedliwości wobec klero-pedofilów.
Kalendarium wewnątrzkuriewnego załatwiania sprawy klero-pedofila: 1. Pierwsze 10 lat przenosić klerucha -pedofila z parafii do parafii i dawać mu zajęcie przy dzieciach, młodzieży i nieletnich upośledzonych umysłowo, żeby miał dostęp do świeżych ofiar 2. Kolejne 10 lat ukrywać klerucha - pedofila w kościelnych gmachach, archiwach, bibliotekach, instytutach, kongregacjach, duszpasterstwach itp., na wygodnym etacie i z pełnym spokojem ducha wynikającym z izolacji od kodeksu karnego 3. Następne 10 lat korespondować z Watykanem w sprawie pedofilskich przestępstw tego klerucha, nawarstwiać papierologię, gubić dokumentację, przeciągać procedury, odwoływać się i powoływać arbitraże, kręcić, gmatwać, unikać, zbywać, chachmęcić i pozorować. 4. Kiedy klero-pedofil przekroczy 80 lat i wejdzie stan terminalny nowotworu złośliwego rozlanego po wszystkich organach, wtedy w trymiga postawić zarzuty, suspendować natychmiastowo, wysłać papiery do prokuratora i zawiadomić media, że KLER OCZYSZCZA SIĘ RADYKALNIE I BEZWZGLĘDNIE z bestii w sutannach gwałcących ministrantów, molestujących nastolatki, wykorzystujących seksualnie upośledzonych umysłowo.
"Nie ma przyzwolenia na tuszowanie pedofilii". Ile razy slyszalem te gadke? Zawsze. A mimo to jak tuszowali, tak i nadal tuszuja. Jan Pawel 2 skutecznie wytresowal biskupow i wszystkich aspirujacych do tej pozycji w umiejetnosci tolerowania pedofili..