Wszyscy dobrze znamy fragment z Księgi Rodzaju, w którym po upadku pierwszych ludzi, Bóg nakazuje im opuszczenie ogrodu rajskiego i zaznacza, że od tej pory nie mają dostępu do drzewa życia. Nie ukrywam, że jest to jeden z moich ulubionych rozdziałów Biblii. Nie dlatego, że cieszy mnie kara zadawana przez Boga grzesznikom, ale dlatego, że wygnanie pierwszych rodziców, w gruncie rzeczy, wynikało z Bożego miłosierdzia. Być może powyższe stwierdzenie wyda się nieco szokujące, ale żeby je zrozumieć, musimy zdać sobie sprawę, co tak naprawdę, wydarzyło się w raju.
Po pierwsze, wrócić należy do sytuacji Adama i Ewy sprzed grzechu. W ogrodzie, w którym mieszkali, Bóg umieścił dwa drzewa: drzewo życia i drzewo poznania dobra i zła. Większość komentarzy skupia się na tym drugim drzewie, co wydaje się zrozumiale, bo to właśnie tam dokonał się pierwszy grzech, który przyniósł tak tragiczne konsekwencje dla całej ludzkości. Tajemnicą okryte jest pierwsze drzewo, którego owoce miały dawać ludziom nieśmiertelność. Zagadką pozostaje do dziś, jak wyglądało i czym naprawdę było. Jedno jest pewne, że był to najcenniejszy dar przekazany ludziom przez Boga. Dzięki niemu nasi prarodzice cieszyli się nieśmiertelnością. Dlaczego jednak Bóg po popełnieniu grzechu kategorycznie zabrania spożywania owoców z tego drzewa i tak radykalnie strzeże do niego dostępu?
Otóż, dopóki Adam i Ewa żyli w łasce, nieśmiertelność była dla nich błogosławieństwem, a ich stan można nazwać pełnią szczęścia, czyli po prostu niebem. Po grzechu utracili łaskę otrzymaną od Boga i poznali, czym jest zło. Nie było to jedynie poznanie intelektualne, ale egzystencjalne. Od tego momentu rzeczywistość, w której żyli naznaczona była złem i cierpieniem. Gdyby w takim stanie spożyli owoc nieśmiertelności, sytuacja stałaby się dramatyczna. Na wieki zostaliby pogrążeni w grzechu i potępieniu, a taki stan chrześcijaństwo nazywa piekłem. A zatem, Bóg nie mógł dopuścić, by szatan odniósł totalne zwycięstwo i pogrążył człowieka na zawsze w mrokach grzechu.
Wygnanie z raju wydaje się w takiej sytuacji gestem miłosierdzia. Zwłaszcza, że Bóg od samego początku miał pomysł odkupienia człowieka i pozwolił mu na powrót do drzewa życia, ale to już temat na zupełnie inne rozważanie.
Ks. Mateusz Szerszeń CSMA
Komentarze
15 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Jahwe nawet sam o sobie mowi, ze jest msciwy i zazdrosny i tylko jego mozna kochac. Widac w jego czasach byli tez inni bogowie o ktorych byl zazdrosny........ a wiec nie byl jedyny.
Chyba dlatego ze takie szkarady. Kto popelnil ten malunek?
Według badań pruszkowskiego IPN prawdziwe imiona tej pary to Grażyna i Sebek.Ich wygnanie związane jest z antypolską działalnością określonych sił na Bliskim Wschodzie.
Ale ktoś wymyśla. Nie zna Biblii.
Wygnanie Adama i Ewy to była część planu. Bogu stwarzając świat już wiedział, że ich wypiepipszy.
Bo ukochał swoją władzę.
Z ustaleń prokuratury wynika, że nagrywając w przymierzalniach wikary używał kamery przyczepionej do buta. Ksiądz montował również kamery w damskich toaletach. Na nagrania wybierał się nie tylko do sklepów. Okazało się, że niektóre z filmów powstały podczas wyjazdów oazowych. Łukasz P. mógł to robić wielokrotnie. Pracował bowiem z młodzieżą zaangażowaną m.in. w Ruch Światło-Życie.
niestety po przeczytaniu bibelka obu części zgadzam się z kolegą paranoikiem powyżej: wasz bliskowschodni podkradziony Żydom Jahwe/Jehowa/Allah to totalny psychol (szczególnie w ST), zazdrosna i mściwa męda.
Jeśli Bóg istnieje to nic złego nie zrobił biernością. Lepszych zabierał szybciej do siebie, czyli do raju. Trochę logiki małpo.
Kościół już dawno wybrnął z tego dylematu - otóż każdą bzdurę w Biblii ukazaną np. przez rozwój nauki za niemożliwą nazywa "przypowieścią", "metaforą" itd. Wygodne prawda? Oczywiście zupełnie nie przeszkadza to traktować innych fragmentów tej książeczki w 100% dosłownie. Noe pakujący pingwiny i kangury na drewnianą łódkę i odstawiający je na miejsce po potopie? Ha Ha! - zaśmieje się wierzący. To przypowieść! Bo wiadomo, że to niemożliwe! Ale fragmenty o synu Boga biegającym po wodzie i zmartwychwstającym po trzech dniach - ho ho! W 100% prawda! Swoją drogą Jezus powołuje się na potop jako zdarzenie, które faktycznie miało miejsce - dodatkowo podkopując swoją wiarygodność :) I tak oto z tej opasłej księgi zostaje już powolutku tylko mała ulotka, bo wszędzie tylko metafory, interpretacje, przenośnie.
Albo wszyscy ludzie pochodzą od Adama i Ewy, co sugeruje biblia, że byli pierwsi i jedyni, albo było więcej takich par i całkiem spora część ludzkości nie pochodzi od Ewy. Adam właściwie, teoretycznie, mógł bzykać (jeśli były) więcej lasek i mieć więcej dzieci ? Albo traktujemy biblię jako prawdę - słowo boże. Albo jako zbiór mitów napisaną przez ludzi z bujna wyobraźnią. Nie traktujmy jej jak nam wygodniej - raz jako dosłowna prawdę, innym razem jako metaforę. Nawet jeśli chodzi o ten sam fragment. Albo myślimy albo ślepo wierzymy, inaczej się nie da.
Uważasz, że w czasie 2WŚ i Holokaustu, Bóg zrobił wszystko co było w jego mocy?
Silne objawy paranoi,synu,a wiedza zerowa.Dramat z Tobą!
Co tam wygnanie, lepiej doktorowie kościoła niech powiedzą, jak z 3 synów Adama i Ewy zrobiła się... ludzkość?
bogu to yebany psychol a nie żaden miłosierny!