Wiara

Dlaczego czcimy Matkę Bożą na Jasnej Górze?

Wśród bardzo licznych w Polsce sanktuariów Jasna Góra ma swoje pierwsze i uprzywilejowane miejsce. Rocznie nawiedza ją od miliona do dwóch milionów pielgrzymów. Przybywają, by modlićprzed cudownym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, słynącym wieloma łaskami i na trwałe wpisanym w dzieje Polski.

10 min czytania
Fot. via Wikipedia, CC 0
Fot. via Wikipedia, CC 0

Wśród bardzo licznych w Polsce sanktuariów Jasna Góra ma swoje pierwsze i uprzywilejowane miejsce. Rocznie nawiedza ją od miliona do dwóch milionów pielgrzymów. Przybywają, by modlićprzed cudownym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, słynącym wieloma łaskami i na trwałe wpisanym w dzieje Polski.

Pierwszym i najdawniejszym dokumentem, informującym o cudownym obrazie, jest łaciński rękopis, który znajduje się w archiwum klasztoru: Translatio tabulae Beatae Mariae Virginis quam Sanctus Lucas depinxit propriis manibus (Przeniesienie obrazu Błogosławionej Maryi Dziewicy, który własnymi rękami wymalował św. Łukasz). W rękopisie tym czytamy:

Autorem obrazu jest św. Łukasz Ewangelista. Na prośbę wiernych wymalował wizerunek Maryi z Dzieciątkiem na blacie stołu, przy którym siadywała. Cesarz Konstantyn kazał przenieść obraz z Jerozolimy do Konstantynopola i umieścić w świątyni. Tam obraz zasłynął cudami. Urzeczony cudownym obrazem książę ruski Lew, pozostający w służbie cesarza, uprosił Konstantyna o darowanie mu obrazu, który też przeniósł do swojego księstwa i kazał go bogato ozdobić. Obraz znowu zasłynął cudami. W czasie wojny prowadzonej na Rusi przez Ludwika Węgierskiego obraz ukryto w zamku bełskim. Po poddaniu się zamku Ludwikowi, namiestnik króla, książę Władysław Opolczyk zajął obraz. W czasie oblegania zamku przez Litwinów i Tatarów strzała wpadła do zamku i ugodziła w prawą stronę wizerunku. Wtedy nieprzyjaciół otoczyła mgła, która przeraziła wrogów. Książę wypadł na nich z wojskiem i ich rozgromił. Kiedy chciał wywieźć obraz do swojego księstwa, mimo dużej liczby koni obraz nie ruszał z miejsca. Wtedy książę uczynił ślub, że wystawi kościół i klasztor tam, gdzie umieści obraz. Wtedy konie lekko ruszyły i zawiozły obraz na Jasną Górę. Tam umieścił go w kaplicy kościoła, gdzie obraz ponownie zajaśniał cudami.

Cytowany dokument pochodzi z I poł. XV w. Być może został przepisany z dokumentu wcześniejszego. Tradycja głosi, że obraz został namalowany przez św. Łukasza Ewangelistę na desce stołu z domu Świętej Rodziny w Nazarecie. Wizerunek z Jerozolimy do Konstantynopola miał przewieźć cesarz Konstantyn. Służący w wojsku cesarskim książę ruski Lew zapragnął przenieść obraz na Ruś. Cesarz podarował mu wizerunek i od tego czasu obraz otaczany był na Rusi wielką czcią. Obraz rzeczywiście mógł dostać się na Ruś z Konstantynopola, gdyż w XI-XIV w. pomiędzy Cesarstwem Bizantyjskim a Rusią trwał żywy kontakt. Nie jest również wykluczone, że obraz został zraniony strzałą w czasie bitwy. W czasie walk prowadzonych przez Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego na Rusi obraz ukryto w zamku w Bełzie. W roku 1382 znalazł go tam książę Władysław Opolczyk. Doznając wielu łask przez wstawiennictwo Matki Bożej, książę zabrał obraz i przywiózł do Częstochowy.

Pierwotny obraz jasnogórski mógł pochodzić z VII w. Byłby to więc jeden z najstarszych na świecie wizerunków Matki Bożej. Analiza obrazu wykazuje duże podobieństwo do obrazów, jakie mnisi bazyliańscy malowali na Krecie. W tym wypadku obraz mógłby pochodzić z X w. Stąd mógł znaleźć się w Konstantynopolu.

Po II wojnie światowej znaleziono na Jasnej Górze inny dokument, pochodzący z 1474 r. Zawiera on szerszy opis dziejów cudownego obrazu, ale pełno w nim legend. Mamy jednak także dokument najwyższej wagi: dwa dzieła, które wyszły spod pióra Jana Długosza (1415-1480). Żył on w czasach, które blisko dotyczą cudownego obrazu - sam mógł więc być świadkiem niektórych wydarzeń. Długosz kilka razy pisze o cudownym obrazie częstochowskim.

Książę Władysław Opolczyk sprowadził do Częstochowy z Węgier paulinów. Oddał im drewniany kościół parafialny w Starej Częstochowie. Długosz przekazał nam dokładnie akt zrzeczenia się tegoż kościoła przez ówczesnego proboszcza, Henryka Bielę, na ręce ojca Jerzego, przeora klasztoru paulinów w Budzie na Węgrzech. Długosz podaje, że akt przekazania odbył się dnia 23 czerwca 1382 r. 10 sierpnia tego roku książę Opolczyk specjalnym dokumentem przekazał uposażenie, jakie nadał klasztorowi w Starej Częstochowie.
Darowizny te musiały być niewystarczające, skoro 24 lutego 1393 r. książę Opolczyk ponowił akt darowizn przez swoich pełnomocników. Byli nimi: krakowianin Spytko z Melsztyna i Jan Tarnowski z Sandomierza. Długosz wymienia szczegółowo, jakie to były darowizny i świadczenia. Dowiadujemy się także, jaki był wówczas stan klasztoru i kościoła.

Bardzo szybko do obrazu zaczęli przybywać pierwsi pielgrzymi, którzy dzięki modlitwie do Maryi doznawali wielu łask. Z czasem zaczęli tu przynosić swoje wota. Przyciągnęły one złodziei. Na Wielkanoc 1430 r. dwaj panowie polscy i książę ruski dokonali napaści na Jasną Górę. Dla zatarcia śladów posłużyli się bandami husyckimi, grasującymi na Śląsku. W tym czasie klasztor słynął już z powodu cudownych łask otrzymywanych dzięki modlitwie do Maryi przedstawionej w wizerunku jasnogórskim. Napastnicy sądzili, że w klasztorze są zatem jakieś wielkie bogactwa i skarby, bo ściągały do niego rzesze pielgrzymów na święta maryjne. Kiedy okazało się, że wyposażenie klasztoru jest dość skromne - ukradli naczynia i sprzęty liturgiczne, kielichy, krzyże i ozdoby. Odarli także cudowny obraz ze złota i klejnotów, którymi przyozdobili go pobożni pielgrzymi. Wreszcie przecięli twarz Maryi cięciem szabli.

Na prośbę paulinów król Władysław Jagiełło pozwolił zabrać zniszczony i zbeszczeszczony przez rabusiów obraz do Krakowa i powierzył jego odnowienie - na własny koszt - nadwornym malarzom. Przypuszcza się, że pochodzili oni z Rusi i specjalizowali się w sztuce bizantyjskiej. Usiłowali oni naprawić obraz i przywrócić go do stanu pierwotnego. Kładli jednak farby nową techniką (tempera), czego stare malowidło nie przyjmowało. Nie znali bowiem dawnej techniki enkaustycznej, stosowanej w obrazach starochrześcijańskich i bizantyjskich, którą wykonano pierwotny wizerunek. W tej sytuacji albo zrobiono najpierw wierną kopię obrazu poprzedniego, albo powielono jedną z już istniejących kopii. Prace trwały długo, być może nawet dwa lata. To świadczy, z jak wielkim pietyzmem go malowano. Dla zaakcentowania wierności dla pierwowzoru artyści pozostawili nawet ślady ran, zadanych Matce Bożej na obrazie pierwotnym. Zachowali również te same deski, na których namalowano pierwowzór, chociaż kosztowało ich to wiele dodatkowego trudu.

Zmieniono natomiast ozdoby szat. Lilie andegaweńskie na płaszczu Maryi nawiązują zbyt wyraźnie do herbu andegaweńskiego króla Węgier Ludwika. Prawdopodobnie dodano także do rąk Dzieciątka książkę. Do dziś pozostały na obrazie jedynie ślady napaści z 1430 r. - są nimi dwa równoległe ślady cięcia miecza na policzku Maryi, przecięte trzecim na linii nosa, oraz kilka podobnych, choć znacznie mniejszych cięć na szyi (dwa widoczne wyraźniej, cztery pozostałe słabiej).

Księgi klasztoru częstochowskiego potwierdzają niezwykłe fakty, związane z cudownym obrazem. Zapisywano je skrzętnie w osobnej księdze łask. Najstarszy zachowany opis cudownego uzdrowienia pochodzi z roku 1402. O sławie jasnogórskiego obrazu świadczy również to, że już w owych czasach sporządzano jego kopie. Już w roku 1390 miał ją Głogówek, w roku 1392 daleki Sokal, a w roku 1400 - jeszcze dalszy Lepogłów w Chorwacji.

Na Jasnej Górze wielokrotnie modlili się polscy królowie i książęta, m.in. Kazimierz Jagiellończyk (1448 i 1472), św. Kazimierz królewicz (1472), Zygmunt I Stary (1510 i 1514), Stefan Batory (1581), Zygmunt III Waza (1616, 1620, 1630), Władysław IV (1621, 1633, 1638, 1642, 1644, 1646), Jan Kazimierz (1649, 1656, 1658, 1661), Michał Korybut Wiśniowiecki (1669, 1670), Jan III Sobieski (1676, 1683), August II Sas (1704), August III Sas (1734).

W roku 1655 miała miejsce słynna obrona Jasnej Góry. 9 listopada 1655 r. hrabia Wejhard podszedł pod Jasną Górę w 3 tys. żołnierzy i zażądał bezwzględnej kapitulacji. Przeor klasztoru, o. Augustyn Kordecki, odmówił. Zaczęło się więc oblężenie. 19 listopada przybył generał Burhardt Miller oraz pułkownik Wacław Sadowski. Oblężenie trwało do Bożego Narodzenia, a więc ponad miesiąc. O. Kordecki miał do dyspozycji 160 żołnierzy i 70 zakonników. Obroną klasztoru dowodzili Stefan Zamojski i Piotr Czarnecki. Miller do rozbicia klasztoru i kościoła oraz otaczających murów użył najcięższych dział. Wyrzucono 340 armatnich kul o masie sześciu, a nawet dwunastu kilogramów. Naród zerwał się do walki. To zmusiło Millera do opuszczenia Jasnej Góry nocą 27 grudnia. Usiłował on jeszcze powrócić i z nagła zaskoczyć 24 i 28 lutego, a potem 9 kwietnia 1656 r., ale również bezskutecznie.

Obecny obraz Matki Bożej, namalowany na drewnianej tablicy, zalicza się do ikon bizantyjskich określanych nazwą Hodegetria, co oznacza "Tę, która prowadzi". Sam obraz (o wymiarach 122,2 x 82,2 x 3,5 cm) jest ułożony na trzech deseczkach lipowych, sklejonych, na które została położona kredowa zaprawa grubości 2-3 mm. Samo malowidło położono temperą na płótnie. Przedstawia ono stojącą Najświętszą Maryję Pannę z Dzieciątkiem Jezus na lewym ręku. Matka Boża ma na sobie czerwoną suknię, a na nią narzucony niebieski płaszcz ozdobiony liliami andegaweńskimi. Prawa ręka Maryi spoczywa na piersi. Jezus jest przyodziany w sukienkę koloru karminowego, bogato złoconą ozdobami, z rękawami szczelnie zapiętymi u dłoni - podobnie jak u Maryi. W lewym ręku trzyma księgę, prawą natomiast unosi w geście błogosławieństwa, wskazując jednocześnie na Maryję. Całe pole nimbu Maryi i Jezusa jest wypełnione pozłotą. Tło obrazu jest zielone, co w symbolice obrazów bizantyjskich wyraża często pełnię łask Ducha Świętego. Dziecię Boże ma stopy bose, co wyróżnia się na tle bogactwa jego szaty. Płaszcz przykrywa także głowę Najświętszej Panny jakby naturalnym welonem. Nad czołem na płaszczu widać złotą gwiazdę. Obramowanie szaty Jezusa i płaszcza Maryi ma szeroką złotą oblamówkę. U płaszcza Maryi ma ona dodatkową ozdobę w postaci artystycznej koronki. Na to wszystko są nałożone na obie postacie artystyczne i zdobne w drogie kamienie szaty i korony.

Obraz jasnogórski był kilka razy odnawiany. Po raz pierwszy - przypuszczalnie w roku 1682 z okazji przygotowań do 300-lecia sprowadzenia obrazu. Wtedy to nieznany malarz, podpisany J.K. pinxit indignus servus wymalował olejnymi farbami obraz, przedstawiający historię cudownego obrazu. Obraz ten umieścił na odwrocie cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Nie przeprowadził jednak konserwacji samego obrazu. Dokonał jej dopiero w 1705 r. na dwanaście lat przed koronacją brat zakonny, Makary Szybkowski. Z tej okazji również przemalował on olejnymi farbami płaszcz i suknię Maryi i Dzieciątka; do płaszcza Maryi wbił także 28 mosiężnych gwiazdek. Usunął je dopiero profesor Jan Rutkowski, kiedy w 1925-1926 roku dokonywał naukowego badania obrazu i jego gruntownej konserwacji. Usunął on przy tym także olejne farby, nałożone w latach późniejszych, oraz sadze z twarzy Matki Bożej i Pana Jezusa. Usunął też ślady gwoździ, które były przybite do deski celem umocnienia sukienek srebrno-złotych. Oczyszczono deski od robactwa i ubytków powstałych na skutek próchnienia. Oczyszczono także i zabezpieczono ramy obrazu. W latach 1948-1952 przeprowadzono jeszcze raz naukowe badania najnowocześniejszymi dostępnymi wówczas środkami: prześwietlenie rentgenowskie, badano obraz pod mikroskopem, wykorzystując kryteria mikropaleontologiczne i mineralogiczne, przeprowadzono także ocenę technologiczną i artystyczno-formalną. W latach II wojny światowej (1939-1945) obraz znajdował się w ukryciu. Dlatego wymagał kolejnej renowacji. Dzieła dokonał konserwator R. Kozłowski.

Od bardzo dawna istnieje zwyczaj ozdabiania cudownych obrazów Maryi koronami. Pierwsza papieska koronacja obrazu jasnogórskiego miała miejsce w 1717 r. Korony ofiarował sam król August II Mocny. Aktu koronacji dokonał brat prymasa, biskup Krzysztof Szembek, w dniu 8 września 1717 r. Obecni byli ponadto biskup wileński i inflancki. W uroczystej procesji przeniesiono obraz z kościoła do sali rycerskiej. Tam odczytano dekret papieski i przyniesiono korony. Następnie obraz przeniesiono uroczyście do kościoła wśród modlitw, śpiewów i salw armatnich. Tu nastąpił obrzęd nałożenia koron i Msza święta. Po obiedzie odprawiono Nieszpory i przeniesiono obraz z kościoła do kaplicy. Tam odśpiewano Litanię Loretańską i Te Deum. Z okazji koronacji nałożono na obraz Matki Bożej kosztowne szaty wykonane przez złotnika, brata Makarego Szybkowskiego. Sporządził on trzy suknie na różne uroczystości: granatową haftowaną diamentami, niebieską z rubinami i zieloną z perłami i różnymi drogimi kamieniami. Od 1817 r. zaczęto obchodzić uroczyście rocznicę koronacji. W 1909 r. w nocy z 22 na 23 października zakonnik i kapłan Macoch dokonał kradzieży koron z obrazu Matki Bożej, perłowej sukni i wielu kosztowności. Ze świętokradztwem połączył mord dokonany na wspólniku. Skazano go na dożywotnie więzienie. Papież św. Pius X ofiarował nowe korony. Rekoronacja odbyła się 22 maja 1910 r.

W 1957 r. na apel prymasa Stefana Wyszyńskiego i uchwałą Episkopatu Polskiego Polska rozpoczęła Wielką Nowennę, aby przygotować cały naród do obchodów tysiąclecia przyjęcia Chrztu przez Mieszka I (966-1966). Równocześnie zarządzono peregrynację kopii cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej po wszystkich diecezjach i parafiach. Peregrynacja rozpoczęła się dnia 26 sierpnia 1957 r. w archidiecezji warszawskiej. Dokładnie rok wcześniej, 26 sierpnia 1956 r., w 300 lat od ślubów króla Jana Kazimierza, złożonych przed obrazem Matki Bożej Łaskawej we Lwowie 1 kwietnia 1656 roku, Episkopat Polski pod nieobecność uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego w obecności około miliona wiernych odnowił uroczyście te ślubowania. 5 maja 1957 r. odnowienie tych ślubów odbyło się we wszystkich kościołach polskich. Śluby króla Jana Kazimierza były jego osobistym zobowiązaniem, śluby jasnogórskie zaś stały się zobowiązaniem całego narodu polskiego jako program chrześcijańskiego życia, wytyczony przez Wielką Nowennę przed Tysiącleciem Chrztu Polski.

Najbardziej znana i uroczysta koronacja obrazu odbyła się w 1966 r. w ramach obchodu Tysiąclecia Chrztu Polski. Dokonał jej Prymas Tysiąclecia, Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński, wielki czciciel Maryi Jasnogórskiej, oddany Jej z synowską ufnością; jest on założycielem Instytutu Świeckiego Pomocnic Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła, działającego obecnie pod nazwą Instytutu Prymasowskiego Stefana kard. Wyszyńskiego.

Cudowny obraz jest otaczany przez Polaków niezwykłą czcią. Wielokrotnie modlił się przed nim także kard. Karol Wojtyła, a potem - papież Jan Paweł II. Co roku, na uroczystości maryjne (szczególnie 15 i 26 sierpnia) do jasnogórskiego sanktuarium przybywają setki tysięcy ludzi, bardzo często idąc w pieszych pielgrzymkach przez wiele dni.

Dzisiejsza uroczystość powstała z inicjatywy bł. Honorata Koźmińskiego, który po upadku powstania styczniowego starał się zjednoczyć naród wokół Królowej Polski - Maryi. Wraz z ówczesnym przeorem Jasnej Góry, o. Euzebiuszem Rejmanem, wyjednał on u św. Piusa X ustanowienie w 1904 r. święta Matki Bożej Częstochowskiej. Papież Pius XI rozciągnął w 1931 r. ten obchód na całą Polskę oraz zatwierdził nowy tekst Mszy świętej i brewiarza.

Komentarze

57 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Pisz we własnym imieniu anonimie 27.08.2021, 15:22

tchórzliwy paściarzu, który wstydzi się podpisywać pod swoimi wydzielinami choćby redakcyjną sygnaturą. Nie czczę i czcić nie zamierzam.

JPIII 27.08.2021, 15:16

Ja nie leję jadu, tylko przetaczam fakty z waszej świętojebliwej bibli.

JPIII 27.08.2021, 15:12

A ciebie durniu czakają modły 7/24/365. Zobaczymy jak będziesz szczęśliwy po 1 miesiącu w "niebie"

Lechu, tu już dałeś popis najwyższej klasy 27.08.2021, 13:48

Tak zbluzgać samego siebie, jakby to zrobiła typowa dewota z pedofilskim zacięciem i religijnym bagnem zamiast mózgu. I jeszcze cytat wersalami, że niby ona oczytana. Z niecierpliwością czekamy wszyscy na twoje kolejne wpisy. Ciekawe, ilu durniów się na nie nabierze i będzie popierać.

Lechu - mistrzostwo świata! 27.08.2021, 13:45

Takiej porcji debilizmu nikt nie byłby w stanie z siebie wydalić - cudowna parodia jakiejś totalnie zidiociałej idiotki. I są wszystkie elementy kretynizmu: wersale, dziwne znaki przestankowe, jąkanie - oblane całkowitym wypraniem chorego mózgu przez religię. Naprawdę, jesteś Lechu geniuszem, że tak potrafisz to napisać. Działaj dalej, ośmieszaj to debilne towarzystwo.

Lechu...! Jesteś jakby żywą skamieliną nienawiści! 27.08.2021, 13:24

Przecież znów piszesz do siebie, tylko pod innym nickiem! Pozdrawiaj się, pozdrawiaj! Nikt cię przecież nie pozdrowi, bo nikogo nie masz, ani rodziny, ani dzieci, ani żony! Znajomych też nie masz! Prawda? .... Nie widzisz w tym wszystkim, jaki jesteś żałosny w tym co piszesz? SKOŃCZ WAŚĆ, WSTYDU SOBIE OSZCZĘDŹ!

robaczek 27.08.2021, 12:48

RELIGIA -----> POPKULTURA STAROZYTNOSCI ;] ............................... poczytajcie ilu proroków wtedy bylo ;] ............ jak celebryci u nas ;] ......................BIBLI ? --> mądrości i opowieści plemienne.... tyle! wierzcie w co chcecie ....................... CHYBA UBICIE WIECZNIE NA KOLANACH PRZED PANEM I PLEBANEM ......................... grzeczne owieczki

"Anonimie", "JP III",vel Lechu Keller! 27.08.2021, 12:47

O!.. Dziękuję!---- Widać, że przeczytałeś mój wpis o Matce Bożej Jasnogórskiej! ----Lejesz wiele jadu----! Nic dziwnego!---- Nie możesz ścierpieć Jej Świętości!------ PARZY CIĘ TA ŚWIĘTOŚĆ! ----- Nie możesz wytrzymać swoich wyrzutów sumienia ------ za tyle zła, co zrobiłeś cudzym dzieciom ----- ! "Piszesz że "nienawidzisz" , bo jesteś pewnie już opętany i sam nie myślisz! ----Nie ma innego powodu! ----- A CO MAJĄ POWIEDZIEĆ O TOBIE RODZICE DZIECI,---- KTÓRE SKRZYWDZIŁEŚ???? JAK CIEBIE MAJĄ NAZWAĆ, NO JAK??!--- NA CIEBIE BRAK SŁOWA W SŁOWNIKU! ----- Nie ma nawet skali porównań w stosunku do ciebie!---- Kiedyś sam się we wpisie odpowiednio nazwałeś,---- że jesteś "stary sk....syn"! Mam to zapisane, nie wyprzesz się! Więc uważaj!

Anonim 27.08.2021, 09:13

to był żenski egregor

Anonim 27.08.2021, 09:12

"mgłe" to wy macie we łbach od wielu wieków , bajki z mchu i paproci,wstyd normalnie dorośli ludzie ,a głupie jak dzieci

Tajny 27.08.2021, 07:44

Sprecyzujmy: będziesz trwał przy swoich bajeczkach. Ja pozostanę przy faktach. Niestety, ze względu na brak życia po śmierci nie przekonasz się, jak bardzo się myliłeś.

JPIII 27.08.2021, 07:37

Ja tej qoorwy nienawidzę. Ta 13-letnia qoorwa rozkraczała się i dawała doopy staremu pedophilowi bogu. Wyprodukowała bękarta i pedała jezuska chłystka.

Lechu, pozdrowienia! 27.08.2021, 04:35

Szkoda że nie podpisałeś tego steku bzdur imieniem. Kinga już była, może jakaś Aga albo Ela? Tak czy owak dobrze że pokazujesz debilizm katolstwa akurat na tym portaliku, gdzie produkują się najgorsze religijne śmiecie. Może widząc swoje odbicie w lustrze twoich wpisów zaczną myśleć - chociaż wątpię: trzeba jeszcze mieć czym. Pozdrowienia od rodziny - wiesz kogo.

Lech jako Kinga. Rewelacja! 27.08.2021, 04:31

Lechu, pobiłeś własne rekordy. Dzięki za info, że będziesz się wyżywał na kretynach wierzących w świętość obrazka. Ale pomysł, by tym razem podpisać się imieniem - bomba. Od razu ludzie się na panienkę Kingę ponabierali i z nią - czyli Tobą - zaczęli dyskusję. A Twój styl - niepowtarzalny. Łatwo go poznać nawet kiedy nie dodajesz swojego nazwiska - po wielokropkach, wersalikach, a przede wszystkim po bijącej z każdego słowa religijnej durnoty. Skąd tak dobrze wiesz, co ci idioci mają w porypanych mózgach? Czekam na kolejne wpisy i pozdrawiam. Wojtek

Dlaczego czcimy Lecha? 27.08.2021, 04:25

Bo daje nam ubaw po pachy, naśladując styl ciemnego katolskiego fanatyzmu. A ile osób nabiera się na jego "religijne" wpisy". I ta wiedza o tym, co się w pustych łbach roi, te wrzaski za pomocą wersalików... Lechu, jesteś wielki!

Kolejne ogłoszenie zboka 27.08.2021, 04:21

Tu na frondzie jakiś zboczony bydlak chce sprzedawać pedofilom swojego 13-letniego syna. To już kolejne ogłoszenie. Namiary i cenę podaje na privie.

Zastanów się 26.08.2021, 20:40

KIM była osoba, która się ukazała? https://www.youtube.com/watch?v=Gl9WZx_n3Is .

Dlaczego Czcimy Matkę Bożą Jasnogórską? 26.08.2021, 19:34

Odpowiedź jest jasna i prosta!... Wystarczy przeczytać ten artykuł!. Wystarczająco wytłumaczone!.... Ale ty przecież nie chcesz tego wiedzieć, Lechu /wielonickowcu/!... Poza tym można przeczytać, co pisze Gulio Mancinnelli z Włoch na przełomieXV-XVIwieku. Modląc się do Maryi, ukazała mu się Matka Boża i zapytała go cytuję: "DLACZEGO NIE NAZYWASZ MNIE KRÓLOWĄ POLSKI? JA TO KRÓLESTWO BARDZO UMIŁOWAŁAM I WIELKIE RZECZY DLA NIEGO ZAMIERZAM, PONIEWAŹ OSOBLIWĄ MIŁOŚCIĄ DO MNIE, PŁONĄ JEGO SYNOWIE"!... "Jestem Królową Polski! Jestem Matką tego Narodu, który jest mi bardzo drogi.." itd....cd.....

"anonimie" KŁAMIESZ!!! 26.08.2021, 19:13

Otóż Pan Bóg powiedział: "NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ"! Chodzi tu aby nie oddawać czci żadnym innym bożkom, tylko BOGU Stworzycielowi całego Świata!

Czego ty nie rozumiesz??? 26.08.2021, 19:08

Jesteś narodowości żydowskiej, ale nie wierzący, czyli ateista!! A po drugie, to wcześniej tak sam o sobie pisałeś!.... Dodawałeś do tego słowa ... "dumny gej"! Zapomniałeś Lechu Keller?..... Mam ci twój wpis przytoczyć?

Do....."A"... 26.08.2021, 19:01

Mogę dyskutować z tobą, jak zmądrzejesz!.... Póki co nie mam z kim! Nie dajesz żadnych argumentów, tylko obrażasz ....! Z tego wniosek, że przyznałeś rację!... Jednak jesteś na tyle żałosny, że się do tego nie przyznasz! ... WIESZ ŻE PISZĘ PRAWDĘ O MATCE BOŻEJ, DLATEGO CIĘ TO BOLI! ....NIE MA TU ŻADNEGO BAŁWOCHWALSTWA!...

ta? 26.08.2021, 18:52

No to nie bądź bałwochwalcą i stosuj się do boskich nakazów. Po co tu wchodzisz, czytasz i oglądasz bałwochwalstwo?

Jawny 26.08.2021, 18:12

Pozwolisz, że pozostanę przy swoich "bajędach". A ty trwaj przy swoich. Czas pokaże, kto miał rację.

Żyd zboczeniec z Gdańska szuka "miłości" 26.08.2021, 17:21

Tu na Frondzie zboczeniec-pedofil pod pseudonimem "𝐫𝐞𝐛𝐞𝐥𝐢𝐚𝐧𝐭 " złożył memu synowi (13-latek) następująca "propozycje", cyt. "Daj mi proszę swój numer telefonu to z chęcią zadzwonię i zaproszę cię np. na lody?" - - - - - - - - - - - - - - - Sprawa będzie miała dla tego zboczeńca, tak czy siak, poważne reperkusje!

rebeliant 26.08.2021, 17:10

Istnieje bowiem coś takiego jak sugestia zbiorowa, która instaluje się w umyśle poprzez mechanizmy hipnotyczne.

Samo gęste 26.08.2021, 17:02

Czcimy matkę boską częstochowską, bo jesteśmy farbowanymi chrześcijanami. Znacznie łatwiej kochać nam obrazek niż bliźniego swego. Wpatrujemy się w obrazek i klepiemy paciorki, a potem przeklinamy gejów, jechowych, Tuska, gender, TVN i opozycję totalną. Na koniec kłócimy się, że Bóg jest po naszej stronie.

A 26.08.2021, 16:57

Zdecyduj się. Albo ateistą, albo żydowskim.

A 26.08.2021, 16:55

Kinga konfabulujesz. Celowo przekłamujesz słowa Biblii, żeby pasowały do twojej teorii. Poza tym uprawiasz bałwochwalstwo. Nawet jeśli istniał ktos taki jak "matka boska" to nie była ona częstochowska. po prostu czcisz obrazek.

Anonim 26.08.2021, 15:44

Jesteście, katoliki, bałwochwalcami. Bóg zabronił czynienie podobizn kogokolwiek i oddawanie im czci, ale wy jesteście głusi na slowa Boga.

"Ortodoksie"...! Aj, Waj! 26.08.2021, 15:21

Nie chcesz !.. Nie wierz! Jesteś ateistą żydowskim! ... Ale to nie znaczy, że masz się śmiać z naszej Jedynej Słusznej Wiary Katolickiej!.... My nie wierzymy,... jak piszesz, "w jakiś przedmiot"! ... My wierzymy w Maryję, ... Naszą Królową Polski...! Minęło ponad 2 tys. lat!... A wy nie możecie tego zapomnieć, jak Ukrzyżowaliście Pana Jezusa! Piszesz, bo bolą cię wyrzuty sumienia!... WALCZYCIE PONAD 20 WIEKÓW Z BOGIEM...! ALE Z BOGIEM NIKT NIGDY NIE WYGRAŁ!... Rozumiesz!?

Kinga... 26.08.2021, 15:07

"ortodoksie"... Lechu Keller w różnych nickach!... Nie raz już tu pisałeś i sugerowałeś nam, że się modlimy do Obrazka, że tak nie należy...itp...itd.!!... A ja cię zapytam prosto!??? ... Czy kochałeś swoją matkę?... Myślę, że tak! ... Pomimo wszystkiego, to taki odruch w tobie może jeszcze jest!? ... Więc jeżeli patrzysz na zdjęcie matki... to z serdecznością? Prawda!?... A nie z nienawiścią! ... My też patrzymy na Naszą Matkę Boską Częstochowską z wielką miłością i modlimy się do Niej! ... TYM BARDZIEJ, ....ŻE TO JEST MATKA BOSKA I JEDNOCZEŚNIE NASZA KRÓLOWA POLSKI! ... NIE ZAKRZYCZYSZ TEJ PRAWDY, ANI TEGO, ŻE TO JEST NASZ ŚWIĘTY KOŚCIÓŁ, UTWORZONY PRZEZ PANA JEZUSA!... Przecież pisze w Biblii, że na Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus powiedział: "...OTO TWORZĘ MÓJ KOŚCIÓŁ, A BRAMY PIEKIELNE GO NIE PRZEMOGĄ".....! Wiem, że nie chcesz tego zrozumieć, .... sumienie cię boli, biorąc pod uwagę swoje przewinienia / wiemy jakie!/

Tajny 26.08.2021, 10:04

Jak to miło, że Jawny przedstawia zasady swojego działania. Rzeczywiście nie działają. Mało kto w jego brednie wierzy - poza oczywiście babka klozetową,

Jawny 26.08.2021, 08:45

Galilejką. Galilea to nie Judea. A ścisłe znaczenie określenia "żyd" to najlepiej wynika z kontekstu w Ewangelii św. Jana: "Drzwi były zamknięte z obawy przed żydami". A ci, co byli wewnątrz to już nie "żydzi", a pierwsi chrześcijanie. Żydzi odwrócili się od Mesjasza i są wobec Niego wrodzy -- aż do dziś. Elementarne - jak mawiał Sherlock Holmes.

Jawny 26.08.2021, 08:40

My - czyli polscy katolicy. To takie trudne? Wiadomo także kim jesteście "Wy".

Jawny 26.08.2021, 08:39

Klasyka: odwracania kota ogonem. Nie działa.

Jawny 26.08.2021, 08:38

Sugerowanie, że wielowiekowy szacunek dla jakiegoś miejsca i obrazu jest magią to zwykłe przekłamanie. A cuda, udokumentowane, w Częstochowie się zdarzały i zdarzają. I nie zmieni tego fakt, że jeden w to nie wierzy, a inny - szydzi. Z Chrystusa też szydzono ("Witaj królu żydowski!", "Jeśli jestem Synem Bożym - zejdź z krzyża!")

Wielka Narodowa Nowenna Pompejańska 26.08.2021, 07:19

W dniu Matki Boskiej Cżęstochowskiej dziękujemy Jej za wytrwanie w modlitwie Nowenny Pompejańskiej wszystkich osób które się modliły, aby przez nawrócenie ludzi upadły masońskie plany szczepień i zniewolenia ludzkości. Bóg zapłać, Szczęść Boże.

Tajny 26.08.2021, 07:05

No tak, Jawny. Bełkot bałwana wierzącego w bajędy. Szatanki mu się z aniołkami ganiają wokół pustej czaszki, a duszek poświęcony lata nad nią. I mamusia Boża się pałęta.

Tajny 26.08.2021, 07:00

Jak to miło, że Jawny zechciał podać opis swoich wpisów. Łagodny - bo nie "stuknięty", a wariat w pełnej krasie.

ortodoksa 26.08.2021, 06:25

Wiara w to, że jakiś przedmiot (na przykład obraz) ma szczególną moc i sprawia cuda to magia, a nie chrześcijaństwo. Biblia zakazuje wszelkich praktyk magicznych.

Znaczy wierzysz, że była Cebulaczką 26.08.2021, 06:16

a nie Żydówką?

"My" to znaczy kto? 26.08.2021, 06:15

Tchórz, który boi się podpisać pod swoją copypastą mimo to uważa, że ma prawo wypowiadać się w cudzym imieniu?

Jak już mówimy o Jasnej Górze 26.08.2021, 06:02

Zobaczcie jak wyglądał oryginał listu Kordeckiego do Karola Gustawa - https://eurofresh.se/manuskrypty/kordecki/ . Porównajcie tłumaczenie "obowiązujące w Polsce" z prawdziwym. Ten oryginał był z czcią pokazywany (po wypożyczeniu od Szwedów) w muzeum Jasnej Góry - http://www.jasnagora.com/wydarzenie-1364 . Jakoś nikt nie zwrócił uwagi, że tekst tłumaczenia nie odpowiada oryginałowi (może warto przywrócić naukę łaciny w szkole?).

tak tak 26.08.2021, 05:55

Tu jest "poważny" materiał na ten temat (zanim zaczniecie minusować, zobaczcie z jakiej strony) https://aszdziennik.pl/114717,jasna-gora-do-zwrotu-zwiazek-pogan-rp-domaga-sie-od-kosciola-zwrotu-nielegalnie-przejetych-terenow

Jawny 26.08.2021, 05:52

Bełkot stukniętego.

Tajny 26.08.2021, 05:43

"Facet" nie ukrywa kim jest - https://tajemnyplan.pl/o-tajemnym/ Fabian Błaszkiewicz (ur. 1973) – nauczyciel Słowa Bożego, biblista, zaangażowany w odrodzenie i dojrzewanie autentycznej pięciorakiej służby w Ciele Chrystusa. Obecnie mieszka wraz z żoną pod Krakowem, ale w ramach swojej służby podróżuje do wielu miejsc w Polsce i za granicami kraju. Jak sam mówi został zbawiony w 1991 roku za sprawą głoszenia chrześcijan charyzmatycznych, podczas spotkania grupy domowej, jednak później trafił do kościoła katolickiego i wstąpił do zakonu jezuitów, w którym spędził prawie 20 lat swojego życia. Radykalne odejście z tegoż zakonu oraz religii katolickiej zaznaczył ostatecznie przez przyjęcie chrztu wodnego w styczniu 2016 roku. Wkrótce potem rozpoczął działalność kanału „Tajemny Plan” na YT. Obecnie chrześcijanin biblijnie wierzący, niezrzeszony w żadnej denominacji, natomiast mocno związany z krakowskimi bezdenominacyjnymi kościołami domowymi.

Tajny 26.08.2021, 05:41

Dorzucę jeszcze https://www.youtube.com/watch?v=z_cRyWqhwis

Tajny 26.08.2021, 05:40

„Laila, Lajla, Leila, Lejla, Dzidzilejla także Łada, Łado, Lada, Lela, Lila) – indoeuropejska bogini Słowian, Macierz Bogów. Matka bliźniaczych bóstw męskich Lela i Polela oraz córki Bode (Bodai). Jan Długosz w swoich Kronikach wspomina Lailę jako boginię Mazowsza. Jednym z miejsc kultu Łady była Łysa Góra, innym Jasna Góra w Częstochowie. Swoje święto Bogini Laila miała w okresie zaanektowanych przez katolicyzm zielonych świąt. Była częścią kultu macierzyństwa – patronka porodów, urody, urodzaju. Ceremonie Lajkonika są pozostałością kultu bogini Laili, Lajli w okolicach Krakowa. Laila jest matką dwóch synów o duchowych cechach, będących parą bliźniąt kapłanów. Imię i cechy są podobne do rosyjskiej i litewskiej wersji Bogini Lada, Łada czy libijskiej Leto. Oznacza kobietę, matkę, a po polsku bardziej zdrobniale, dzieweczkę lub mateczkę, oczywiście taką BOSKĄ. Modlili się do niej o zwycięstwa nad wrogami oraz o odwagę dla siebie, cześć jej oddając bardzo dzikimi szamańskimi obrządkami – jak opisuje boginię Jan Długosz. Łada to bogini ładu i porządku we wszechświecie.” https://ziemialubawska.blogspot.com/2017/09/boginie-czczone-na-ziemiach-polskich.html https://opolczykpl.wordpress.com/2012/10/01/czestochowa-demaskowanie-katolickiej-mitologii/

Jawny 26.08.2021, 05:23

Zrozumieć kłamstwo? No tak: to jest wyzwanie. Ja się poddaję. Ale wytrawny talmudysta? Jeśli w dodatku jest interes do zrobienia na tym... Czemu nie?

Babka klozetowa 26.08.2021, 05:21

Nawija facet jak katarynka. Ta mała menora w tle jest dość znacząca.

Padre Canalio 26.08.2021, 05:20

Byle prostak nie zrozumie...

Jawny 26.08.2021, 05:18

Znany kompleks Anonima (oczywiście, prócz "pedophilii" w Kościele) - sprawy majątkowe. To działa na prymitywów. No i trzeci jego atrybut: kłamstwo. Może i była jakaś świątynia pogańska. Bardziej prawdopodobna była karczma jakiegoś Jankiela, który dorabiał się rozpijając okolicznych chłopów.

Jawny 26.08.2021, 05:14

To miało, w zamierzeniu autora wpisu, być zabawne. A wyszło jak zwykle: żenująco.

Anonim 26.08.2021, 05:07

Dlaczego? Bo na jasnej górze była świątynia pogańska a klechy kochają zagarniać cudzą własność.

qwerty 26.08.2021, 05:00

Bo była Polką a nie Żydówką i pochodziła z Częstochowy.

Jagna 26.08.2021, 04:57

No właśnie dlaczego? https://m.youtube.com/watch?v=_8E7qJxBDs0 oraz https://m.youtube.com/watch?v=s-QlnOiqYFY

Jawny 26.08.2021, 04:56

No tak, Matka Boża. Z woli Boga pogromczyni szatana. Zatem jego wściekły ryk. I nieodłączny jazgot jego kundelków (Anonim i spółka). Stare i znane.

Polecane

Czytaj dalej