Kościół wycofuje się z forsowania tezy o zamachu smoleńskim – triumfalnie oznajmiła „Gazeta Wyborcza”. Dowodem ma być to, że prowincjał jezuitów zakazał stosowania „ornatu smoleńskiego”. Problem polega na tym, że taka teza to zwyczajne przekłamanie, które dowodzi tylko tego, że dziennikarze „GW” nie mają pojęcia o tym, czym jest Eucharystia.

Decyzja o. Tomasza Kota, który poprosił swoich współbraci, by bez niezbędnych modyfikacji nie używali ornatu, bowiem „zestawienie tych dwóch dat może prowadzić u niektórych do interpretacji sugerujących identyczność natury obu wydarzeń i siać niepokoje”. „Poprosiłem miejscowego przełożonego, by ornat nie był używany bez niezbędnych modyfikacji mających na celu wykluczenie możliwości takich interpretacji” - dodał o. Kot. A „Gazeta Wyborcza” oznajmia, że decyzja ta oznacza, że „Kościół stopniowo odżegnuje się od teorii zamachu w Smoleńsku”.
Opinia taka niewiele ma wspólnego z prawdą. I to z kilku podstawowych powodów. Odpowiedź na pytanie o to, czy w Smoleńsku był zamach czy katastrofa nie leży w kompetencjach Kościoła. Nie jest to bowiem sprawa wiary, a faktów empirycznych. Kościół nie ma kompetencji by tę sprawę rozstrzygać, i jeśli zwraca na coś uwagę, to najwyżej na to, że w sprawach tak ważnych trzeba wypowiadać się z najwyższym poziomem kompetencji i z możliwie mocnymi dowodami. Ale, jak było muszą ocenić eksperci, a nie biskupi czy prowincjałowi.
Sama decyzja o zakazaniu stosowania ornatu, bez odpowiednich przeróbek, pokazuje jedynie, że prowincjał ma świadomość wagi mszy świętej i tego, że nie powinna być ona miejscem manifestacji (także symbolicznych) politycznych, a ornat nie powinien być banerem przekazującym opinie (także te jak najbardziej słuszne) polityczne. Eucharystia jest sama w sobie tak ważna, że nie należy (by nie powiedzieć tego mocniej) wykorzystywać jej do innego niż religijny przekazu, Ornat nie powinien też prowadzić do podziału wewnątrz wspólnoty w kwestiach, w których istnieje – według Kościoła – uprawniona różnorodność opinii. Kwestia katastrofy smoleńskiej – niezależnie od tego, jak oceniamy jej przyczyny – jest właśnie z punktu widzenia wiary taką sprawą. I jeśli ornat miałby kogoś odsuwać od wiary, lepiej przestać go używać...
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.