Wiadomości

Doktor G. nie jest łapówkarzem, tylko "człowiekiem, który ma słabości"

Kardiochirurg został właśnie skazany za przyjmowanie pieniędzy od pacjentów. Jednak Durlik uważa, że jego były podwładny „nie był cynicznym łapówkarzem, lecz człowiekiem który ma słabości". - Jak każdy z nas - dodaje. Profesor jest zdania, że większość lekarzy przyjmuje jakieś prezenty od pacjentów. - Rozumiem ludzi, którzy czują silną potrzebę podziękowania za uratowane zdrowie lub życie najbliższych - mówi.

1 min czytania
Doktor G. nie jest łapówkarzem, tylko "człowiekiem, który ma słabości"
Doktor G. nie jest łapówkarzem, tylko "człowiekiem, który ma słabości"

Kardiochirurg został właśnie skazany za przyjmowanie pieniędzy od pacjentów. Jednak Durlik uważa, że jego były podwładny „nie był cynicznym łapówkarzem, lecz człowiekiem który ma słabości". - Jak każdy z nas - dodaje. Profesor jest zdania, że większość lekarzy przyjmuje jakieś prezenty od pacjentów. - Rozumiem ludzi, którzy czują silną potrzebę podziękowania za uratowane zdrowie lub życie najbliższych - mówi.


Marek Durlik jest szefem jednego z najlepiej wyposażonych szpitali w Polsce. To z jego placówki sześć lat temu CBA wyprowadziła w kajdankach doktora G., sugerując, że na jego oddziale mogło dochodzi do zabijania pacjentów.

 

Dziś szpital ponownie jest jedną z ulubionych lecznic polityków. Dba o zdrowie prezydenta i premiera. Inni politycy dzwonią też do dyrektora, by załatwić miejsce dla siebie, czy kogoś z rodziny. - Nikt z lekarzy nie odmówi komuś, kto jest osobą znaną, publiczną, wpływową. Taka osoba może pomóc, ale może też zaszkodzić – tłumaczy Marek Durlik.

 

Czyżbyśmy obchodzili Dzień Dobroci dla Łapówkarza? Facet, który został skazany za korupcję w mediach jest przedstawiany niemal jako ofiara, z którą należy się solidaryzować. "Ma słabości"? A któż ich nie ma? Może pójdźmy dalej i zacznijmy usprawiedliwiać morderców ich "słabością" do zabijania?

 

AM/Wp.pl/Wprost

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej