Wiadomości

Domagają się odszkodowań od niemieckich kolei za to, że pomagały Hitlerowi

Deutsche Bahn chce wejść na polski rynek kolejowy. Czy wcześniej będzie musiała zapłacić za asystowanie w zbrodniach III Rzeszy, np. odszkodowania za więźniów obozów koncentracyjnych, których wiozła w bydlęcych wagonach na zagładę lub poniewierkę?

2 min czytania
Domagają się odszkodowań od niemieckich kolei za to, że pomagały Hitlerowi
Domagają się odszkodowań od niemieckich kolei za to, że pomagały Hitlerowi

Deutsche Bahn chce wejść na polski rynek kolejowy. Czy wcześniej będzie musiała zapłacić za asystowanie w zbrodniach III Rzeszy, np. odszkodowania za więźniów obozów koncentracyjnych, których wiozła w bydlęcych wagonach na zagładę lub poniewierkę?

 

– Niemieckie koleje zamierzają u nas zarabiać, ale bardzo dużo zarobiły podczas okupacji Polski – mówi "Rzeczpospolitej" prezes Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych, Stanisław Zalewski. – Chcemy, by przekazały jakieś kwoty na pomoc humanitarną dla byłych więźniów i robotników przymusowych – dodaje.

Według niemieckiej organizacji Pociąg Pamięci, Deutsche Bahn (wówczas Reichsbahn) zarobiła podczas wojny równowartość 500 mln euro, deportując i wywożąc obywateli polskich do obozów koncentracyjnych do tzw. Generalnej Guberni lub na roboty do Niemiec. – To był makabryczny proceder i mam nadzieję, że niemieckie koleje wreszcie zadośćuczynią swoim ofiarom – uważa Hans-Rüdiger Minow z Pociągu Pamięci, niemieckiej organizacji, która zajmuje się upamiętnieniem udziału niemieckich kolei w zbrodniach Hitlera. – Ci ludzie straszliwie cierpieli, a dziś często znajdują się w trudnej sytuacji finansowej. To ostatnia chwila, bo coraz więcej z nich umiera.

- Pomysłodawcom radzę zwrócić się o pomoc do posłów, którzy mogliby w tej sprawie zgłosić interpelację do MSZ. To by nadało sprawie większy ciężar gatunkowy – mówi były więzień Auschwitz i pełnomocnik ds. międzynarodowych premiera Donalda Tuska, Władysław Bartoszewski. - Za czasów rządu Jerzego Buzka wydobyliśmy od przemysłu niemieckiego dodatkowe pieniądze dla robotników przymusowych. Wynająłem dwóch żydowskich adwokatów z Nowego Jorku. Sprawie nadaliśmy wymiar międzynarodowy: dotyczyła Polaków, ale również Żydów i innych. Dzięki temu zabiegowi i pomocy tych adwokatów wygraliśmy. Ofiary dostały zadośćuczynienie – dodaje były minister spraw zagranicznych.

 

sks/Rzeczpospolita

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej