Sejm powołał dra Karola Nawrockiego na nowego szefa IPN. Teraz decyzję tę musi zaakceptować jeszcze Senat. Jednak dr Nawrocki przejmie obowiązki prezesa jeszcze przed głosowaniem senatorów.
W ub. tygodniu Sejm wybrał dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku dra Karola Nawrockiego nowym prezesem Instytutu Pamięci Narodowej. Decyzję tę zatwierdzić musi jeszcze Senat. Dziś jednak Muzeum II Wojny Światowej przekazało, że dr Nawrocki został powołany na stanowisko wiceprezesa IPN.
- „Dr Karol Nawrocki został powołany na stanowisko wiceprezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Decyzja o powołaniu została zaopiniowana jednogłośnie pozytywnie przez Kolegium Instytutu”
- poinformowała Polską Agencję Prasową rzeczniczka Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku Hanna Mik-Samól.
Kadencja obecnego prezesa dra Jarosława Szarka wygasa 5 lipca. Szarek zapowiedział, że nie będzie ubiegał się o drugą kadencję. Oznacza to, że wiceprezes automatycznie przejmie jego obowiązki.
kak/PAP
Komentarze
8 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Widać, że atomuś dobrze się bawi; do czasu, łachudro, do czasu... Odpowiesz kiedyś za każdy łajdacki wpis!!!
Brawo! Dzielny człowiek. Wkroczył do kłębowiska żmij i uzdrowił Muzeum II Wojny; miejmy nadzieję, że równie bezkompromisowy będzie w działaniach IPN. Coś się dzieję złego, bowiem prof. Szwagrzyk ciągle odkrywa nowe zbezczeszczone ciała polskich patriotów, a identyfikacje stoją w miejscu.
...to oczywiste, że dla was, prawaków, prezesem powinien zostać wasz kumpel, aby zamiast tropić waszych ojców i dziadków - zbrodniarzy i szmalcowników, niszczył dowody ich zbrodni ...
... blitzkrieg, to masz synu, jak biegniesz do kibla po lekturze Frondy ...
... to oczywiste, że dla was, lewaków, prezesem powinien zostać wasz kumpel, aby zamiast tropić waszych ojców i dziadków - zbrodniarzy, niszczył dowody ich zbrodni ...
Brawo! Odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku!!!
IPN do likwidacji.
Nic nowego. Znamy to od dawna. To się nazywa Blitzkrieg.