Wiadomości

Dramatyczne sceny w Bejrucie po eksplozji. Policja strzelała do protestującego tłumu

Wczoraj na ulice Bejruty wyszło tysiące osób. Protestowano przeciwko elitom, które są obwiniane za tragiczną eksplozję. Protestujący starli się z policjantami. We wtorek Libanem wstrząsnęła tragedia, do której doszło w stolicy kraju. W wyniku wybuchu zginęły przynajmniej 154 osoby, tysiące zostały ranne, a pobliskie budynki uległy całkowitemu zniszczeniu

1 min czytania
fot. pixabay license via parameciorecords
fot. pixabay license via parameciorecords

Wczoraj na ulice Bejruty wyszło tysiące osób. Protestowano przeciwko elitom, które są obwiniane za tragiczną eksplozję. Protestujący starli się z policjantami. We wtorek Libanem wstrząsnęła tragedia, do której doszło w stolicy kraju. W wyniku wybuchu zginęły przynajmniej 154 osoby, tysiące zostały ranne, a pobliskie budynki uległy całkowitemu zniszczeniu

Po tym jak we wtorek w stolicy Libanu doszło do ogromnego wybuchu w porcie, który odczuwalny był nawet na Cyprze, zniszczył prawie całe miasta i doprowadził do śmierci co najmniej 154 osób, Bejrut ogarnęły protesty. Protestujący domagają się wyciągnięcia odpowiedzialności wobec winnych tragedii oraz wymiany elity rządzącej.

Wczoraj protesty znacząco eskalowały, a demonstranci wdarli się do budynku libańskiego MSZ. Policja w odpowiedzi strzelała do demonstrantów. Liban od miesięcy zmaga się z zapaścią gospodarki, kryzysem bankowym i hiperinflacją, a ostatnio także z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem.

Wielu Libańczyków jest zdania, że tragedia jest wynikiem zaniedbań rządu. Eksplozja doprowadziła do zniszczenia całych dzielnic Bejrutu. Niezadowolenie wielu Libańczyków wzrasta. Państwo zmaga się nie tylko z tragedią, ale bardzo złą sytuacją gospodarczą. Policja zaczęła strzelać do demonstrantów. 110 osób zostało rannych, 32 z nich potrzebowały hospitalizacji.

Rr, Dziennik.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej