Wiadomości

Dudek: Służby wojskowe naciskały na IPN

Antoni Dudek, z perspektywy byłego doradcy prezesa IPN, przybliża szczegóły działalności Instytutu w najważniejszych momentach politycznych ostatnich lat.

2 min czytania
Dudek: Służby wojskowe naciskały na IPN
Dudek: Służby wojskowe naciskały na IPN

Służby specjalne, między innymi WSI, w bardzo poważny sposób wpływały na funkcjonowanie Instytutu Pamięci Narodowej – twierdzi Antoni Dudek. Więcej na ten temat w jego najnowszej książce "Instytut. Osobista historia IPN".

/

Antoni Dudek, z perspektywy byłego doradcy prezesa IPN, przybliża szczegóły działalności Instytutu w najważniejszych momentach politycznych ostatnich lat.

 

Zdaniem historyka, to właśnie wpływ służb specjalnych na działalność Instytutu jest do tej pory jednym z najmniej znanych elementów działania tej instytucji. - Podaję konkretne przykłady pewnych działań służb wobec Instytutu jak na przykład wprowadzanie w błąd władz IPNu, które jasno pokazują, że służby nie grały lojalnie wobec tej instytucji – mówi o swojej najnowszej publikacji.

 

Dodaje, że służby bardzo źle przyjęły powstanie Instytutu ponieważ ten przejął największe dobra służb, czyli archiwa. Dudek opisuje między innymi działania służb związane z aktami Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, które zostało zlikwidowane w 1954 roku. - Doszło, jeszcze za prezesury profesora Leona Kieresa, do poważnych nacisków jednego z wysokich funkcjonariuszy służb na członków Kolegium IPN, aby akta X departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego nie zostały odtajnione i udostępnione historykom. Powodem miało być wykorzystywanie technik operacyjnych, które służby ciągle stosują - ta sytuacja miała miejsce w 2003 roku czyli blisko 50 lat po zlikwidowaniu MBP - podkreśla Antoni Dudek.

 

W swojej publikacji Dudek opisuje również poważny kryzys jaki powstał przy okazji stworzenia i publikacji tak zwanej "listy 500". - Prezes Kurtyka poddany był wtedy bardzo ostremu naciskowi politycznemu, żeby listę opublikować - ostatecznie nie ugiął się i listy nie opublikował. Nigdy jednak nie dowiemy się dlaczego taką decyzję podjął – podkreśla historyk.

 

eMBe/PolskieRadio

 

 

 

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej