Wiadomości

Dwóch czeskich żołnierzy pożegnało armię za nazistowskie symbole

Na razie, dwóch oficerów elitarnej czwartej brygady szybkiego reagowania, którzy w czasie misji w Afganistanie nosili nazistowskie symbole, minister obrony zawiesił w obowiązkach. Jeden z nich twierdzi, że to żart. Drugi nie potrafi wytłumaczyć swojego zachowania.

1 min czytania
Dwóch czeskich żołnierzy pożegnało armię za nazistowskie symbole
Dwóch czeskich żołnierzy pożegnało armię za nazistowskie symbole

Na razie, dwóch oficerów elitarnej czwartej brygady szybkiego reagowania, którzy w czasie misji w Afganistanie nosili nazistowskie symbole, minister obrony zawiesił w obowiązkach. Jeden z nich twierdzi, że to żart. Drugi nie potrafi wytłumaczyć swojego zachowania.

Zdjęcia nazistowskich symboli na hełmach żołnierzy obiegły Czechy.

 

Komentując całe zajście minister nie krył wzburzenia. - Uważam zachowanie tych dwóch ludzi za całkowicie nie do przyjęcia. dla takich ludzi nie ma miejsca w czeskich siłach zbrojnych – powiedział. Wcześniej, obaj żołnierze zaledwie tuż po powrocie z misji zostali odznaczeni przez ministra obrony.

Jedna z czeskich gazet napisała, że w czasie służby w afgańskiej prowincji Logar jeden z oficerów nosił hełm z wymalowanym symbolem dywizji SS Hohenstaufen, czyli przeciętą mieczem literą "H". Wojskowy tłumaczył, że "H" to pierwsza litera czeskiego zdrobnienia jego imienia, które brzmi Honza, i że traktował to jako żart, ale teraz już wie, że to symbol nazistowski.

Drugi z oficerów miał na hełmie symbol formacji SS Dirlewanger, ale nie potrafił wyjaśnić dlaczego. Dowodzona przez Oskara Dirlewangera jednostka została skierowana do tłumienia powstania warszawskiego. Brała udział m.in. w rzezi cywilnej ludności Woli.

Dziennik "Mlada Fronta Dnes" ujawnił też, że dowódca czeskiego kontyngentu, pułkownik Peter Prohazka usiłował zatuszować całą sprawę, niszcząc fotografie uniformów obu podwładnych, które wykonali inni uczestnicy misji.

 

mm/RMF FM

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej