Kościół

Dziennikarska prowokacja w belgijskiej kurii?

Materiały, które policja znalazła podczas wtargnięcia do brukselskiej kurii, mogły być podesłane tam przez dziennikarzy. Informację taką podał w środę belgijski episkopat.

1 min czytania
Dziennikarska prowokacja w belgijskiej kurii?
Dziennikarska prowokacja w belgijskiej kurii?

Materiały, które policja znalazła podczas wtargnięcia do brukselskiej kurii, mogły być podesłane tam przez dziennikarzy. Informację taką podał w środę belgijski episkopat.

 

W piwnicach kurii belgijskich prymasów podczas rewizji policja znalazła zdjęcia ekshumowanych ofiar oraz materiały śledcze związane ze sprawą pedofila Marca Dutroux. W jaki sposób się tam znalazły?

Belgijska kuria przekonuje, że zostały podesłane przez dziennikarzy a potem po prostu zmagazynowano je w suterenach prymasowskiego pałacu.

- To dziennikarze przesłali do kurii w Mechelen materiały z procesu przeciwko pedofilowi Marcowi Dutroux - ogłosił w środę belgijski episkopat. Wersję episkopatu potwierdza flamandzki dziennik "De Morgen", którego zdaniem to dziennikarze niewielkiej walijskiej gazety "The Sprout" (sprzedawanej też w Belgii) przesłali kurii materiały ze śledztwa Dutroux (na płytach CD) w 2004 roku w ramach nieudanej prowokacji dziennikarskiej (niezwiązanej z pedofilią).

Prokuratura nie odniosła się jeszcze do podawanej przez prasowców kurii wersji wydarzeń.

eMBe/Wyborcza.pl

 

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej