Dziennikarz sportowy Gazety Wyborczej z wieloletnim staże pozwał wydawcę. Domagał się zapłaty wynagrodzenia za przepracowane godziny. Po tym, jak negocjacje spaliły na panewce, dziennikarz został przeniesiony do serwisu odeszli.pl, który również należy do Agory. Będzie tam odpowiedzialny za pisanie wspomnień o zmarłych.
Sprawa zaczęła się jesienią 2020 roku. Jarosław Bińczyk, dziennikarz sportowy łódzkiej Wyborczej, pozwał wydawcę gazety - spółkę Agora S.A. - domagając się zapłaty pieniędzy za godziny przepracowane w weekendy.
Sąd pracy skierował sprawę do mediacji, która zakończyła się niepowodzeniem.
Bińczykowi, który pracuje w Agorze od 1993 roku zaproponowano albo dalszą współpracę za wynagrodzeniem 1,5 tys. złotych miesięcznie w zamian za zrzeczenie się roszczeń albo odprawę w wysokości 4 miesięcznych pensji.
Dziennikarz domagał się zaś wypłaty nadgodzin za poprzednie trzy lata przy rezygnacji z 20 proc. roszczeń.
Po zakończeniu negocjacji został oddelegowany do serwisu odeszli.pl, gdzie przez najbliższe trzy miesiące zajmował się będzie pisaniem wspomnień o zmarłych.
Ani dziennikarz ani Agora nie komentują tej sprawy. Sam dziennikarz nie zaprzeczył jednak, że został przeniesiony. Bińczyk ponadto uniknął zwolnień lokalnych dziennikarzy sportowych w Wyborczej ze względu na zakażenie koronawirusem.
jkg/press.pl
Komentarze
18 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Oceń moją młodą cipkę - WWW.X17.FUN
Wydaje mi się że szemrany szmatławiec jest kupowany już tylko dla nekrologów więc takie przesunięcie należy potraktować jako awans.
beszczelni
Napisz to jude po niemiecku.
Napisz to jude po niemiecku
No co ty. Te z dopiskiem "kochający, pogrążony w żalu ktoś tam" albo że "wyrazy współczucia" dla kogoś tam? Nekrologi to najczęściej nigdzie prawdziwe nie są
Bez przesady. To dział w Polsce bardzo rokujący, bardziej rozwojowy niż sport, więc więcej zarobi i procesować nie będzie się musiał.
wpisy jako głosy czytelników, znajomy z Paryżewa, głos Tel Aviv; anonimowy czytelni itd
kiedyś to tylko nekrologi w GW były prawdziwe
ma przygotować artykuł o zgonie GieWu? chyba, że szwedzi coś kapną kasy
Rozumiem, że żeby się u prawiczków zatrudnić to trzeba się w prostej linii od Piasta Kołodzieja wywodzić, jak np. Wildstein czy Pereira, mój ty nieanonimowy Bąku z Du.py (BTW wyjątkowo trafny nick)
Wiemy jak to zrobić zrobimy to
niech idzie do Szwecji po wsparcie jak jąkała
Nie obrażaj będąc anonimowy, polskojęzyczna niemiecka prasa zatrudniała potomków volksdeutchów, a GW potomków radzieckich żydów takich jak Michnik, Kwaśniewski były prezydent też z tej linii wychodzi.
Widzę, że redaktorzy Frondla namiętnie czytają i przeglądają GW, no. no...
Chłopie urwij się z tej budy, Bądź panem.
Obsr.ajtkowi wypierdo.lili czterech redaktorów naczelnych prasy regionalnej pomimo deklaracji "zwolnień nie będzie" - na Frędzlu cisza. Jakiś trzeciorzędny dziennikarzyna procesuje się z GW - laboga, laboga wolność słowa zagrożona!!!!
GW wolne media przecież. Lewactwa z ich strony w najczystszej formie doświadczam z redaktorem naczelnym który w prostej linii pochodzi od radzieckich żydów.