Wiadomości

Dziennikarze to było najbardziej zinfiltrowane przez SB środowisko

Pleskot stwierdził, że to właśnie dziennikarze byli najbardziej zinfiltrowaną grupą społeczną. „Wiele teczek, zwłaszcza z lat 80., zginęło. Mówi się, że nie ma dokumentów działaczy „Solidarności” ale zupełny dramat dotyczy środowiska aktorskiego, naukowego i właśnie dziennikarskiego” – mówi historyk. „Wielu z tych ludzi to ciągle czynni dziennikarze. Jeśli się pojawia jakiś ślad, to tylko strzęp dokumentów, bez teczki pracy” – dodaje Pleskot.

1 min czytania
Dziennikarze to było najbardziej zinfiltrowane przez SB środowisko
Dziennikarze to było najbardziej zinfiltrowane przez SB środowisko

Pleskot stwierdził, że to właśnie dziennikarze byli najbardziej zinfiltrowaną grupą społeczną. „Wiele teczek, zwłaszcza z lat 80., zginęło. Mówi się, że nie ma dokumentów działaczy „Solidarności” ale zupełny dramat dotyczy środowiska aktorskiego, naukowego i właśnie dziennikarskiego” – mówi historyk.  „Wielu z tych ludzi to ciągle czynni dziennikarze. Jeśli się pojawia jakiś ślad, to tylko strzęp dokumentów, bez teczki pracy” – dodaje Pleskot.

Niestety, historycy ze względu na stan zachowania dokumentów lub ich zaginięcie nie są w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy dana osoba rzeczywiście współpracowała z SB. „To nie są przypadki, to reguła. My, historycy, widzimy po tych notatkach, że ktoś musiał być agentem SB, ale nie możemy o tym mówić, bo nie ma dowodów” – wyjaśnia historyk IPN.

Pleskot tłumaczy także, dlaczego zniszczono teczki dziennikarzy. „Odpowiem w stylu Lesława Maleszki: to bardzo dobre pytanie. (…) Zawsze mogą się znaleźć jakieś dokumenty w innych sprawach. Pojawiają się pogłoski a to, że jakiś naczelny tygodnika współpracował, a to, że ktoś był TW „Stokrotką”, ale nie wiemy nawet, czy nie są to plotki wypuszczane celowo, by kogoś skompromitować” – powiedział.

bjad/rzeczpospolita

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej