Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
prawacki kwik...
02.05.2021, 12:51
...nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
02.05.2021, 12:50
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
prawdziwe oblicze Wojtyły
02.05.2021, 12:50
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
Kruszy się mit Jana Pawła II
02.05.2021, 12:49
https://www.dw.com/pl/berliner-zeitung-kruszy-si%C4%99-mit-jana-paw%C5%82a-ii/a-55675639
Wojtyła narażał ludzi w Afryce na okrutną śmierć
02.05.2021, 12:49
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
JP2 łagodził wyroki sutannowym pedofilom
02.05.2021, 12:48
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
Czas usunąć Jana Pawła II z przestrzeni publicznej
02.05.2021, 12:48
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26528358,chca-usuniecia-jana-pawla-ii-z-przestrzeni-publicznej-nasze.html
Odjaniepawlić Polskę
02.05.2021, 12:48
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
Upadek Jana Pawła II
02.05.2021, 12:47
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Dziś mija 80 lat od założenia
02.05.2021, 12:38
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Gryzzli
02.05.2021, 12:26
Proces zawojtylenia przestrzeni publicznej w Polsce przyjął rozmiary prawdziwej plagi i dzieje się tak od dawna. Nie ma takiego zadupia, żeby nie było tam jakiegoś wojtylego akcentu. To zjawisko o znamionach narodowej ciężkiej bardzo choroby psychicznej, powód do drwin, które bawią wszystkich na świecie poza Polakami.
Grizzly
02.05.2021, 12:24
Zrobili z wikarego bożka i teraz każą wszystkim się do niego modlić. Co za idiotyczny kraj.
Cierpliwości!
02.05.2021, 11:01
Właśnie trwa tresura starego żyda!
c.d.
02.05.2021, 11:00
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
02.05.2021, 11:00
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
prawacki kwik...
02.05.2021, 10:33
...nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
Upadek Jana Pawła II
02.05.2021, 10:32
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Cierpliwości!
02.05.2021, 10:27
Właśnie trwa tresura starego żyda!
c.d.
02.05.2021, 10:27
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
02.05.2021, 10:26
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
prawacki kwik...
02.05.2021, 10:20
...nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
Upadek Jana Pawła II
02.05.2021, 10:19
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Cierpliwości!
02.05.2021, 10:09
Właśnie trwa tresura starego żyda!
Dziś mija 80 lat od założenia
02.05.2021, 10:08
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Tapicerka na specjalne zamówienie!
02.05.2021, 10:08
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Werbelki na specjalne zamówienie!
02.05.2021, 10:07
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
c.d.
02.05.2021, 10:06
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
02.05.2021, 10:06
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Odjaniepawlić Polskę
02.05.2021, 06:44
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
Czas usunąć Jana Pawła II z przestrzeni publicznej
02.05.2021, 06:44
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26528358,chca-usuniecia-jana-pawla-ii-z-przestrzeni-publicznej-nasze.html
JP2 łagodził wyroki sutannowym pedofilom
02.05.2021, 06:43
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
02.05.2021, 06:42
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Wojtyła narażał ludzi w Afryce na okrutną śmierć
02.05.2021, 06:42
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
Wszystkie kobiety Karola Wojtyły
02.05.2021, 06:41
https://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ksiazki/artykuly/456063,czy-mlody-karol-wojtyla-mial-romanse-narzeczona-corke-wnuczke-eric-frattini-papieze-i-seks-recenzja.html
Kruszy się mit Jana Pawła II
02.05.2021, 06:41
https://www.dw.com/pl/berliner-zeitung-kruszy-si%C4%99-mit-jana-paw%C5%82a-ii/a-55675639
prawdziwe oblicze Wojtyły
02.05.2021, 06:40
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
Upadek Jana Pawła II
02.05.2021, 06:39
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Werbelki na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 23:41
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Tapicerka na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 23:40
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 23:40
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
c.d.
01.05.2021, 23:39
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 23:38
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
prawacki kwik...
01.05.2021, 19:19
...nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
JP2 łagodził wyroki sutannowym pedofilom
01.05.2021, 19:19
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 19:18
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Wojtyła narażał ludzi w Afryce na okrutną śmierć
01.05.2021, 19:18
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 19:17
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 19:07
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 19:05
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Cierpliwości!
01.05.2021, 19:04
Właśnie trwa tresura starego żyda! Nie ociągaj się żydzie!
Tapicerka na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 19:02
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Ali Ağca
01.05.2021, 19:02
jakby trafił prosto w łeb to nie umarłoby miliony ludzi w Afryce
prawacki kwik...
01.05.2021, 19:01
....nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 19:01
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 19:00
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Cierpliwości!
01.05.2021, 19:00
Właśnie trwa tresura starego żyda!
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 19:00
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 18:58
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Tapicerka na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 18:57
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
prawacki kwik
01.05.2021, 18:57
nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
Wszystkie tytuły Jana Pawła II
01.05.2021, 18:56
Z Bożej Łaski Król Piekieł. Orędownik Miłości Analnej. Naczelny Penetrator Odbytów Dziecięcych. Nałogowy Uczestnik Dzikich Orgii Pedofilskich. Nieujarzmiony Zdobywca Jelit Ministrantów. Nieposkromiony Wydobywca Kału. Nieugięty Niszczyciel Psychiki. Przewodniczący Trybunału Dewiantów. Dożywotni Minister Zbrodni i Bezprawia. Dowódca Pedofilskich Szwadronów Śmierci.
Werbelki na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 18:56
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Wojtyła narażał ludzi w Afryce na okrutną śmierć
01.05.2021, 18:55
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:55
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 18:49
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:48
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
prawacki kwik
01.05.2021, 18:48
nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:34
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Cierpliwości!
01.05.2021, 18:33
Właśnie trwa tresura starego żyda!
Tapicerka na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 18:32
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Cierpliwości!
01.05.2021, 18:32
Właśnie trwa tresura starego żyda!
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 18:30
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Werbelki na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 18:30
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 18:29
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:29
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Odjaniepawlić Polskę
01.05.2021, 18:29
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
Cierpliwości!
01.05.2021, 18:28
Właśnie trwa tresura starego żyda!
Wszystkie tytuły Jana Pawła II
01.05.2021, 18:28
Z Bożej Łaski Król Piekieł. Orędownik Miłości Analnej. Naczelny Penetrator Odbytów Dziecięcych. Nałogowy Uczestnik Dzikich Orgii Pedofilskich. Nieujarzmiony Zdobywca Jelit Ministrantów. Nieposkromiony Wydobywca Kału. Nieugięty Niszczyciel Psychiki. Przewodniczący Trybunału Dewiantów. Dożywotni Minister Zbrodni i Bezprawia. Dowódca Pedofilskich Szwadronów Śmierci.
Werbelki na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 18:28
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:28
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Cierpliwości!
01.05.2021, 18:27
Właśnie trwa tresura starego żyda!
Karol Wojtyła
01.05.2021, 18:27
Największy zbrodniarz, a także papież, który stał się bożkiem polskiej ciemnoty.
JP2 łagodził wyroki sutannowym pedofilom
01.05.2021, 18:26
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 18:26
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:25
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:25
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Werbelki na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 18:24
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Wojtyła narażał ludzi w Afryce na okrutną śmierć
01.05.2021, 18:24
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 18:23
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:23
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Ali Ağca
01.05.2021, 18:23
jakby trafił prosto w łeb to nie zginęłyby miliony ludzi w Afryce
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 18:22
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:21
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:21
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Wszystkie tytuły Jana Pawła II
01.05.2021, 18:21
Z Bożej Łaski Król Piekieł. Orędownik Miłości Analnej. Naczelny Penetrator Odbytów Dziecięcych. Nałogowy Uczestnik Dzikich Orgii Pedofilskich. Nieujarzmiony Zdobywca Jelit Ministrantów. Nieposkromiony Wydobywca Kału. Nieugięty Niszczyciel Psychiki. Przewodniczący Trybunału Dewiantów. Dożywotni Minister Zbrodni i Bezprawia. Dowódca Pedofilskich Szwadronów Śmierci.
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 18:21
pierwszej mydlarni: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Tapicerka na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 18:20
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Czas usunąć Jana Pawła II z przestrzeni publicznej
01.05.2021, 18:20
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26528358,chca-usuniecia-jana-pawla-ii-z-przestrzeni-publicznej-nasze.html
Odjaniepawlić Polskę
01.05.2021, 18:20
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:19
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Karol Wojtyła
01.05.2021, 18:19
Największy zbrodniarz, a także papież, który stał się bożkiem polskiej ciemnoty.
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 18:19
pierwszej mydlarni: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Tapicerka na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 18:18
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Kruszy się mit Jana Pawła II
01.05.2021, 18:18
https://www.dw.com/pl/berliner-zeitung-kruszy-si%C4%99-mit-jana-paw%C5%82a-ii/a-55675639
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:18
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
JP2 łagodził wyroki dla pedofilów
01.05.2021, 18:17
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
prawdziwe oblicze Wojtyły
01.05.2021, 18:17
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
Tapicerka na specjalne zamówienie!
01.05.2021, 18:17
Garbujemy skóry na abażury! Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Wojtyła narażał ludzi w Afryce na okrutną śmierć
01.05.2021, 18:16
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 18:16
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:15
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Ali Ağca
01.05.2021, 18:14
....niestety nie trafił prosto w łeb
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 18:13
pierwszej mydlarni: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
JP2 łagodził wyroki dla pedofilów
01.05.2021, 18:13
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:13
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:12
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 18:12
pierwszej mydlarni: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:11
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Ali Ağca
01.05.2021, 18:10
że też nie trafił prosto w łeb :/
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 18:10
pierwszej mydlarni: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:10
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
c.d.
01.05.2021, 18:10
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 18:09
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:09
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:08
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik.
Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji.
Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Dziś mija 80 lat od założenia
01.05.2021, 18:08
pierwszej mydlarni : "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Ali Ağca
01.05.2021, 18:08
...a mógł celować prosto w łeb
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:07
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Dziś mija 80 lat od pierwszej mydlarni
01.05.2021, 18:06
"Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:05
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna.
Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy?
Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:05
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:04
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 18:04
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:03
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna.
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:03
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna.
Upadek Jana Pawła II
01.05.2021, 18:02
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść.
Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny.
Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:01
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:01
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 18:00
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 17:59
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 17:59
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Wojtyła narażał ludzi w Afryce na okrutną śmierć
01.05.2021, 17:59
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
c.d
01.05.2021, 17:59
c.d.
2021.05.1 15:57
- Jego wiara, sposób modlitwy są czymś absolutnie niezapomnianym, podobnie jak jego świadectwo w okresie cierpienia – dodała. - Moja posługa była podtrzymywana przez jego głębię duchową, przez bogactwo jego spostrzeżeń. Przykład jego modlitwy zawsze mi imponował i budował mnie: Jan Paweł II zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, także podczas pracy. Budowało mnie także jego świadectwo w cierpieniu: Pan stopniowo pozbawiał go wszystkiego, ale on zawsze pozostawał «skałą», tak jak chciał tego Chrystus – powiedział wtedy w homilii Benedykt XVI. - Głęboka pokora, zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu nadal przewodzić Kościołowi w czasie, gdy brakowało mu już sił fizycznych. W ten sposób wypełnił w sposób nadzwyczajny powołanie każdego kapłana i biskupa: stał się jedno z Jezusem, którego codziennie przyjmował i ofiarowywał w Kościele – dodał emerytowany już papież.
JP2 łagodził wyroki dla pedofilów
01.05.2021, 17:58
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
prawdziwe oblicze Wojtyły
01.05.2021, 17:57
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
c.d.
01.05.2021, 17:57
- Jego wiara, sposób modlitwy są czymś absolutnie niezapomnianym, podobnie jak jego świadectwo w okresie cierpienia – dodała. - Moja posługa była podtrzymywana przez jego głębię duchową, przez bogactwo jego spostrzeżeń. Przykład jego modlitwy zawsze mi imponował i budował mnie: Jan Paweł II zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, także podczas pracy. Budowało mnie także jego świadectwo w cierpieniu: Pan stopniowo pozbawiał go wszystkiego, ale on zawsze pozostawał «skałą», tak jak chciał tego Chrystus – powiedział wtedy w homilii Benedykt XVI. - Głęboka pokora, zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu nadal przewodzić Kościołowi w czasie, gdy brakowało mu już sił fizycznych. W ten sposób wypełnił w sposób nadzwyczajny powołanie każdego kapłana i biskupa: stał się jedno z Jezusem, którego codziennie przyjmował i ofiarowywał w Kościele – dodał emerytowany już papież.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 17:57
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
prawdziwe oblicze Wojtyły
01.05.2021, 17:56
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 17:52
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Kruszy się mit Jana Pawła II
01.05.2021, 17:51
https://www.dw.com/pl/berliner-zeitung-kruszy-si%C4%99-mit-jana-paw%C5%82a-ii/a-55675639
c.d.
01.05.2021, 17:51
- Jego wiara, sposób modlitwy są czymś absolutnie niezapomnianym, podobnie jak jego świadectwo w okresie cierpienia – dodała. - Moja posługa była podtrzymywana przez jego głębię duchową, przez bogactwo jego spostrzeżeń. Przykład jego modlitwy zawsze mi imponował i budował mnie: Jan Paweł II zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, także podczas pracy. Budowało mnie także jego świadectwo w cierpieniu: Pan stopniowo pozbawiał go wszystkiego, ale on zawsze pozostawał «skałą», tak jak chciał tego Chrystus – powiedział wtedy w homilii Benedykt XVI. - Głęboka pokora, zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu nadal przewodzić Kościołowi w czasie, gdy brakowało mu już sił fizycznych. W ten sposób wypełnił w sposób nadzwyczajny powołanie każdego kapłana i biskupa: stał się jedno z Jezusem, którego codziennie przyjmował i ofiarowywał w Kościele – dodał emerytowany już papież.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 17:50
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Wszystkie kobiety Karola Wojtyły
01.05.2021, 17:50
https://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ksiazki/artykuly/456063,czy-mlody-karol-wojtyla-mial-romanse-narzeczona-corke-wnuczke-eric-frattini-papieze-i-seks-recenzja.html
JP2 łagodził wyroki dla pedofilów
01.05.2021, 17:45
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
Karol Wojtyła
01.05.2021, 17:44
Największy zbrodniarz, a także papież, który stał się bożkiem polskiej ciemnoty.
c.d.
01.05.2021, 17:44
- Jego wiara, sposób modlitwy są czymś absolutnie niezapomnianym, podobnie jak jego świadectwo w okresie cierpienia – dodała. - Moja posługa była podtrzymywana przez jego głębię duchową, przez bogactwo jego spostrzeżeń. Przykład jego modlitwy zawsze mi imponował i budował mnie: Jan Paweł II zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, także podczas pracy. Budowało mnie także jego świadectwo w cierpieniu: Pan stopniowo pozbawiał go wszystkiego, ale on zawsze pozostawał «skałą», tak jak chciał tego Chrystus – powiedział wtedy w homilii Benedykt XVI. - Głęboka pokora, zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu nadal przewodzić Kościołowi w czasie, gdy brakowało mu już sił fizycznych. W ten sposób wypełnił w sposób nadzwyczajny powołanie każdego kapłana i biskupa: stał się jedno z Jezusem, którego codziennie przyjmował i ofiarowywał w Kościele – dodał emerytowany już papież.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 17:43
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Wojtyła narażał ludzi w Afryce na okrutną śmierć
01.05.2021, 17:36
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 17:33
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
c.d.
01.05.2021, 17:32
- Jego wiara, sposób modlitwy są czymś absolutnie niezapomnianym, podobnie jak jego świadectwo w okresie cierpienia – dodała.
- Moja posługa była podtrzymywana przez jego głębię duchową, przez bogactwo jego spostrzeżeń. Przykład jego modlitwy zawsze mi imponował i budował mnie: Jan Paweł II zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, także podczas pracy. Budowało mnie także jego świadectwo w cierpieniu: Pan stopniowo pozbawiał go wszystkiego, ale on zawsze pozostawał «skałą», tak jak chciał tego Chrystus – powiedział wtedy w homilii Benedykt XVI.
- Głęboka pokora, zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu nadal przewodzić Kościołowi w czasie, gdy brakowało mu już sił fizycznych. W ten sposób wypełnił w sposób nadzwyczajny powołanie każdego kapłana i biskupa: stał się jedno z Jezusem, którego codziennie przyjmował i ofiarowywał w Kościele – dodał emerytowany już papież.
Dziś mija 10 lat od beatyfikacji Jana Pawła II
01.05.2021, 17:32
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va.
Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika.
Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej.
- Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej.
W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych.
- Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Odjaniepawlić Polskę
01.05.2021, 17:28
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
Niech się świeci 1-szy Maja
01.05.2021, 17:25
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lech.keller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
Czas usunąć Jana Pawła II z przestrzeni publicznej
01.05.2021, 17:22
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26528358,chca-usuniecia-jana-pawla-ii-z-przestrzeni-publicznej-nasze.html
Niech się świeci 1-szy Maja
01.05.2021, 17:19
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lech.keller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
JP2 łagodził wyroki dla pedofilów
01.05.2021, 17:16
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
Niech się świeci 1-szy Maja
01.05.2021, 17:15
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lech.keller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
Wszystkie tytuły Jana Pawła II
01.05.2021, 17:11
Z Bożej Łaski Król Piekieł. Orędownik Miłości Analnej. Naczelny Penetrator Odbytów Dziecięcych. Nałogowy Uczestnik Dzikich Orgii Pedofilskich. Nieujarzmiony Zdobywca Jelit Ministrantów. Nieposkromiony Wydobywca Kału. Nieugięty Niszczyciel Psychiki. Przewodniczący Trybunału Dewiantów. Dożywotni Minister Zbrodni i Bezprawia. Dowódca Pedofilskich Szwadronów Śmierci.
Niech się świeci 1-szy Maja
01.05.2021, 17:04
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lech.keller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
Karol Wojtyła
01.05.2021, 16:58
Największy zbrodniarz wojenny, a także papież, który stał się bożkiem polskiej ciemnoty.
Niech się świeci 1-szy Maja
01.05.2021, 16:56
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lech.keller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II
01.05.2021, 16:51
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Karolek coraz mniej święty
01.05.2021, 16:49
Przyznaje się, że jestem osoba o niskiej inteligencji, chorą psychicznie, ze skłonnościami pedofilskimi (nawet na wibratorze mam zdjęcie dziecka sąsiadki), bez podstawowej wiedzy o świecie, jestem skrajnie ogłupiona nienawiścią, zwykłą kürwą, prostaczką, prymitywną żydówą.
Niech się świeci 1-szy Maja
01.05.2021, 16:47
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lechkeller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
Karolek coraz mniej święty
01.05.2021, 16:47
https://kulturaliberalna.pl/2019/04/03/projekt-polska-jan-pawel-ii-kozdrowicki/
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
01.05.2021, 16:45
Ja na spacerze z narzeczonym: https://www.youtube.com/watch?v=u_B3GN4Jnbw
Anonim
01.05.2021, 16:45
https://hartman.blog.polityka.pl/2019/05/09/czas-skonczyc-z-kultem-jana-pawla-ii/
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
01.05.2021, 16:43
Ja u Putina na wakacjach .. https://www.youtube.com/watch?v=aAxWQ9LJ3Dc
WojtyłaKarolCzułyOpiekunPedofilskichKleroBestii
01.05.2021, 16:43
Setki dzieci patrzyły z przerażeniem w przekrwione zezwierzęceniem oczy pedofilskiej klero-bestii Maciela Degaollado, który zbliżał się, żeby zadać im cierpienia gwałtu. W te same oczęta Maciela czule wpatrywał się Wojtyła Karol ps. JanPapaBis, jednocześnie tuląc klero-bestię pieszczotliwie i szepcząc mu do ucha zapewnienia, że pozostanie gwałcicielem bezkarnym.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
01.05.2021, 16:42
https://www.youtube.com/watch?v=WDVvDr4OMkw - moje dysko
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
01.05.2021, 16:39
Zbrodnie Wojtyły
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
01.05.2021, 16:39
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krytyka_papie%C5%BCa_Jana_Paw%C5%82a_II
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
01.05.2021, 16:38
https://www.facebook.com/Demaskujemy-Zbrodnie-Jana-Paw%C5%82a-II-101099494856813/
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
01.05.2021, 16:37
Ruchałem tego brudasa Lesia Keller-Krawczyk - ale się cieszył jak mu kichę dawałem. A potem Lesio Keller-Krawczyk obciągnął mi lachę i z apetytem mego gluta połknął. Polecam wszystkim tego Lesia Keller-Krawczyk na ruchanie.
Anonim
01.05.2021, 16:35
To prawda, wspaniały wzór wiary.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
01.05.2021, 16:29
podsumowanie pontyfikatu zwyrodnialca z Wadowic: "NIC NIE WIEDZIAŁ, NIC NIE SŁYSZAŁ"
Komentarze
186 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
...nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
https://www.dw.com/pl/berliner-zeitung-kruszy-si%C4%99-mit-jana-paw%C5%82a-ii/a-55675639
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26528358,chca-usuniecia-jana-pawla-ii-z-przestrzeni-publicznej-nasze.html
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Proces zawojtylenia przestrzeni publicznej w Polsce przyjął rozmiary prawdziwej plagi i dzieje się tak od dawna. Nie ma takiego zadupia, żeby nie było tam jakiegoś wojtylego akcentu. To zjawisko o znamionach narodowej ciężkiej bardzo choroby psychicznej, powód do drwin, które bawią wszystkich na świecie poza Polakami.
Zrobili z wikarego bożka i teraz każą wszystkim się do niego modlić. Co za idiotyczny kraj.
Właśnie trwa tresura starego żyda!
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
...nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Właśnie trwa tresura starego żyda!
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
...nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Właśnie trwa tresura starego żyda!
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26528358,chca-usuniecia-jana-pawla-ii-z-przestrzeni-publicznej-nasze.html
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
https://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ksiazki/artykuly/456063,czy-mlody-karol-wojtyla-mial-romanse-narzeczona-corke-wnuczke-eric-frattini-papieze-i-seks-recenzja.html
https://www.dw.com/pl/berliner-zeitung-kruszy-si%C4%99-mit-jana-paw%C5%82a-ii/a-55675639
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
...nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Właśnie trwa tresura starego żyda! Nie ociągaj się żydzie!
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
jakby trafił prosto w łeb to nie umarłoby miliony ludzi w Afryce
....nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Właśnie trwa tresura starego żyda!
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
Z Bożej Łaski Król Piekieł. Orędownik Miłości Analnej. Naczelny Penetrator Odbytów Dziecięcych. Nałogowy Uczestnik Dzikich Orgii Pedofilskich. Nieujarzmiony Zdobywca Jelit Ministrantów. Nieposkromiony Wydobywca Kału. Nieugięty Niszczyciel Psychiki. Przewodniczący Trybunału Dewiantów. Dożywotni Minister Zbrodni i Bezprawia. Dowódca Pedofilskich Szwadronów Śmierci.
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
nie zagłuszy prawdy o zbrodniach Wojtyły
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Właśnie trwa tresura starego żyda!
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Właśnie trwa tresura starego żyda!
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
Właśnie trwa tresura starego żyda!
Z Bożej Łaski Król Piekieł. Orędownik Miłości Analnej. Naczelny Penetrator Odbytów Dziecięcych. Nałogowy Uczestnik Dzikich Orgii Pedofilskich. Nieujarzmiony Zdobywca Jelit Ministrantów. Nieposkromiony Wydobywca Kału. Nieugięty Niszczyciel Psychiki. Przewodniczący Trybunału Dewiantów. Dożywotni Minister Zbrodni i Bezprawia. Dowódca Pedofilskich Szwadronów Śmierci.
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Właśnie trwa tresura starego żyda!
Największy zbrodniarz, a także papież, który stał się bożkiem polskiej ciemnoty.
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Masz łysego grubego żyda w domu? Garbujemy skóry na werbelki! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
jakby trafił prosto w łeb to nie zginęłyby miliony ludzi w Afryce
pierwszej mydlarni. Firma Rudolf Franz Höss poleca: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Z Bożej Łaski Król Piekieł. Orędownik Miłości Analnej. Naczelny Penetrator Odbytów Dziecięcych. Nałogowy Uczestnik Dzikich Orgii Pedofilskich. Nieujarzmiony Zdobywca Jelit Ministrantów. Nieposkromiony Wydobywca Kału. Nieugięty Niszczyciel Psychiki. Przewodniczący Trybunału Dewiantów. Dożywotni Minister Zbrodni i Bezprawia. Dowódca Pedofilskich Szwadronów Śmierci.
pierwszej mydlarni: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26528358,chca-usuniecia-jana-pawla-ii-z-przestrzeni-publicznej-nasze.html
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Największy zbrodniarz, a także papież, który stał się bożkiem polskiej ciemnoty.
pierwszej mydlarni: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Garbujemy skóry na abażury! ........... Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
https://www.dw.com/pl/berliner-zeitung-kruszy-si%C4%99-mit-jana-paw%C5%82a-ii/a-55675639
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
Garbujemy skóry na abażury! Firma Rudolf Franz Höss poleca swoje wyroby!
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
....niestety nie trafił prosto w łeb
pierwszej mydlarni: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
pierwszej mydlarni: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
że też nie trafił prosto w łeb :/
pierwszej mydlarni: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
pierwszej mydlarni : "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
...a mógł celować prosto w łeb
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
"Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna.
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna.
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
c.d. 2021.05.1 15:57 - Jego wiara, sposób modlitwy są czymś absolutnie niezapomnianym, podobnie jak jego świadectwo w okresie cierpienia – dodała. - Moja posługa była podtrzymywana przez jego głębię duchową, przez bogactwo jego spostrzeżeń. Przykład jego modlitwy zawsze mi imponował i budował mnie: Jan Paweł II zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, także podczas pracy. Budowało mnie także jego świadectwo w cierpieniu: Pan stopniowo pozbawiał go wszystkiego, ale on zawsze pozostawał «skałą», tak jak chciał tego Chrystus – powiedział wtedy w homilii Benedykt XVI. - Głęboka pokora, zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu nadal przewodzić Kościołowi w czasie, gdy brakowało mu już sił fizycznych. W ten sposób wypełnił w sposób nadzwyczajny powołanie każdego kapłana i biskupa: stał się jedno z Jezusem, którego codziennie przyjmował i ofiarowywał w Kościele – dodał emerytowany już papież.
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
- Jego wiara, sposób modlitwy są czymś absolutnie niezapomnianym, podobnie jak jego świadectwo w okresie cierpienia – dodała. - Moja posługa była podtrzymywana przez jego głębię duchową, przez bogactwo jego spostrzeżeń. Przykład jego modlitwy zawsze mi imponował i budował mnie: Jan Paweł II zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, także podczas pracy. Budowało mnie także jego świadectwo w cierpieniu: Pan stopniowo pozbawiał go wszystkiego, ale on zawsze pozostawał «skałą», tak jak chciał tego Chrystus – powiedział wtedy w homilii Benedykt XVI. - Głęboka pokora, zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu nadal przewodzić Kościołowi w czasie, gdy brakowało mu już sił fizycznych. W ten sposób wypełnił w sposób nadzwyczajny powołanie każdego kapłana i biskupa: stał się jedno z Jezusem, którego codziennie przyjmował i ofiarowywał w Kościele – dodał emerytowany już papież.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
https://www.dw.com/pl/berliner-zeitung-kruszy-si%C4%99-mit-jana-paw%C5%82a-ii/a-55675639
- Jego wiara, sposób modlitwy są czymś absolutnie niezapomnianym, podobnie jak jego świadectwo w okresie cierpienia – dodała. - Moja posługa była podtrzymywana przez jego głębię duchową, przez bogactwo jego spostrzeżeń. Przykład jego modlitwy zawsze mi imponował i budował mnie: Jan Paweł II zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, także podczas pracy. Budowało mnie także jego świadectwo w cierpieniu: Pan stopniowo pozbawiał go wszystkiego, ale on zawsze pozostawał «skałą», tak jak chciał tego Chrystus – powiedział wtedy w homilii Benedykt XVI. - Głęboka pokora, zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu nadal przewodzić Kościołowi w czasie, gdy brakowało mu już sił fizycznych. W ten sposób wypełnił w sposób nadzwyczajny powołanie każdego kapłana i biskupa: stał się jedno z Jezusem, którego codziennie przyjmował i ofiarowywał w Kościele – dodał emerytowany już papież.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
https://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ksiazki/artykuly/456063,czy-mlody-karol-wojtyla-mial-romanse-narzeczona-corke-wnuczke-eric-frattini-papieze-i-seks-recenzja.html
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
Największy zbrodniarz, a także papież, który stał się bożkiem polskiej ciemnoty.
- Jego wiara, sposób modlitwy są czymś absolutnie niezapomnianym, podobnie jak jego świadectwo w okresie cierpienia – dodała. - Moja posługa była podtrzymywana przez jego głębię duchową, przez bogactwo jego spostrzeżeń. Przykład jego modlitwy zawsze mi imponował i budował mnie: Jan Paweł II zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, także podczas pracy. Budowało mnie także jego świadectwo w cierpieniu: Pan stopniowo pozbawiał go wszystkiego, ale on zawsze pozostawał «skałą», tak jak chciał tego Chrystus – powiedział wtedy w homilii Benedykt XVI. - Głęboka pokora, zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu nadal przewodzić Kościołowi w czasie, gdy brakowało mu już sił fizycznych. W ten sposób wypełnił w sposób nadzwyczajny powołanie każdego kapłana i biskupa: stał się jedno z Jezusem, którego codziennie przyjmował i ofiarowywał w Kościele – dodał emerytowany już papież.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
- Jego wiara, sposób modlitwy są czymś absolutnie niezapomnianym, podobnie jak jego świadectwo w okresie cierpienia – dodała. - Moja posługa była podtrzymywana przez jego głębię duchową, przez bogactwo jego spostrzeżeń. Przykład jego modlitwy zawsze mi imponował i budował mnie: Jan Paweł II zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, także podczas pracy. Budowało mnie także jego świadectwo w cierpieniu: Pan stopniowo pozbawiał go wszystkiego, ale on zawsze pozostawał «skałą», tak jak chciał tego Chrystus – powiedział wtedy w homilii Benedykt XVI. - Głęboka pokora, zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu nadal przewodzić Kościołowi w czasie, gdy brakowało mu już sił fizycznych. W ten sposób wypełnił w sposób nadzwyczajny powołanie każdego kapłana i biskupa: stał się jedno z Jezusem, którego codziennie przyjmował i ofiarowywał w Kościele – dodał emerytowany już papież.
- 1 maja 2011 r. do Rzymu przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów z całego świata, w różnym wieku i z różnych środowisk. Jednak najliczniejszą grupą była młodzież, z którą tak świetny kontakt nawiązywał Jan Paweł II. To oni najgłośniej krzyczeli podczas jego pogrzebu: „Santo subito!” – święty natychmiast. Kościół spełnił ich pragnienie – czytamy na portalu vaticannews.va. Jak się okazuje papież Benedykt XVI wybrał na tę uroczystość pierwszy dzień maja nieprzypadkowo. Jest to święto św. Józefa Rzemieślnika. Chciał przypomnieć światu, że Jan Paweł II wiernie i nieustannie do samego końca ewangelizował świat. Chodziło także o ukazanie faktu, że jako młody człowiek Karol Wojtyła był przymuszany do ciężkiej pracy fizycznyej. - Młodzi z pięciu kontynentów wypełnili rzymskie ulice. Wielu z nich noc przed beatyfikacją spędziło pod gołym niebem w Circo Massimo, gdzie diecezja rzymska zorganizowała modlitewne czuwanie. Od samego rana parafie wypełniły się młodzieżą, która chciała nie tylko świętować, ale także słuchać katechez, adorować Najświętszy Sakrament i przystępować do spowiedzi – czytamy dalej. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięło udział około 400 tys. Polaków, a w okolicach Placu św. Piotra zgromadziło się oczekiwało prawie dwa miliony wiernych. - Byłam świadkiem w procesie beatyfikacyjnym i to, co mnie najbardziej uderzyło, gdy czytałam ponad 100 świadectw o życiu Karola Wojtyły, to fakt, że wszystkie osoby, z którymi rozmawiano, mówiły o wspólnych cechach jego świętości - powiedziała papieskiej rozgłośni Valentina Alazraki.
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lech.keller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26528358,chca-usuniecia-jana-pawla-ii-z-przestrzeni-publicznej-nasze.html
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lech.keller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lech.keller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
Z Bożej Łaski Król Piekieł. Orędownik Miłości Analnej. Naczelny Penetrator Odbytów Dziecięcych. Nałogowy Uczestnik Dzikich Orgii Pedofilskich. Nieujarzmiony Zdobywca Jelit Ministrantów. Nieposkromiony Wydobywca Kału. Nieugięty Niszczyciel Psychiki. Przewodniczący Trybunału Dewiantów. Dożywotni Minister Zbrodni i Bezprawia. Dowódca Pedofilskich Szwadronów Śmierci.
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lech.keller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
Największy zbrodniarz wojenny, a także papież, który stał się bożkiem polskiej ciemnoty.
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lech.keller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
Przyznaje się, że jestem osoba o niskiej inteligencji, chorą psychicznie, ze skłonnościami pedofilskimi (nawet na wibratorze mam zdjęcie dziecka sąsiadki), bez podstawowej wiedzy o świecie, jestem skrajnie ogłupiona nienawiścią, zwykłą kürwą, prostaczką, prymitywną żydówą.
Mam kamerkę w mojej odbytnicy podłączoną do internetu. Zobaczysz nie tylko moje hemoroidy ale i obrzezanego chüja w mojej düpie. . . . Zajrzyj tu: lechkeller@gmail.com i umów się. ========================= I słowo od mojego sponsora: Spółka Państwowa GM offeruje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
https://kulturaliberalna.pl/2019/04/03/projekt-polska-jan-pawel-ii-kozdrowicki/
Ja na spacerze z narzeczonym: https://www.youtube.com/watch?v=u_B3GN4Jnbw
https://hartman.blog.polityka.pl/2019/05/09/czas-skonczyc-z-kultem-jana-pawla-ii/
Ja u Putina na wakacjach .. https://www.youtube.com/watch?v=aAxWQ9LJ3Dc
Setki dzieci patrzyły z przerażeniem w przekrwione zezwierzęceniem oczy pedofilskiej klero-bestii Maciela Degaollado, który zbliżał się, żeby zadać im cierpienia gwałtu. W te same oczęta Maciela czule wpatrywał się Wojtyła Karol ps. JanPapaBis, jednocześnie tuląc klero-bestię pieszczotliwie i szepcząc mu do ucha zapewnienia, że pozostanie gwałcicielem bezkarnym.
https://www.youtube.com/watch?v=WDVvDr4OMkw - moje dysko
Zbrodnie Wojtyły
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krytyka_papie%C5%BCa_Jana_Paw%C5%82a_II
https://www.facebook.com/Demaskujemy-Zbrodnie-Jana-Paw%C5%82a-II-101099494856813/
Ruchałem tego brudasa Lesia Keller-Krawczyk - ale się cieszył jak mu kichę dawałem. A potem Lesio Keller-Krawczyk obciągnął mi lachę i z apetytem mego gluta połknął. Polecam wszystkim tego Lesia Keller-Krawczyk na ruchanie.
To prawda, wspaniały wzór wiary.
podsumowanie pontyfikatu zwyrodnialca z Wadowic: "NIC NIE WIEDZIAŁ, NIC NIE SŁYSZAŁ"