Polska

Dzisiaj Sąd ogłosi wyrok w sprawie Durczoka, prokuratura żąda 2,5 lat więzienia

Dzisiaj Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim ogłosi wyrok w sprawie byłego dziennikarza Kamila Durczoka, który w 2019 r., prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, spowodował kolizję drogową. Prokuratura żąda wymierzenia Durczokowi kary 2,5 roku pozbawienia wolności.

2 min czytania
Fot. screenshot YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot YouTube (TVP Info)

Dzisiaj Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim ogłosi wyrok w sprawie byłego dziennikarza Kamila Durczoka, który w 2019 r., prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, spowodował kolizję drogową. Prokuratura żąda wymierzenia Durczokowi kary 2,5 roku pozbawienia wolności.

Durczok (który zgodził się na podawanie nazwiska) przyznał się w procesie do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Nie przyznał się jednak do sprowadzenia swoim zachowaniem bezpośredniego zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym.

Durczok w śledztwie tłumaczył, że w 2019 roku przeżywał trudny okres w życiu zawodowym i osobistym. Wyjechał na Hel, aby odpocząć. W trakcie pobytu na Helu, jak sam wyjaśnił, spożywał dużo alkoholu.

Podczas wieczoru i w noc poprzedzającą powrót pił białe wino, piwo i whisky. Przed powrotem wypił jeszcze jedno duże piwo i pół drugiego.

Następnie w towarzystwie kobiety wyruszył jako kierowca w drogę do Katowic. W jego krwi wykryto 2,9 promila alkoholu oraz ślady substancji będących składnikami leków o działaniu przeciwlękowym i uspokajającym.

Zgodnie z wersją ustaloną przez prokuraturę, Durczok przejechał 370 kilemetrów autostradą z prędkością 140 km/h. Następnie utracił panowanie nad samochodem i uderzył w pachołki, jadąc z prędkością 96 km/h przy obowiązującym ograniczeniu do 70 km/h.

- Dziś z całą ostrością i wyrazistością dociera do mnie fakt, jak bardzo niewytłumaczalne i nie do usprawiedliwienia było to zdarzenie. To się zwyczajnie nie miało prawa zdarzyć, ale się jednak zdarzyło. Staję przed wysokim sądem z pełną świadomością tego, że za to, co zrobiłem, muszę ponieść karę, powinienem ją ponieść i tę karę poniosę - mówił w sądzie Durczok.

W trakcie spowodowanej przez byłego dziennikarza kolizji nikt nie ucierpiał.

Obrońca Durczoka, wskazując na opinie biegłych, podważał zarzut dotyczący zagrożenia powstania katastrofy w ruchu lądowym. Nie negował jednak przyznania się dziennikarza do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.

jkg/pap

Komentarze

9 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

nie ślepy 30.03.2021, 08:49

...pachołki drogowe zostaną skazane za spowodowanie wypadku! A ten menel w związku z tym, że nikogo tym razem nie zabił oczywiście za nic nie odpowie!

Jaś 30.03.2021, 08:45

Dostał dobry wyrok. Rok w zawieszeniu, 30tyś kary i prawo jazdy zabrane na 5 lat. Nie lubię tego quasimodo ale znam podobną sytuację gdzie znana mi osoba wsiadła do samochodu i coś obiła i dostała za to 3 lata zakazu prawa jazdy. Tu był groźniejszy wypadek więc więzienie w zawiasach jest jak najbardziej uzasadnione. Za drugim razem kara nie byłaby już tak łagodna.

Grzegorz 30.03.2021, 08:20

Obstawiam zawiasy...

Bryka Małych Wacków 30.03.2021, 08:18

Durczok - BMW. Tarczyński - BMW. Czy to prawda, że żeby móc zarejestrować BMW, trzeba dać sobie usunąć kawałek mózgu?

tęczowy goebbelsik 30.03.2021, 08:04

obyś się mylił

jest 30.03.2021, 07:58

idę o zakład - flaszka, że dostanie w zawiasach, nie więcej

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 30.03.2021, 07:55

która maryjka jest potężniejsza ta częstochowska z czarnym ryjem czy ta Gwaded upy?

TW Ryszard 30.03.2021, 07:40

wyrok będzie w zawieszeniu, każdy będzie w zadowolony a najbardziej gawiedź

wkrw 30.03.2021, 07:26

Karać przykładnie każdego, kto jeździ pod wpływem alkoholu, polityka, księdza, celebrytę czy zwykłego Kowalskiego. Durczok, każdy z nas przezywa trudne chwile, ale nie każdy z nas wsiada po pijaku za kierownicę. Nie ma usprawiedliwienia dla takiej głupoty i braku szacunku dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego.

Polecane

Czytaj dalej