Kościół

Egzorcysta ks. Olszewski: Moja walka z szatanem

„Piątego marca, w moje urodziny, dostałem takiego smsa, że lekko ugięły mi się nogi (…). To smsy od osób zniewolonych, opętanych, smsy, które przychodzą z numeru 666, no-name czy różnych takich”.

1 min czytania
Ks. Michał Olszewski SCJ (fot. YouTube)
Ks. Michał Olszewski SCJ (fot. YouTube)

„Piątego marca, w moje urodziny, dostałem takiego smsa, że lekko ugięły mi się nogi (…). To smsy od osób zniewolonych, opętanych, smsy, które przychodzą z numeru 666, no-name czy różnych takich”.

„Do pewnego momentu to ignorowałem. Kiedyś siedzę jednak przed komputerem, dzwony biją na Anioł Pański. Dostaję smsa z numeru 666 po włosku: stoję za tobą i zaczynam cię straszyć. Przeżegnałem ten telefon, usunąłem smsa.

 Za chwilę drugi sms: Nie wierzysz? Zastukam trzy razy w drzwi! I w tym momencie w moje drzwi do pokoju, bach, bach, bach… Wziąłem kropidło, bo miałem je pod ręką, wypadłem na korytarz i zlałem go wodą! [śmiech] Ktoś zobaczy, pomyśli, jakiś świr… [śmiech]. Choć moi bracia są już przyzwyczajeni i jeszcze by mi pomogli” – opowiada ks. Olszewski. 

kad

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej