Włoska firma „Audinos” pokazała na targach SacroExpo elektroniczny różaniec, który cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem. - Różaniec to bach na kolana i paciorki w rękę - mówi portalowi fronda.pl - Jan Budziaszek wielki orędownik tej modlitwy.

Nie paciorki, ale kolorowe pudełeczko, z którego wydobywa się miły żeński głos, nagrany w profesjonalnym studiu. Głos mówi tajemnice różańca w różnych językach: włoskim, angielskim, francuskim, hiszpańskim i łacińskim, a także polskim. Na każdym pudełeczku jest obrazek. Różańca można słuchać w słuchawkach lub z głośnika. Posiada wewnętrzną pamięć. Kosztuje 40 euro.
Czy taki gadżet podoba się Janowi Budziaszkowi? - Wśrod muzyków jazzowych mówiło się tak: jeśli chcesz posłuchać dobrej muzyki, to zagraj ją sam. Człowiek może być szczęśliwy, kiedy sam ją tworzy. Odmawianie różańca polega na rozważaniu tajemnic i wkładaniu ich w swoje życie. W końcu powtarzamy w tej modlitwie głos z nieba, głos anioła, który mówił do Maryi. Różanieć trzeba mówić swoimi ustami, swoim sercem i duszą. Rozważać różaniec, to przenosić go w swoje życie. Bach na kolana i paciorki w rękę - mówi perkusita.
Not. JW
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.