Wiadomości

Eurosocjalizm w natarciu: Produkujesz za dużo? Płać karę!

Serwis informuje, powołując się na doniesienia Informacyjnej Agencji Radiowej, że jeśli wspomniana tendencja utrzyma się (czyt. produkcja będzie szła znakomicie), nasz kraj może przekroczyć limit, co wiązałoby się z koniecznością... zapłaty kary za nadprodukcję.

2 min czytania
Eurosocjalizm w natarciu: Produkujesz za dużo? Płać karę!
Eurosocjalizm w natarciu: Produkujesz za dużo? Płać karę!

Agencja Rynku Rolnego podała, że w pierwszych trzech miesiącach roku kwotowego 2012/2013 produkcja mleka w naszym kraju była o 8 procent wyższa niż w poprzednim roku. Dla każdego normalnego człowieka wzrost produkcji oznacza coś dobrego, koniunkturę, prosperity... Tymczasem, jak informuje portal Money.pl, Polsce grozi przekroczenie określonej przez Unię Europejską krajowej kwoty mlecznej. Co to oznacza?

/

Serwis informuje, powołując się na doniesienia Informacyjnej Agencji Radiowej, że jeśli wspomniana tendencja utrzyma się (czyt. produkcja będzie szła znakomicie), nasz kraj może przekroczyć limit, co wiązałoby się z koniecznością... zapłaty kary za nadprodukcję.

Nic więc dziwnego, że takie praktyki wzbudzają sprzeciw producentów. Mirosław Jurzyk ze Spółdzielni Producentów Mleka Zagroda Podlaska powiedział, że jest sceptyczny wobec ingerowania w naturalny proces produkcji mleka. W rozmowie z Money.pl ocenił, że tegoroczny wzrost produkcji mleka jest wynikiem bardzo wysokich plonów w poprzednim roku.



Jak przypomina portal, rok kwotowy liczy się od kwietnia do marca następnego roku. W przypadku, gdy Polska przekroczy określoną przez Unię Europejską kwotę, wówczas za każde 100 kilogramów mleka wyprodukowane ponad przyjęty limit musiałaby "odprowadzić" do budżetu unijnego opłatę w wysokości 27,83 euro. Proste?

 

Po prostu UE, która - w świetle własnej propagandy - stoi na straży wolnego rynku i - jak na Matrioszkę Unię przystało - dba o "prawidłową produkcję" i "chroni producentów mleka" ściąga opłatę będącą swoistym haraczem, karą za wysoką wydajność. Co najciekawsze, jeszcze w lutym br. ówczesny minister rolnictwa Marek Sawicki poinformował, że Polska jest za utrzymaniem nawet po 2014 roku kwot mlecznych. Tym sposobem Polska była jedynym krajem - obok Portugalii - ktory opowiedział się za reliktem gospodarki centralnie sterowanej.

 

"System jest z gumy, która jest miękka Rozciąga się tylko i nigdy nie pęka!" - śpiewal przed laty "Robal" z Dezertera. Słowa piosenki doskonale ilustrują również rozgrywkę polityczną o polską wieś. Toczy się gra o wytargowanie "korzystnej kwoty mlecznej", ale nie o rozwalenie systemu, który dusi produkcję, innowacyjne rozwiązania i przedsiębiorczość.

 

Nie tylko w rolnictwie...

 

Aleksander Majewski

 

 

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej