Uwaga

Feministki chcą wypaczyć chrześcijaństwo - Paweł Lisicki na tropie prawdy!

Dziś główne stanowiska na uniwersytetach zajmują osoby, które sukcesywnie wypaczają prawdę o Jezusie Chrystusie! Jak się temu przeciwstawić? Odpowiada Paweł Lisicki w swojej najnowszej książce „Kto fałszuje Jezusa?”!

6 min czytania
Screenshot Youtube - Telewizja Republika
Screenshot Youtube - Telewizja Republika

Dziś główne stanowiska na uniwersytetach zajmują osoby, które sukcesywnie wypaczają prawdę o Jezusie Chrystusie! Jak się temu przeciwstawić? Odpowiada Paweł Lisicki w swojej najnowszej książce „Kto fałszuje Jezusa?”!

Karen Leigh King jest pierwszą kobietą, która w niemal trzystuletniej historii Harvardu otrzymała stanowisko profesora teologii. W 1984 roku zrobiła doktorat z historii religii na Uniwersytecie Browna, a w 1991 roku Occidental College powierzył jej katedrę studiów teologicznych oraz studiów kobiecych. W 1997 roku zaczęła wykładać w Harvard Divinity School. Jej zdaniem, podobnie jak innych feministek, dominująca wizja wczesnego chrześcijaństwa, w którym to powszechnie przyjmowano jedną regułę wiary, jest nieprawdziwa.

Karen L. King: „Należy pamiętać, że ci pierwsi chrześcijanie nie mieli Nowego Testamentu ani Credo nicejskiego, ani Składu Apostolskiego, ani powszechnie uznanego porządku kościelnego, ani łańcucha autorytetów, ani budynków kościelnych, ani wreszcie jednego rozumienia Jezusa. Wszystkie te elementy, które można by uznać za istotne dla definicji chrześcijaństwa, jeszcze nie istniały. Na początku nie było ani Nowego Testamentu, ani nicejskiego Wyznania wiary; były one produktem końcowym tych dyskusji i debat; przedstawiają one jakby osad powstały w procesie doświadczania i eksperymentowania, którego znaczną częścią był konflikt i walka”.

Znika zatem podział na to, co słuszne, ortodoksyjne, co powszechnie przyjęte i przez cały Kościół uznane, oraz na to, co jest wypaczeniem, zejściem ze słusznej drogi, oderwaniem, ograniczeniem. Co znaczy zatem być chrześcijaninem? Co wyznacza chrześcijaństwo? Nie wyznania wiary, nie tradycja apostolska, nie powszechna zgoda starożytnych ośrodków Kościoła. Ostatecznie chrześcijaninem jest ten, kto się za takiego uważa, kto nawiązuje do nauk Jezusa, kto się na Niego powołuje. Tak jak nie ma kanonu i Kościoła, tak nie ma też hierarchii, nie ma władzy apostolskiej. Są okruchy prawdy rozrzucone, rozsiane, niejednolite. To, co do tej pory było przez Kościół i jego ojców odrzucane, winno cieszyć się właśnie szczególnym uznaniem. Autentyczne staje się to, co nieprawowierne i nieortodoksyjne.

FAŁSZYWA EWANGELIA

To powszechnie przyjęty przez feministyczne aktywistki punkt widzenia. Ich zdaniem ślady prawdziwego, nieskażonego przekazu Jezusa, który nie został jeszcze stłumiony przez androcentryczne społeczeństwo, przez partriarchalne struktury kościelne, zachowały się w pismach gnostyckich, nieortodoksyjnych. To, co King pisze o jednym z tekstów, można odnieść do pozostałych: „Ewangelia Marii została napisana wcześniej, nim został ustalony kanon”. Ale dzięki temu założeniu sylwetka głównej bohaterki może konkurować z obrazem, jaki pokazują ewangelie Nowego Testamentu. Ukazana przez nie Maria straciła swoje uprzywilejowane sta- nowisko; jej obraz w pismach gnostyckich nie jest gorszy, bardziej zniekształcony czy wypaczony. Jest po prostu inny. Zdaniem King „nie należy przyjmować, że interpretacja tradycji Jezusa w Ewangelii Marii powstała jako «wypaczenie» Nowego Testamentu. Sama Ewangelia Marii rości sobie prawo do tego, że opiera się bezpośrednio na apostolskich świadkach nauk Zbawiciela po wskrzeszeniu” (s. 97). Słowa te brzmią szczególnie wyzywająco. Czyżby ich autorka utrzymywała, że gnostycka Ewangelia Marii zawiera niezależne tradycje, inne, nieznane bliżej przekazy pochodzące z kręgu Jezusa? King się zastrzega i twierdzi, że jej słów nie należy rozumieć dosłownie. Nie dosłownie – czyli jak?

ZOBACZ WIĘCEJ W KSIĄŻCE „KTO FAŁSZUJE JEZUSA?”

Pisze przecież, że „Ewangelia Marii stanowi rozwinięcie wczesnej, niezależnej interpretacji tradycji Jezusa w kontekście chrześcijaństwa pogańskiego” (s. 93). Mielibyśmy zatem w ręku konkurencyjną do oficjalnych, kanonicznych, aprobowanych przez prawowierny Kościół ewangelię? Osobne, nieskażone, wolne od nacisku patriarchatu źródło? Tak by to wyglądało. I obietnica ta brzmi rzeczywiście bardzo zachęcająco. Według amerykańskiej badaczki w Ewangelii Marii Magdaleny zostały zawarte ważne nauki. Mówi się w niej, że od tradycji apostolskiej, od autorytetu pochodzącego z następstwa w linii apostołów ważniejsza jest duchowa dojrzałość, która przejawia się w doświadczeniu profetycznym; podobnie podstawą władzy ma być duchowa dojrzałość, a nie płeć. „Rzeczą kluczową jest przypomnienie, że nie istnieje opis słów i czynów Jezusa, który by do nas dotarł bez interpretacji: ponieważ On sam niczego nie napisał, nie istnieje bezpośrednia droga prowadząca z powrotem do historycznego Jezusa. Cała literatura ewangeliczna nie jest niczym więcej, jak świadectwem teologii i życia wczesnych chrześcijan, wszystkie nasze portrety Jezusa zostały przefiltrowane przez soczewki wczesnochrześcijańskich wierzeń i wyobrażeń i wszystkie zostały ukształtowane w dialogu z innymi poglądami” (s. 110). Stąd Ewangelia Marii okazuje się niezależną interpretacją wczes- nej tradycji Jezusa.

O TYM SIĘ MILCZY

Te i podobne bzdury feministycznej badaczki wygłaszają ze śmiertelną powagą z katedr najbardziej renomowanych uniwersytetów Zachodu. Dla nich teksty Nowego Testamentu są z góry podejrzane. Nie jest ważne to, co mówią, bo to, co mówią, pokazuje tylko świadome zamiary autorów. Ważniejsze jest to, o czym milczą albo też o czym mówią półgłosem. „Wcześni chrześcijańscy autorzy wybierali, redagowali i formułowali ponownie swe tradycyjne źródła i materiały zgodnie z własnymi teologicznymi intencjami i praktycznymi celami” – stwierdza Elisabeth Schüssler Fiorenza, prawdziwa guru tego ruchu umysłowego. I dalej: skoro żyli w patriarchalnym świecie i przyjmowali jego mentalność, to znikoma ilość informacji o kobietach wynika z tego właśnie androcentrycznego nastawienia wczesnych autorów chrześcijańskich. Androcentrycznego, czyli takiego, w którym centrum świata jest mężczyzna, jego potrzeby, jego wrażliwość. Skoro w starożytności powszechnie uznawano, że wszystkie istotne funkcje polityczne, wojskowe, a nawet religijne sprawują mężczyźni, to ich sposób patrzenia, ich postrzeganie, jak twierdzą feministki, było traktowane jako naturalne. Nieważne zatem, co piszą ewangeliści. Są przecież z góry już spętani i ograniczeni patriarchalną, androcentryczną kulturą, z góry są zatem stronniczy. Są mężczyznami.

Jednak to nie ich jedyne ograniczenie. Piszą, by przekonać do chrześcijaństwa pogan, a konkretnie Rzymian. Piszą zatem w taki sposób, by ich zachęcić, by im pokazać, twierdzą autorki pism feministycznych, że nowa religia szanuje ich obyczaje i uznaje znaczenie rzymskiej rodziny. Pierwsi chrześcijanie, twierdzi się, szybko się zorientowali, że ich rzymscy pogańscy sąsiedzi wyjątkowo źle przyjmują religię, w której tak znaczące miejsce przyznano kobietom. Chrześcijanie chcieli się okazać bardziej rzymscy niż Rzymianie w zakresie kontroli, jaką sprawowali nad swymi rodzinami – pisała Karen L. King. Widzieli, jak ważna dla Rzymian jest rodzina i władza mężczyzn, mężów i ojców. Chcąc dotrzeć do pogan i zdobyć ich uznanie, musieli zgodzić się, by to, co najbardziej kontrowersyjne i co prowokowało największy opór, przestało kłuć w oczy.

SKANDAL ZBAWIENIA

Argument ten wydaje się jednak wyjątkowo miałki. Najbardziej skandaliczną wieścią, jaką chrześcijanie przynosili światu, było to, że ich Król królów, Syn Boży (tytuł, którym poganie powszechnie obdarzali władców i cesarzy), Zbawiciel i Pan, zginął na krzyżu jak niewolnik i złoczyńca wskutek wyroku wydanego ostatecznie przez rzymskiego urzędnika. Treść tego posłania była szokująca. Wielu poganom musiała wydawać się na pierwszy rzut oka czymś niedorzecznym, szalonym, godnym potępienia i odrzucenia. Gdyby zatem chrześcijanie, jak to dzisiaj wmawiają różnej maści ideologowie, naprawdę chcieli dostosować się do oczekiwań świata, przede wszystkim usunęliby ze swego przekazu to, co w nim najbardziej skandaliczne. A jednak to właśnie zostawili. Zostawili, mówiąc językiem św. Pawła, mądrość krzyża. I mimo to mieliby dla zyskania poklasku, dla zdobycia sympatii, dostosowywać się do innych obyczajów epoki i ograniczać w tym celu rolę kobiet? Niedorzeczne. Pogan zupełnie nie raziła i nie przeszkadzała im wizja kapłanek, kobiet, które pomagały, a nawet same sprawowały kult. W ich świecie roiło się od świątyń bogiń obsługiwanych przez kobiety.

Zgodnie zaś z tym, co utrzymują feministki, pierwsi chrześcijanie mieliby pozostawić to, co naprawdę niebywałe – śmierć na krzyżu Zbawiciela – i pominąć to, czym nikt specjalnie by się nie wzruszył – możliwość sprawowania kultu religijnego przez kobiety. Jeśli wziąć pod uwagę liczbę katedr obejmowanych na uniwersytetach, pozycję autorek, ich udział w licznych sympozjach i seminariach, ten sposób rozumowania rozprzestrzenia się i zdobywa coraz więcej zwolenników. Być może powodem jest to, że ideologia feministyczna dociera do ludzi, którzy już wcześniej ulegli sceptycyzmowi. Nie dałoby się inaczej wytłumaczyć jej sukcesów na wydziałach teologicznych i biblijnych. Sceptycyzm i krytycyzm, z jakim większość egzegetów podchodzi do świętych tekstów, sprawiły, że uniwersytety tak łatwo ulegają zdeterminowanym, ideologicznie zaangażowanym mniejszościom.

Paweł Lisicki

Fragment pochodzi z książki „Kto fałszuje Jezusa?” Pawła Lisickiego, wydawnictwo Esprit 2021

Komentarze

38 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Pet 24.04.2021, 20:20

Przeoczyłem podpis.

Anonim 24.04.2021, 20:19

Wiesz co? Gówn... mnie obchodzi jakieś twoje "jad waszen"

kaka 24.04.2021, 17:47

Co masz w zamian i na wyzszym poziomie ? jad waszen?

Anonim 24.04.2021, 10:46

Poprawnie powinno być: Paweł Lisicki na trupie prawdy, nie na tropie

Anonim 24.04.2021, 06:44

Sraka pisiorów !!!!

leszczyna 23.04.2021, 20:43

Co Lisicki nakłamał?

Pet 23.04.2021, 14:42

Frondelek promuje wypociny Lisickiego? On nie ma zbytnio pojęcia o czym pisze.

Po11 ... żydowska ratyzacja Polski 23.04.2021, 10:55

To "prof. dr" Jan Hertrich-Woleński jest jak gówna w dworcowych WC - NIESPŁUKIWALNY! - - - Pytanie jest; skąd ten fanatyzm? Fanatyzm robi z każdego untermensch - BEZ WSTYDU i GODNOŚCI!

Piotrek 23.04.2021, 10:54

Nawzajem. Jakie czasy tacy chrześcijanie.

katolicka deratyzacja Polski 23.04.2021, 07:41

Lisicki to powazny autorytet,jesli chodzi o wrogow Kosciola.

katolicka deratyzacja Polski 23.04.2021, 07:39

Protestanci zamordowali miliony katolikow,takze polskich.

XXXXX XXX 23.04.2021, 06:59

ROTFL. Lisicki nie zauwazylby prawdy, nawet gdyby ta stanela za nim i z calej sily kopnela go w d..e.

Anonim 23.04.2021, 06:46

"Papierów" na dziennikarza radiowego też nie ma i nie przeszkadza mu to blokować czas antenowy w Trójce.

Na tropie 23.04.2021, 05:42

Pan redaktor zupełnie , jak kapitan Sowa...

Najbardziej to ty szkodzisz ! 23.04.2021, 05:41

"Odbył się konsystorz, czyli uroczyste zebranie Kolegium Kardynałów, podczas którego papież mianował swoich potencjalnych następców. Po raz kolejny już na papieskiej liście nie znalazło się nazwisko ani jednego polskiego purpurata. Przypadek? Nie sądzimy…" Póki co, to Watykan jak na razie celibatu nie zniósł, to chyba dlatego pomija polskich klechów. Franciszek uważa, że ślub polskich klechów z polską prawicą, to dla Watykanu mezalians. A właściwie poniżenie dla inkubatora wszystkich świętych ... J. Schabek

HGF 23.04.2021, 03:19

Biblia ukazuje kobietę i jej bardzo ważną misję w świecie.

Laki 23.04.2021, 01:43

Na dworcu Warszawskim laskę robi.

Prawda 23.04.2021, 01:42

Co ten Lisicki pier.... katolicy wymordowali chrześcijan, bo chrześcijanie byli przeciwko sekcie katolickiej.

Piotrek 22.04.2021, 20:15

Może się wymienić z Tymoteuszem Szydło - święceniami i tożsamością.

Piotrek 22.04.2021, 20:13

Dokładnie :-) - to jeden z lepszych katolickich kłamczuszków.

Anonim 22.04.2021, 18:07

Słowa „Lisicki” i „prawda” nie powinny być używane w jednym zdaniu. Nawet na tej samej stronie.

Grizzly 22.04.2021, 17:38

Won trollu wystrugany z buraka przez POmioty SBeckie ! Won od mojego nicka!

Józef K. 22.04.2021, 17:31

Pan Lisicki od pewnego czasu ma wyłączność na prawdę. Nie został papieżem , jedynie dlatego, że nie ma święceń kapłańskich.

AAAtomek 22.04.2021, 10:23

Panie polski antysemito. Wasze zdania zaczynajcie słowami: "Ja, polski katolicki antysemita..." Łatwiej póżniej będzie indeksować przez portale internetowe!

AAAtomek... Gówno z Nilu 22.04.2021, 10:05

Polecam mydło rodzinne: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu"!

AAAtomek 22.04.2021, 09:59

Lisicki to chrześcijański "talib". Nihil novi.

wkrw 22.04.2021, 09:55

Lisicki, naprodukowałeś idiotyczne wypociny licząc pewnie na "rozgłos", ale przypominam, że skoro w poprzednim twoim wpisie Fronda straszy, że ktoś chce zabrać wam Jezusa, to jak feministki mogą go wypaczyć? Powiem brutalnie, feministkom to Jezus lotto, zakładając, że część z nich w te bajki wierzy, więc proponuję nie dorabiać problemu, gdzie go ie ma w każdym razie wśród feministek, bo ostatnią osobą o której chcą słuchać to jezus, a lekturą którą chcą studiować to testament :D :D zajdź na ziemię człowieku i nie szczuj na siebie ludzi, bo to chyba najlepiej oprócz włosów ci wychodzi.

Anonim 22.04.2021, 09:04

Tylko ci, którzy nie mieli doświadczenia z bolszewicką swołoczą i tym jak potrafią wszystko i wszystkich bezcześcić, niszczyć i deprawować, dadzą się nabrać na ten Nowy Wspaniały Świat.

Anonim 22.04.2021, 09:01

Szkoda tylko uniwersytetów, nazwy pozostaną, może budynki, ale nic z tego co stanowiło o ich świetności nie pozostanie.

zorro 22.04.2021, 08:56

Jeśli nie ma się tytułu profesora Harvardu, Sorbony, Oxfordu to się nie jest równym. Ukończenie KUL nie wystarczy.

zorro 22.04.2021, 08:53

Niezłe ego pana Lisickiego, uważa się za mądrzejszego od profesor Harvardu. Pogratulować, tylko jakieś podstawy logiczne by się przydały :)

Anonim 22.04.2021, 08:50

Jeden gość, ale w trzech osobach: tata, synek i gołąbek w jednym. Czego tu nie rozumieć?😁 😁😁 👨‍👧+🕊

Anonim 22.04.2021, 08:49

Te panie są również darwinistkami, relatywistkami, nie pojmują myślenia istotowego. Przykre, ale nie byliśmy, nie jesteśmy i nie będziemy równi.

Kaczka basta! 22.04.2021, 08:46

Bije po oczach to, że Lisicki konstruuje swoje rozumowania "pod tezę", a w swej obsesji "tego, co niezmienne" pojmuje rzeczy w ich statycznej sytuacji, a nie w ich rozwoju. Jeśli na przykład credo nicejskie nie jest wynikiem określonych dynamik historycznych i starcia różnych prądów wewnątrz chrześcijaństwa (jeśli Lisicki tego nie sugeruje, to co właściwie sugeruje...), w takim razie po co w ogóle było komuś je formułować? Ad absurdum - przecież samo byłoby sformułowane. Podobnie nikt nie musiałby pracować ani nad tym, co Kościół rzymskokatolicki uznał za Ewangelie, ani nad Protoewangeliami - same by się sformułowały.

Janina 22.04.2021, 08:34

Bajki dla upośledzonych

Anonim 22.04.2021, 08:29

Te panie nie rozumieją istoty i funkcji Ducha Świętego, religii, mówią jak ślepe o kolorach, traktorzystki w roli profesorek?

Pietro 22.04.2021, 08:28

Jezus Chrystus żyje !!!

Grizzly 22.04.2021, 08:17

Lisicki pokaż cycki

Polecane

Czytaj dalej