Wiadomości

Francja rozczarowana debatą Macrona i Le Pen

Francuscy komentatorzy są rozczarowani debatą przedwyborczą z udziałem Marine Le Pen i Emmanuela Macrona. Zauważają, że odbiegała ona znacznie poziomem od podobnych pojedynków z przeszłości, gdy brali w nich udział Francois Mitterand i Valery Giscard d’Estaing czy Nicolas Sarkozy i Francois Hollande.

1 min czytania
Fot. Ministère de l'Economie et des Finances français, NdFrayssinet via Wikipedia, CC 3.0
Fot. Ministère de l'Economie et des Finances français, NdFrayssinet via Wikipedia, CC 3.0

Francuscy komentatorzy są rozczarowani debatą przedwyborczą z udziałem Marine Le Pen i Emmanuela Macrona. Zauważają, że odbiegała ona znacznie poziomem od podobnych pojedynków z przeszłości, gdy brali w nich udział Francois Mitterand i Valery Giscard d’Estaing czy Nicolas Sarkozy i Francois Hollande.

Większość komentatorów w swojej pierwszej ocenie nie kryje rozczarowania przebiegiem debaty. Ich zdaniem nie zasługiwała ona na miano pojedynku kandydatów na fotel prezydenta Francji. "To były dwie i pół godziny wzajemnych inwektyw” - stwierdza internetowe wydanie dziennika Le Figaro.

Media uważają, że debata nie zmieni wyników wyborów, bo Macron wyszedł ze starcia obronną ręką, a to oznacza, że zachowa dwudziestopunktową przewagę nad swoją rywalką.

Komentatorzy wyrażają zdziwienie, że Marine Le Pen sprawiała wrażenie nieprzygotowanej do wymiany argumentów na przykład na temat euro. Wydawało się, że nie bardzo była w tym zorientowana. Według niektórych opinii dla Marine Le Pen debata była początkiem kampanii jej i Frontu Narodowego przed czerwcowymi wyborami powszechnymi.

emde/Polskie Radio

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej