Co mają do zaoferowania kobietom nasze tygodniki opinii? Odpowiedź jest prosta. Seks sado-maso, chodzenie z mężem do burdelu i oczywiście głęboką pogardę dla tych z pań, które zwyczajnie chcą mieć dzieci, a co gorsza w piaskownicy rozmawiają o swoich pociechach, a nie jak chciałby prof. Zbigniew Mikołejko o Heideggerze, Kancie czy Heglu.

Dzisiejszy „Newsweek” i „Wprost” są zaś tego najlepszym dowodem...
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.