Mieszkańcy Chojnowa na Dolnym Śląsku sprzeciwiają się usunięciu fresków z tamtejszego kościoła świętych Piotra i Pawła. Chodzi o nietypowe malowidło sprzed 42 lat.

Zamieszkanie wokół sprawy wzięło się stad, że wśród postaci uwiecznionych na ścianach znalazł się m.in. czerwonoarmista, sekretarz partii, a nawet Jurij Gagarin. Proboszcz parafii chce się pozbyć tych symboli. - Zapomniano o tym, że to droga krzyżowa Jezusa, a nie prywatnych ludzi – uważa ks. Marek Osmulski.
Mieszkańcy Chojnowa już zbierają podpisy w obronie malowideł. Między innymi dlatego, że do dziś na obrazach widnieją podobizny mieszkańców miasta. Ostatecznie o przyszłości fresków zadecyduje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.