Muzeum Powstania Warszawskiego poszukuje wszystkich, którzy po zajęciu przez Armię Czerwoną lewobrzeżnej Warszawy ukrywali się w stolicy. Nazywani są „Robinsonami warszawskimi”, Niemcy nazywali ich „szczurami”.
17 stycznia 1945 roku wkraczająca do miasta Armia Czerwona zastała opuszczone ruiny. Miasto tylko wyglądało na wyludnione, bo według historyków od kilkuset do tysiąca osób ukrywało się w piwnicach i na strychach. Najsławniejszym Robinsonem był Władysław Szpilman.
Jak podkreśla dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski, pierwsi Robinsonowie ukrywali się jeszcze we wrześniu 1944 roku na Ochocie. Muzeum chce nawiązać kontakt z takimi osobami, zebrać dokumentację, a także przeprowadzić rozmowy, które zasilą zbiory muzeum. Poszukiwania dotyczą także członków rodzin osób, które ukrywały się w stolicy, znają relacje z tego czasu lub posiadają pamiętniki lub zdjęcia.
Muzeum już dotarło do ośmiu osób. Jak mówi Jan Ołdakowski, życie Robinsonów było podobne do życia Indian - nie palili w dzień ognia, starali się chodzić tylko w takich miejscach gdzie nie było śniegu, żeby nie zostawiać śladów. Dlatego też bardzo trudno oszacować ile osób ukrywało się w Warszawie.
Na wszelkie informacje dotyczące warszawskich Robinsonów czekają historycy z Muzeum Powstania Warszawskiego pod numerem telefonu 22 539-79-36, lub drogą elektroniczną: apawelec@1944.pl.
JaLu/IAR
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.