Wiadomości

George Friedman: Nie minął w żadnym wypadku czas bez wojen

Ludzkie motywacje się nie zmieniły, dlatego na świecie nadal będzie dochodziło do konfliktów. Ale to nie Iran czy Chiny będą zarzewiem przyszłego konfliktu, ale rządzona przez służby specjalne Rosja – mówi prof. George Friedman w wywiadzie dla Forsal.pl.

3 min czytania
Fot. nickilby/sxc.hu
Fot. nickilby/sxc.hu

Ludzkie motywacje się nie zmieniły, dlatego na świecie nadal będzie dochodziło do konfliktów. Ale to nie Iran czy Chiny będą zarzewiem przyszłego konfliktu, ale rządzona przez służby specjalne Rosja – mówi prof. George Friedman w wywiadzie dla Forsal.pl.

George Friedman mówi wprost: "Przyszłe wojny będą prawdopodobnie takie jak te dawne. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego w Europie myślicie, że ich czas się skończył, skoro nawet u siebie mieliście wojnę w Jugosławii, a Rosja zaatakowała Gruzję". I pyta: "Czy zmieniły się motywy, które kierowały ludźmi? W europejskim myśleniu dominuje opinia, że Europejczycy zasadniczo się zmienili. Nauczyli się czegoś. Jednak Europejczycy przytaczali ten argument już wielokrotnie. Od Konstantyna, przez wiedeński kongres i pokój wersalski. Po każdej wojnie Europejczycy oznajmiają, że wyciągnęli z niej lekcję i że to się więcej nie wydarzy. Jednej rzeczy można być pewnym: to się powtórzy". Dla Friedmana śmieszne jest to, że niektórzy myślą, że nie będzie już więcej wojny: "Kiedy kupujesz akcje, sugerujesz się historycznymi przebiegami kursów i zadajesz sobie pytanie, czy zmienił się ich schemat. Uważam, że stare schematy nie zostały przełamane".

Profesor mówi też o polskim doświadczeniu z wojną i uważa, że nasze własne doświadczenie nie pozwala na hurra optymizm: "Naprawdę uważa pan, że stateczni dziś Niemcy nigdy się nie zmienią, a Rosjanie to teraz naród zupełnie wyzbyty imperialnych tęsknot? Nic w historii Polski nie daje prawa, żeby tak myśleć. Wasze doświadczenie nie pozwala na ślepy optymizm. Polacy wiedzą, jak szybko Rosja może stać się nieprzewidywalna. A Niemcy? Dziś jedna trzecia ich PKB pochodzi z eksportu. Są całkowicie zależni od nabywców swoich towarów. Co się stanie, jeśli dotychczasowi nabywcy przestaną z jakiegokolwiek powodu kupować niemieckie produkty? Jak wtedy zmienią się Niemcy? Powód do wojny zazwyczaj się znajdzie".

Odnośnie Rosji, Friedman mówi: "Rosja zawsze wyglądała na upadający kraj. Jednak udało jej się pokonać Wehrmacht. To paradoks Rosji, że od czasów Napoleona jej gospodarka jest słaba i niestabilna, a jednak kraj ten jest w stanie przeprowadzić wyprawę wojenną w sposób niedościgły dla każdego innego kraju. Tak się dzieje, ponieważ sercem tego państwa jest aparat bezpieczeństwa. Rosji można narzucić taką dyscyplinę, jakiej nie byłby w stanie znieść żaden inny kraj. Józef Piłsudski nie powinien był wyprawiać się na Wschód, a jednak poszedł. A potem musiał rozstrzygać losy wojny pod Warszawą. Ten moment powinien odcisnąć piętno w umyśle każdego Polaka. Rosja staje się niebezpieczna właśnie wtedy, gdy jej gospodarka jest słaba".

Autor wywiadu pyta Friedmana o to, jak Polska powinna się zabezpieczyć przed konfliktem zbrojnym:" Mamy w Ameryce takie powiedzenie: miej nadzieję na najlepsze i przygotuj się na najgorsze. Do żadnego kraju to powiedzenie nie pasuje bardziej niż do Polski.

Najlepiej zadbać o własne bezpieczeństwo samemu i być pod tym względem jak Szwajcaria, która nie została zaatakowana przez Niemcy, bo byłoby to zbyt trudne. Polska nie musi wygrać wojny, wystarczy, że będzie w stanie w niej walczyć. My, Amerykanie, osiągnęliśmy stan, w którym jako sojusznika wybieramy kraj gotowy nam pomóc. Nie zamierzamy przyłączać się do kogoś, kto nie poczynił wysiłku w celu obrony siebie samego. Polska naprawdę musi zadać sobie pytanie, jak jest przygotowana ze strony militarnej na zamieszki spowodowane interwencją Rosjan".

Więcej czytaj TUTAJ

Philo/Forsal.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej