Wiadomości

Głosy nieważne to efekt oszustwa

Profesor Kazimierz Rzążewski powiedział, że „nigdy nie dowiemy się bardzo istotnej rzeczy, mianowicie tego, ile spośród głosów nieważnych zostało unieważnionych dlatego, że oddano pustką kartkę, a ile z powodu zaznaczenia dwóch krzyżyków. Nowe prawo wyborcze, obowiązujące od 2011 r., nie przewiduje udzielenia nam takich informacji".

1 min czytania
fot. YouTube
fot. YouTube

Profesor Kazimierz Rzążewski powiedział, że „nigdy nie dowiemy się bardzo istotnej rzeczy, mianowicie tego, ile spośród głosów nieważnych zostało unieważnionych dlatego, że oddano pustką kartkę, a ile z powodu zaznaczenia dwóch krzyżyków. Nowe prawo wyborcze, obowiązujące od 2011 r., nie przewiduje udzielenia nam takich informacji".

I dodał: "Moim zdaniem znaczna część głosów, na których są dwa krzyżyki, jest wynikiem oszustwa i nie jest to brak umiejętności głosowania czy nieprzemyślany wybór, tylko świadome działanie komisji wyborczych. Oczywiście jest jakiś procent ludzi, którzy nie radzą sobie z głosowaniem, ale wyniki analiz prof. Przemysława Śleszyńskiego (PAN), dotyczących właśnie tych dwóch krzyżyków z kolejnych wyborów w 2002, 2006 i 2010 r., są uderzające. Widać tam wyraźnie, że jest pewna bardzo określona geografia, są miejsca, w których masowo oddaje się głosy nieważne - nie jest przecież tak, że na Mazowszu naprawdę ludzie są głupsi niż na Lubelszczyźnie".

Jak widać, mamy do czynienia z gigantyczną aferą wyborczą, która ma jeden cel: nie dopuścić do wygranej Prawa i Sprawiedliwości. Wszystko wskazuje na to, że polski obecny rząd czerpie pomysły na rządzenie od swych wschodnich sąsiadów.  

mod/niezalezna.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej