Zarzuty i brak akceptacji wobec pomysłu tzw. testamentu życia, jaki zgłosił poseł PO Jarosław Gowin, sprawiły, że wycofano się z tego pomysłu w projekcie ustawy bioetycznej.

„Gazeta Wyborcza" alarmuje: Jarosław Gowin tak zaostrzył swój projekt ustawy bioetycznej, że praktycznie wycofał z niego "testament życia". Kiedy pomysł "testamentu życia" ogłosiły media, pojawiły się zarzuty wobec posła PO, że to furtka do eutanazji. Być może dlatego Gowin zmienił pierwotny projekt ustawy.
W myśl nowych propozycji pacjent będzie mógł "wyrazić sprzeciw wobec udzielenia określonych świadczeń", ale dopiero gdy lekarz poinformuje go o jego stanie zdrowia, rokowaniach i możliwych sposobach leczenia. To znaczy, że nie można będzie złożyć sprzeciwu na przyszłość, np. na okoliczność ewentualnego wypadku.
JaLu/"GW"
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.