Wiadomości

Grzegorz Górny: czy wierni wrócą do kościołów, skoro słyszeli, że pójście na Mszę... to grzech?

Czy wierni wrócą po koronawirusie do kościołów, skoro słyszeli, że pójście na Mszę świętą jest działaniem wbrew piątemu przykazaniu? - pyta na łamach serwisu wpolityce.pl publicysta Grzegorz Górny. W jego ocenie jest wielka różnica między tymi biskupami, którzy mówili wiernym, że wprawdzie kościoły są zamknięte, ale to wielka tragedia i trzeba czekać na ich rychłe otwarcie - a tymi, którzy skupiali się na ochronie zdrowia i mówili, że pójście do kościoła to grzech...

2 min czytania
Grzegorz Górny: czy wierni wrócą do kościołów, skoro słyszeli, że pójście na Mszę... to grzech?
Grzegorz Górny: czy wierni wrócą do kościołów, skoro słyszeli, że pójście na Mszę... to grzech?

Czy wierni wrócą po koronawirusie do kościołów, skoro słyszeli, że pójście na Mszę świętą jest działaniem wbrew piątemu przykazaniu? - pyta na łamach serwisu wpolityce.pl publicysta Grzegorz Górny. W jego ocenie jest wielka różnica między tymi biskupami, którzy mówili wiernym, że wprawdzie kościoły są zamknięte, ale to wielka tragedia i trzeba czekać na ich rychłe otwarcie - a tymi, którzy skupiali się na ochronie zdrowia i mówili, że pójście do kościoła to grzech...


"Przez kilka tygodni całe zastępy duchownych przekonywały katolików, iż udział w niedzielnej Mszy to w sumie nic ważnego. Powtarzali, że Bóg jest wszędzie, modlić można się w każdym miejscu i nie trzeba koniecznie chodzić do kościoła" - napisał Górny.
"Jeden z biskupów stwierdził nawet, że udział w wielkanocnej Mszy jest złamaniem piątego przykazania Dekalogu. Trudno w moralistyce o wytoczenie działa większego kalibru. To w sumie jak postawienie znaku równości między uczestnikiem Eucharystii a mordercą" - dodał.


"Dlaczego miesiąc temu życie ludzkie było ważniejsze niż obowiązek niedzielnej Mszy, a teraz nagle ten obowiązek okazuje się ważniejszy od ludzkiego życia? Dlaczego dwa tygodnie temu ktoś, idąc na Mszę, łamał piąte przykazanie, a dziś robiąc to samo, nie łamie już tego przykazania? Przecież obiektywna sytuacja nie zmieniła się" - czytamy w tekście.

"Jedyne, co się w tym czasie zmieniło, to nakazy i zakazy wydane przez władze. Okazuje się więc, że interpretacja Dekalogu warunkowana jest nie przez Kościół, lecz przez państwo" - wskazuje Grzegorz Górny.

bsw/wpolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej