Wiadomości

Grzesik: ABW nie ochroni Polski. Za uchodźcami kroczy terroryzm

Uchodźcy zmierzający do granic Europy to dla Starego Kontynentu pożar. Jego łuna oświetla już Polskę. Ewa Kopacz mówiła jak dotąd, że Warszawa przyjmie dwa tysiące uchodźców. Jednak wczoraj z Brukseli wyciekły wiarygodne informacje, według których nad Wisłę ma trafić aż pięć razy więcej, bo ponad 10 tysięcy ludzi!

2 min czytania
zdjęcie ABW za :uns.lodz.pl
zdjęcie ABW za :uns.lodz.pl

Uchodźcy zmierzający do granic Europy to dla Starego Kontynentu pożar. Jego łuna oświetla już Polskę. Ewa Kopacz mówiła jak dotąd, że Warszawa przyjmie dwa tysiące uchodźców. Jednak wczoraj z Brukseli wyciekły wiarygodne informacje, według których nad Wisłę ma trafić aż pięć razy więcej, bo ponad 10 tysięcy ludzi!

Jak z tym pożarem, przed którym premier Ewa Kopacz nie na najmniejszego chyba zamiaru nas bronić, poradzi sobie Polska? Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w ogóle nie jest przygotowana na przyjęcie dziesiątek tysięcy uchodźców. Szef ABW gen. Dariusz Łukacz w rozmowie z „Rzeczpospolitą” powiedział, że w ubiegłym roku Polska „zatrzymała kilka osób pod zarzutem organizowania wsparcia logistycznego dla terrorystów”. Oto, z czym może sobie poradzić ABW: kilku pomocników terrorystów. Tymczasem do Polski zmierza dziesięciotysięczna fala, złożona w przeważającej mierze z młodych muzułmańskich mężczyzn. Wśród nich już teraz może być wielu zorganizowanych terrorystów. Dokładając frustrację, jakiej przybysze doświadczą niewątpliwie w tylko teoretycznie istniejącym państwie polskim, która popchnie niejednego w objęcia islamskiego fundamentalizmu, staje się jasne, że przed jakim wyzwaniem stajemy.

Tymczasem już nawet lewicowe media zachodnie przyznają, że napływ imigrantów przybrał rozmiary prawdziwego kataklizmu. Idąca w niemieckiej awangardzie „postępu” „Süddeutsche Zeitung” skrytykowała premiera Węgier Wiktora Orbana, który w bardzo wyrazistych słowach przestrzegał Europę przez katastrofą zagłady w islamskiej powodzi. Choć „SZ” uznała wypowiedź Orbana za skandaliczną, to napisała, że węgierski premier „rozdmuchuje ogień”, w ten sposób jasno przyznając: Europa płonie.

Już wkrótce do telefonów na policję i straży miejskiej o zagłuszaniu nocnego spokoju przez młodzież odpalającą na festynach petardy mogą dojść te o wybuchach bomb. Zaplecze logistyczne ABW nie będzie w stanie zapanować nad tysiącami przybyszów. Polsce grozi pożar, a we władzach nie widać nikogo, kto byłby w stanie go ugasić. 

Tadeusz Grzesik

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej