Zostałem wyrzucony z armii z powodu orientacji seksualnej – żali się pierwszy w Hiszpanii wojskowy, który wszedł w homo-związek. Dowódcy ze spokojem tłumaczą: „Zwyczajnie był złym żołnierzem”.
Lata spędzone w siłach zbrojnych to szereg upokorzeń – wspomina teraz Alberto Linero Marchena, który szybko stał się gwiazdą mediów. Mówi o pogróżkach, molestowaniu i niedwuznacznych propozycjach. Cztery lata temu Linero „poślubił” w urzędzie miejskim w Sewilli Alberta Sancheza Fernándeza, również żołnierza. Udzielał go sam burmistrz Sewilli, socjalista Alfredo Sánchez Monteseirín.
Środowiska promujące homoseksualizm chlubiły się, że to pierwszy taki ślub w Hiszpanii, a być może na świecie. Linero twierdzi, że od tego czasu był „szykanowany”. Na czym polegały te prześladowania? Dowództwo bazy w Morón de la Frontera zgodnie z procedurami kierowało go na różne badania, w tym na konsultację psychologiczną. Zdaniem mężczyzny wszystko to było zbyteczne. Na koniec dowództwo orzekło, że jest niekoleżeński oraz mało wydajny, i postanowiło się z nim rozstać.
We wtorek Linero zwołał konferencję prasową w siedzibie Stowarzyszenia Transseksualistów Andaluzji w Sewilli, publicznie oskarżając siły zbrojne o „prześladowanie z powodu homofobii, molestowanie i nękanie psychiczne“.
Żołnierzowi odmówiono przedłużenia kontraktu z powodu negatywnej oceny jego służby. Badania, na które skarży się żołnierz, miały związek z jego częstymi zwolnieniami lekarskimi – twierdzi Ministerstwo Obrony. Żołnierz został jednak uznany za zdolnego do służby i dostał nowy przydział. Wtedy zaczął się skarżyć na różne osoby z jego otoczenia, w tym na kapelana.
Siły powietrzne przeprowadziły w jego sprawie wewnętrzne śledztwo, ale żaden z oskarżonych nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, a niektórzy zapewnili, że nigdy nie przebywali z Linero sam na sam. Na wniosek resortu obrony, prokuratura bada, czy doszło do przestępstwa.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.