Wiadomości

Homeopatia to pic na wodę, ale dobrze się sprzedaje

Leki homeopatyczne są dobre, bo się dobrze sprzedają – nie owijał w bawełnę odpowiedzialny za kontrolę jakości w sieci aptek Boots Paul Bennet. Farmaceutę przesłuchiwała komisja brytyjskiego parlamentu badająca skuteczność homeopatii.

2 min czytania
Homeopatia to pic na wodę, ale dobrze się sprzedaje
Homeopatia to pic na wodę, ale dobrze się sprzedaje

Leki homeopatyczne są dobre, bo się dobrze sprzedają – nie owijał w bawełnę odpowiedzialny za kontrolę jakości w sieci aptek Boots Paul Bennet. Farmaceutę przesłuchiwała komisja brytyjskiego parlamentu badająca skuteczność homeopatii.

 

- Na te produkty jest olbrzymie zapotrzebowanie, ale brak jakichkolwiek dowodów skuteczności. Nam wystarczy, że klienci tak myślą – otwarcie przyznał Bennet. Skutecznością leków homeopatycznych zajęła się komisja Izby Gmin ds. Nauki i Technologii.

Kontrowersje wzbudzają państwowe dopłaty do środków homeopatycznych w przypadku, gdy coraz więcej lekarzy i farmaceutów kwestionuje ich skuteczność. - Opinie ekspertów są zgodne co do tego, że państwowe dopłaty do leków homeopatycnych są nieetyczne i są marnowaniem publicznych pieniędzy – relacjonuje dziennik "The Daily Telegraph".

Większość ekspertów pytana przez komisję stwierdziła, że homeopatia, jeśli działa, to na zasadzie placebo. Od 2006 roku, zgodnie z brytyjskim prawem producenci leków mogą twierdzić, że ich środki leczą konkretne schorzenia, jeżeli są w stanie udowodnić, że proces leczenia nimi nie szkodzi.

Brytyjskie media słowa Benneta już porównują do słynnej mowy jubilera, Geralda Ratnera z 1991 r. Biznesmen po 25 latach handlu biżuterią stworzył prestiżową firmę o międzynarodowym zasięgu. W uznaniu za działalność został poproszony o wygłoszenie mowy na dorocznej Konferencji Dyrektorów w Londynie w renomowanej Royal Albert Hall.

Biżuterię, którą sprzedawał nazwał "totalnymi błahostkami". Te żarty z własnych produktów spotkały się z medialną krytyką, która wpłynęła na rozwój i dochody firmy jubilera.

 

mm/Telegraph.co.uk

 

Ważne lektury:

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej