Wiadomości

Homoaktywistom nie udała się nagonka na Cejrowskiego

Pozrywane plakaty, do innych podolepiane naklejki „odwołane”, Listy protestacyjne do władz uczelni. Homolobbyści znów nękali Wojciecha Cejrowskiego. Tym razem w Szczecinie, gdzie bezskutecznie starali się o odwołanie jego spotkani ze studentami. Mimo, że miało dotyczyć podróży i geografii.

2 min czytania
Homoaktywistom nie udała się nagonka na Cejrowskiego
Homoaktywistom nie udała się nagonka na Cejrowskiego

Pozrywane plakaty, do innych podolepiane naklejki „odwołane”, Listy protestacyjne do władz uczelni. Homolobbyści znów nękali Wojciecha Cejrowskiego. Tym razem w Szczecinie, gdzie bezskutecznie starali się o odwołanie jego spotkani ze studentami. Mimo, że miało dotyczyć podróży i geografii.

 

Znanego podróżnika zaprosili studenci z koła geograficznego z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Szczecińskiego i podróżnicy z koła Equator z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego. „Gringo wśród dzikich plemion” został zaproszony na uczelnię w charakterze podróżnika, autora książek i programów o tej tematyce. Na spotkanie z autorem legendarnego „WC Kwadrans”, przyszło co najmniej 500 osób a samo spotkanie bardzo się udało. Studenci mogliby mówić o pełnym sukcesie gdyby nie jedno ale.

Szczeciński oddział Kampanii przeciw Homofobii, w liście do Rektora szczecińskiej uczelni, domagał się odwołania spotkania „z człowiekiem który znany jest ze swoich nietolerancyjnych poglądów". - Niech chcę, żeby US był miejscem promocji nienawiści i nietolerancji. - powiedział Daniel Michalski, koordynator szczecińskiego oddziału KPH.

To kolejny przykład, na to jak homoaktywiści walczą o specyficzne rozumianą wolnośc. Zrywanie plakatów, sabotowanie spotkań Cejrowskiego, prowokacje, wszystko jest dozwolone jeśli chodzi o wyeliminowanie jednego z „głównych polskich homofobów”. Po ostatnich prowokacjach w Gdańsku, Poznaniu czy Olsztynie, wymierzonych w podróżnika, teraz przyszła kolej na wykazanie się struktur lobby homoseksualnego w Zachodniopomorskiem. Z marnym rezultatem.

- Rektor odpowiedział, że uczelnia to miejsce wolnej debaty i nie widzi powodów do odwoływania wizyty, powiedziała Marika Gołda, rzeczniczka US.- Nie było opcji odwoływania mityngu - dodaje rzecznik.

Jednakże, przez chwilę wydawało się, że protest homoseksualistów zakończy się chociaż ich „połowicznym” sukcesem ponieważ uczelnia wyraźnie zdystansowała się od gościa.

- Uniwersytet nie podpisuje się pod poglądami znanego podróżnika ani w żadnym stopniu nie promuje ich. Wejście na spotkanie jest biletowane, więc wybiorą się na nie tylko osoby zainteresowane – brzmiał jeden z medialnych komentarzy rzeczniczki.

Kilka dni po całej sprawie rzeczniczka przyznaje, że niepotrzebnie to powiedziała.– Nie umiem tego wytłumaczyć. Wyszło tak chyba pod presją pytań dziennikarzy- dodaje.

kk/ Rp.pl/ gazeta.szczecin.pl

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej