Wiadomości

I kto tu kłamie?

Za „bluźniercze” i „cyniczne” uznało rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oskarżenia o ograbienie Andrzeja Przewoźnika, jednej z ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, wysunięte wobec funkcjonariuszy smoleńskiego OMON-u, oddziału specjalnego milicji.

1 min czytania
I kto tu kłamie?
I kto tu kłamie?

Za „bluźniercze” i „cyniczne” uznało rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oskarżenia o ograbienie Andrzeja Przewoźnika, jednej z ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, wysunięte wobec funkcjonariuszy smoleńskiego OMON-u, oddziału specjalnego milicji.

Informację o ich aresztowaniu przez stronę rosyjską podał dziś rzecznik prasowy polskiego rządu Paweł Graś. Była to odpowiedź na wczorajsze informacje o tym, że ktoś – już po śmierci Andrzeja Przewoźnika – ukradł posługując się zaginionymi kartami – 6.000 złotych. Zdaniem Grasia „błyskawicznie, także dzięki współpracy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i służb specjalnych Rosji, zostali zatrzymani trzej funkcjonariusze OMON-u, którzy tego haniebnego czynu się dopuścili”.

Problem polega tylko na tym, że informacjom tym zaprzecza strona rosyjska. Jako pierwszy zaprzeczyli tym informacjom Urząd Spraw Wewnętrznych w Smoleńsku. Później informacjom strony polskiej zaprzeczyło także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, powołując się przy tym na pozytywne oceny pracy rosyjskiej milicji, jakie wyrażał marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. „W związku z tym oskarżenia wysunięte wobec smoleńskich milicjantów wyglądają tym bardziej bluźnierczo i cynicznie” - oceniło MSW.

TPT/Onet.pl

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej