Poczęcie poza organizmem matki aż czterokrotnie zwiększa niebezpieczeństwo, że dziecko umrze w łonie – zbadali duńscy lekarze. W styczniu amerykańscy naukowcy dowodzili, że dzieci poczęte w ten sposób są o wiele bardziej narażone na różnego rodzaju choroby i powikłania.
Na 1000 kobiet zapłodnionych metodą in vitro i ICSI (procedura zapłodnienia in vitro polegająca na wprowadzeniu plemnika do cytoplazmy komórki jajowej), 16,2 z nich rodziło martwe dziecko. Podczas gdy w przypadku poczęć naturalnych wskaźnik martwych urodzin wynosił 3,7.
Duńscy eksperci Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Aarhus przeanalizowali ponad 20 tys. przypadków historii ciąży i ich rozwiązań od sierpnia 1989 r. do października 2006 r. Wyniki swoich obserwacji i analiz opublikowali w europejskim piśmie "Human Reproduction".
- Po wyeliminowaniu czynników związanych z wiekiem kobiety, jej wagą, wykształceniem, paleniem papierosów, piciem alkoholu i kawy w czasie ciąży, ustaliliśmy, że ryzyko urodzenia martwego dziecka poczętego metodą in vitro jest czterokrotnie większe niż urodzenie martwego dziecka poczętego naturalnie - podkreśla kierująca zespołem badaczy dr Kirsten Wisborg.
Do tej pory za główny czynnik prowadzący do śmierci dziecka uważano wcześniejsze problemy par z płodnością. Wisborg obala ten mit. - Ryzyko urodzenia martwego dziecka w znaczny sposób wzrasta dopiero w przypadku sztucznego zapłodnienia – podkreśla.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.