„Wielkie duchowe dziedzictwo, które nam pozostawili, nadal żyje w was – mówił Ojciec Święty. – Przyjmijcie to dziedzictwo! To dziedzictwo jest waszą siłą! Teraz jest czas, aby odbudować i zacząć od nowa, zawierzając całkowicie łasce Boga, który kieruje losem każdego człowieka i wszystkich narodów. Nie jesteście sami! Cały Kościół jest blisko was w modlitwie i w konkretnych dziełach miłosierdzia. I w tym regionie wielu otwarło wam drzwi, gdy byliście w potrzebie.“
Papież wskazał, że trzeba odbudować nie tylko budynki, ale przede wszystkim więzi, które łączą wspólnoty i rodziny, młodych i starszych. „Zachęcam was, abyście nie zapominali kim jesteście i skąd pochodzicie! Pielęgnujcie więzi, które was łączą, pielęgnujcie wasze korzenie!” – apelował. Wyznał, że bywają w życiu chwile, gdy wiara może się zachwiać i dla Irakijczyków było to prawdą w najciemniejszych dniach wojny i jest prawdą również w dzisiejszych czasach globalnego kryzysu sanitarnego i wielkiej niepewności. „W takich chwilach pamiętajcie, że Jezus jest tuż obok was. Nie przestawajcie marzyć! Nie poddawajcie się, nie traćcie nadziei!” – zachęcał Papież. Podkreślił, że nad Kościołem w Iraku czuwają święci, także święci z sąsiedztwa. „Ta ziemia ma ich wielu; jest to ziemia wielu świętych mężczyzn i kobiet. Pozwólcie, by wam towarzyszyli w drodze ku lepszej przyszłości, ku przyszłości nadziei” – apelował Ojciec Święty.
Papież nawiązał też do wysłuchanych wcześniej świadectw. Pani Doha mówiła o tym, że potrzebne jest przebaczenie ze strony tych, którzy przeżyli ataki terrorystyczne.
„Przebaczenie: to jest słowo kluczowe. Przebaczenie jest konieczne, aby trwać w miłości, aby pozostać chrześcijaninem – mówił Papież. – Droga do pełnego uzdrowienia może być jeszcze długa, ale proszę Was, nie zniechęcajcie się. Konieczna jest umiejętność przebaczania, a jednocześnie odwaga do walki. Wiem, że jest to bardzo trudne. Wierzymy jednak, że Bóg może przynieść pokój na tę ziemię. Jemu ufamy i razem ze wszystkimi ludźmi dobrej woli mówimy „nie” terroryzmowi i instrumentalizacji religii.“
Franciszek nawiązał też do świadectwa ojca Ammara, który wspominając okrucieństwa terroryzmu i wojny dziękował Panu, podkreślając, że zawsze wspierał On irackich chrześcijan w dobrych i złych czasach, w zdrowiu i w chorobie. „Wdzięczność rodzi się i się rozwija, gdy pamiętamy o Bożych darach i obietnicach. Pamięć o przeszłości kształtuje teraźniejszość i prowadzi nas ku przyszłości” – zauważył Papież.
„W każdej chwili dziękujmy Bogu za Jego dary i prośmy Go, aby obdarzył tę ziemię i jej mieszkańców pokojem, przebaczeniem i braterstwem – mówił Papież. – Nie ustawajmy w modlitwie o nawrócenie serc i o triumf kultury życia, pojednania i miłości braterskiej, z poszanowaniem różnic, różnych tradycji religijnych, w dążeniu do budowania przyszłości opartej na jedności i współpracy wszystkich ludzi dobrej woli. Miłości braterskiej, która «uznaje podstawowe wartości naszego wspólnego człowieczeństwa. W ich imię możemy i musimy współpracować, budować i prowadzić dialog, przebaczać i rozwijać się» (Enc. Fratelli tutti, 283).“
Na zakończenie Franciszek wyznał, że kiedy jego helikopter podchodził do lądowania zobaczył figurę Matki Bożej na odbudowanym kościele Niepokalanego Poczęcia, w którym odbyło się spotkanie, i właśnie Maryi zawierzył odrodzenie tego miasta. Przypomniał o roli kobiet w budowaniu pokojowej przyszłości. „Wizerunek Matki Bożej tutaj został nawet zraniony i podeptany, ale oblicze Matki Bożej wciąż patrzy na nas z czułością. Bo tak właśnie robią matki: pocieszają, podnoszą na duchu, dają życie. I chciałbym z serca powiedzieć dziękuję wszystkim matkom i kobietom tego kraju, kobietom dzielnym, które mimo przemocy i ran nadal dają życie” – mówi Franciszek zawierzając opiece Maryi wszystkich mieszkańców Iraku.
Beata Zajączkowska – Watykan/vaticannews.va
Komentarze
6 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
UWAGA!!! Ponieważ ten cyniczny polakożerca i zapiekły wróg Kościoła, tj. niejaki Anonim (plus masa jego klonów: AAAtomek, ladychapel, Po 11…, katolicka kretynizacja Polski i in.) grasuje tu bezkarnie od lat (a administrator Frondy, o ile jest jakiś, konsekwentne udaje głuchego), proponuję, aby każdy wstawiał pod jego nickami normalne wpisy, ewentualnie jakieś absurdalne parodie jego antypolskich lub filosemickich komentarzy. Zresztą wielu już tak robi. W ten sposób, przy niewielkim wysiłku, wspólnymi siłami, rozmyjemy ten obraźliwy dla Polaków bełkot, nie do pomyślenia na innych forach. Dyżurny Anonim, lub ktoś z jego bandy będzie najpierw obleśnie rechotał („buhahahaha”), potem będzie błaznował („jest mi bardzo wszystko jedno”), oburzał się na „bolszewickich złodziei nicków”, potem zarzuci koneksje ze Stalinem (on, tęczowy lewak!), będzie rozdzierał szaty na metody katolików (częsty trick obłudnych ateistów), wreszcie oskarży o faszyzm (?) oraz antysemityzm (to ich odwieczny, mocno już wyświechtany zarzut), a nawet o szmalcownictwo (sic!). A na koniec będzie już tylko rzygał na – oczywiście karygodną, ale często wyolbrzymioną lub wręcz zmyśloną – pedofilię w Kościele.
Ciekawe czy tak samo ciepło witalibyście muzułmańskiego przywódcę w Polsce? Chrześcijan w Iraku jest tyle co muzułmanów u nas.
Są dwa wytłumaczenia według mnie dla tej szarfy , biały i czerwony promień z obrazu Jezusa Miłosiernego albo symbol działalności Witolda Gadowskiego który coś w Karakosz pomagał odbudować .
Co oznacza biało czerwona szarfa na Kzryżu ?
Niewiele spałeś, to się nazywa stachanowiec, jak na żyda ruskiego to raczej wyjątek. Szybciej zdechniesz.
Ta wizyta ma wymiar symboliczny. Przed ujawnieniem się Antychrysta na Bliskim Wschodzie który zaprowadzi tam fałszywy pokój za który massmedia, politycy, korporacje i gwiazdeczki będą go wielbić pojechał tam jego Fałszywy Prorok Bergoglio Nie Katolik by głosić fałszywy pokój Antychrysta.