W niedzielę irańskie władze postanowiły powołać fundusz, który ma m.in. finansować monitorowanie i ujawniać przypadki łamania praw człowieka przez Amerykanów. Przeznaczą na to 20 mln dolarów.
- Musimy odpowiedzieć na amerykańską niesprawiedliwość i tyranię i ingerencje tego państwa w sprawy Iranu – mówił Alaedin Boroujerdi, szef rady bezpieczeństwa narodowego i stosunków międzynarodowych. Irański parlament określił fundusz na rzecz wykrywania amerykańskich zbrodni jako "niezbędny".
Władze mają teraz sześć miesięcy na sfinalizowanie ustawy. Jeśli zostanie ona przyjęta, fundusz zasilą pieniądze z Rezerwy Międzynarodowej, gdzie wpływa większość irańskich przychodów z handlu ropą.
Decyzja powołania funduszu zapadła na kilka tygodni przed upływem terminu, który prezydent Barack Obama wyznaczył Iranowi na przystąpienie do rozmów zaproponowanych jeszcze w styczniu, tuż po objęciu prezydenckiego fotela. Irańskie władze na odpowiedź mają czas do września. Teraz, jak twierdzą, odpowiadają na działania USA, które - ich zdaniem - wspierały protesty opozycji po prezydenckich wyborach w Iranie.
AJ/Washingtonpost.com
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.