Zamiast odbudowywać irlandzki Kościół po skandalach, biskup Willie Walsh wprowadza jeszcze większy zamęt wśród swoich irlandzkich wiernych. Wezwał do wznowienia debaty nad święceniami kobiet. Czyżby nikt nie chciał być księdzem w jego diecezji?
Biskup diecezji Killaloe za nic ma rozstrzygnięcia Kościoła w kwestii możliwości ordynacji kobiet. Podczas wywiadu dla irlandzkiej telewizji RTÉ News 74-letni hierarcha stwierdził, że czeka na kolejnego Jana XXIII, który ponownie otworzy dyskusję w tej sprawie.
Biskup Walsh, znany dotąd ze stwierdzenia, że dla "Mszy łacińskiej brak mu entuzjazmu", tym razem postanowił podzielić się z mediami także swoim brakiem entuzjazmu dla celibatu. Co go do tego skłania? Być może fakt, że do seminariów w Irlandii zgłosiło się w tym roku zaledwie 36 kandydatów i jest to pomysł postępowego hierarchy na poprawę frekwencji.
Wyraził jeszcze kilka tez z kanonu czcicieli postępu w Kościele: ubolewanie nad wykluczeniem homoseksualistów i odmawianiem Komunii świętej osobom, które po rozwodzie weszły w kolejny związek małżeński. Na koniec biskup wspomniał, że Chrystus celowo przyszedł z posługą do "ludzi wykluczonych przez władze religijne Jego epoki".
AJ/Rte.ie
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.