Ukraina

Iszczuk: Na Ukrainie realizuje się strategia Kremla

Wybory prezydenckie jeszcze się nie zakończyły, ale na Ukrainie rozpoczęło się wiele procesów, które wskazują, że realizacja scenariusza Kremla jest w pełnym toku. Według dobrze poinformowanych źródeł, Rosja przeznaczyła na to olbrzymie środki. Analiza ostatnich wydarzeń świadczy o tym, że harmonogram wdrożenia specjalnej operacji „Prorosyjska Ukraina” jest bardzo ściśle realizowany.

2 min czytania
Zdj. Kremlinru, CC BY SA 4.0, Wikimedia Commons
Zdj. Kremlinru, CC BY SA 4.0, Wikimedia Commons

Wybory prezydenckie jeszcze się nie zakończyły, ale na Ukrainie rozpoczęło się wiele procesów, które wskazują, że realizacja scenariusza Kremla jest w pełnym toku. Według dobrze poinformowanych źródeł, Rosja przeznaczyła na to olbrzymie środki. Analiza ostatnich wydarzeń świadczy o tym, że harmonogram wdrożenia specjalnej operacji „Prorosyjska Ukraina” jest bardzo ściśle realizowany.

Włodzimierz Iszczuk Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Pomagając Rosji w przeprowadzaniu wywrotowej działalności przeciwko Ukrainie, Wiktor Medwedczuk, bliski Putinowi oligarcha, lider prorosyjskiej organizacji Ukraiński Wybór i partii „Platforma Opozycyjna – Za Życie” wezwał do stworzenia tzw. „autonomicznego regionu Donbasu” i zaproponował bezpośrednie negocjacje z przywódcami samozwańczych podmiotów separatystycznych w Donbasie, będącymi rosyjskimi marionetkami, w sprawie rozwiązania konfliktu w Donbasie. Stwierdził również, że ci terroryści zgadzają się pozostać częścią Ukrainy na zasadzie federacji. Powiedział: „Zakłada się, że organy samorządowe będą działać [w regionie] – parlament, rząd i inni, którzy będą zarządzać w Donbasie”. Co ciekawie, Ihor Kołomojski, oligarcha – szara eminencja kandydata na prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego mówi jednym głosem z Medwedczukiem i Kremlem. W wywiadzie udzielonym dla Soni Koszkinej – redaktor naczelnej portalu LB.ua powiedział wprost, że Putin nie wpływa na Donbas, a Ukraina powinna negocjować bezpośrednio z marionetkami Kremla w samozwańczych republikach Donbasu.

Według najnowszego sondażu Wołodymyr Zełenski może wygrać w drugiej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie, co grozi tymczasowym chaosem i destabilizacją w systemie zarządzania państwem. Ryzyko wzmocnienia sił prorosyjskich, a więc antypolskich i antyzachodnich, na Ukrainie jest absolutnie realne.

Andrij Portnow, zbiegły do Moskwy prawnik z zespołu Janukowycza, który popiera kandydata na prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego, zaproponował rozprawienie się wszystkimi możliwymi metodami – m. in. używając przemocy fizycznej i wszczynając postępowania karne – ze zwolennikami Poroszenki [zwolennikami integralnej i unitarnej Ukrainy].

Kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich okazało się, że wszczęto postępowanie karne przeciwko prokuratorowi generalnemu Ukrainy – Jurijowi Łucenkowi i przewodniczącemu parlamentu ukraińskiego – Andrijowi Parubijowi; podczas gdy w tym samym czasie zostali zwolnieni z aresztu ludzie Wiktora Medwedczuka – Nadija Sawczenko i Wołodymyr Ruban, oskarżeni o przygotowanie krwawych aktów terrorystycznych w rządowej dzielnicy Kijowa.

Dobrze poinformowane źródła twierdzą, że Kreml przeznaczył 500 mln USD na projekt „Prorosyjska Ukraina” i jest gotowy przekupić przed wyborami parlamentarnymi kluczowych graczy ukraińskiej sceny politycznej. Według planu Kremla politycy i działacze, którzy pozostaną nieprzekupni, będą tłumieni przez przemoc i postępowanie karne.

Jeśli Kreml i jego marionetki zdołają zrealizować swój scenariusz na Ukrainie, doprowadzi to w Europie do wielkiej katastrofy geopolitycznej i zagrozi całej zachodniej cywilizacji; przede wszystkim wpłynie na bezpieczeństwo krajów Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza Polski, państw bałtyckich i Rumunii.

Włodzimierz Iszczuk/Jagiellonia.org

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej